Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokurator obiecał podejrzanej umorzenie śledztwa. Za seks

29 czerwca 2018

Podejrzana poskarżyła się zwierzchnikom prokuratora, więc policja zorganizowała operację kontrolowanego wręczenia korzyści osobistej. Mężczyznę zatrzymano na gorącym uczynku, w samych slipach.

Akcja, która skompromitowała warszawskiego prokuratora, utrzymywana jest w tajemnicy. "DGP" udało się ustalić kilka faktów.

Historia rozpoczęła się w pierwszych dniach maja, gdy patrol policji przywiózł do gmachu prokuratury rejonowej na Ochocie młodą kobietę podejrzaną o kradzież w sklepie. - Sprawa, jakich są tysiące w prokuraturach na terenie, gdzie działają duże centra handlowe. Tylko od prowadzącego śledztwo zależy, czy ktoś zostanie objęty aktem oskarżenia, czy nie - wyjaśnia jeden z naszych rozmówców.

Podczas przesłuchania prokurator zaczął flirtować z podejrzaną. Złożył jej propozycję wprost: seks w zamian za umorzenie sprawy i wycofanie zarzutów.

Konrad P. wyjaśnił kobiecie, że gdyby coś poszło nie tak, ma tłumaczyć, że jest rozebrana, bo prokurator weryfikuje jej znaki szczególne. To miał zapisać w protokole jej przesłuchania. - Ofiara zgodziła się na taki układ, a w rzeczywistości zgłosiła się do prokuratury wyższego szczebla. Tam zapadła decyzja o wciągnięciu do współpracy policjantów ze stołecznego wydziału antykorupcyjnego - tłumaczy nasz informator.

Rozpoczęła się operacja kontrolowanego wręczenia korzyści osobistej. Po zdobyciu oficjalnych zgód w gabinecie Konrada P. zainstalowano kamery i mikrofony. Zgodnie z umową podejrzana pojawiła się w gabinecie Konrada P., 12 maja, już po godzinach pracy.

- Policjanci i prowadząca sprawę pani prokurator mieli transmisję live. Wkroczyli do akcji, gdy oskarżyciel był już w samych slipach - opowiada nasz informator. Funkcjonariusze znaleźli w jego biurku zapas prezerwatyw.

Mimo że od tych zdarzeń minęło półtora miesiąca, Konrad P. nadal nie ma postawionych zarzutów. - Sąd dyscyplinarny nie uchylił immunitetu, bowiem prokurator składa zaświadczenia lekarskie - przyznaje prokurator Renata Mazur, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Sprawą zainteresował się Andrzej Seremet, prokurator generalny. - Przeciwko temu prokuratorowi prowadzona jest sprawa dyscyplinarna. A szef warszawskiej prokuratury okręgowej wystąpił do sądu dyscyplinarnego o obniżenie o połowę zarobków Konrada P. - dodaje Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Generalnej.

Maciej Duda

Robert Zieliński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.