Odkryto sześć listów Zirajewskiego
Pojawiły się nowe dowody w śledztwie w sprawie śmierci Artura Zirajewskiego ps. Iwan, głównego świadka w sprawie zabójstwa Marka Papały. Na terenie więzienia odnalazło się sześć listów pisanych przez niego do współwięźnia.
O tajemniczych listach powiadomił portal Trojmiasto.pl jeden z osadzonych. Dostał on gryps od znanego fałszerza kart płatniczych Erleta G. Ten napisał, że ma sześć listów od Zirajewskiego. Erlet G., 39-letni absolwent Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, pod koniec lat 90. związał się z gangiem pruszkowskim.
Zrobiło się o nim głośno, gdy CBŚ zlikwidowało startującą właśnie fabrykę kart płatniczych urządzoną w zwykłym bloku na gdyńskim Obłużu. - W listach jest m.in. mowa o tabletkach, którymi zatruł się Zirajewski - mówi nasz rozmówca z więzienia. Nie chce ujawnić, dlaczego wcześniej nie trafiły do prokuratorów prowadzących śledztwo. Erlet G., podobnie jak wielu innych osadzonych, był już przesłuchiwany przez policję w tej sprawie. - Mogę potwierdzić, że dostaliśmy nowe materiały w tym śledztwie, ale na razie są analizowane i jest za wcześnie na mówienie o szczegółach - mówi Dariusz Różycki, prokurator okręgowy w Gdańsku.
Prokuratura oficjalnie przyjęła tezę, że Zirajewski nałykał się tabletek, by potem spróbować uciec ze szpitala. Tam zmarł jednak na zator płucny. Zirajewski był głównym świadkiem w procesie ekstradycyjnym polonijnego biznesmena Edwarda Mazura, podejrzewanego o zlecenie zabójstwa Marka Papały.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu