Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Monet u budowlańca

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Policji udało się odzyskać zrabowany w 2000 r. jedyny w Polsce obraz Claude’a Moneta - "Plaża w Pourville". Policjanci zatrzymali też sprawcę. Na jego trop naprowadziły ich informator i ponowna weryfikacja śladów pozostawionych na miejscu kradzieży.

Obraz odnaleźli wielkopolscy policjanci u sprawcy kradzieży. Okazał się nim 41-letni mieszkaniec Olkusza. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, policja trafiła na jego ślad w połowie grudnia. - Choć sprawa kradzieży była już umorzona, pamiętaliśmy o niej. Nasze podejrzenia, że to może być ta osoba, potwierdził system Afis gromadzący m.in. linie papilarne - mówi nam oficer wielkopolskiej policji. W grudniu policjanci raz jeszcze wprowadzili do systemu wszystkie dowody z miejsca kradzieży. Okazało się, że ślady linii pasują właśnie do mieszkańca Olkusza. - Gdy wcześniej sprawdzaliśmy, nie był jeszcze notowany, dlatego wtedy system nikogo nie wskazał. Ale przy okazji sprawy o przemoc domową Robert Z. został zdaktyloskopowany i teraz go zidentyfikowaliśmy - wyjaśnia oficer.

Do Olkusza natychmiast wybrała się kilkuosobowa ekipa policjantów operacyjnych, którzy z bliska zaczęli się przyglądać Robertowi Z. Kim okazał się sprawca? Drobnym przedsiębiorcą budowlanym, który utrzymywał się głównie z prac dorywczych. - Na pierwszy rzut oka nic nie wskazywało, że może mieć związek z tą głośną kradzieżą - wyjaśnia nasz rozmówca.

W poniedziałek prokuratorzy nadzorujący śledztwo podjęli decyzję o zatrzymaniu mężczyzny. Podczas przesłuchania przyznał się do kradzieży. Wskazał również miejsce ukrycia dzieła - kartonowe pudło w domu swojej rodziny. - Eksperci stwierdzili, że jest w dobrym stanie. Kamień spadł nam z serca - mówił wczoraj szef wielkopolskiej policji Krzysztof Jarosz.

Specjaliści z Muzeum Narodowego potwierdzili autentyczność płótna. Wskazują na to m.in. cięcia, które odpowiadają tym w oryginalnej ramie. Sam sprawca wyznał, że dokonał kradzieży, gdyż fascynował się francuskimi impresjonistami. Opowiadał, że ta miłość trwa od momentu, gdy pod koniec lat 80. odwiedził Luwr. Zaprzeczał, aby ktokolwiek inny miał związek z tą kradzieżą. - Weryfikujemy jego słowa. Nie wykluczyliśmy, że ktoś zlecił mu kradzież i czy nie ma ich więcej na swoim sumieniu - wyjaśnia oficer wielkopolskiej policji.

Przez ostatnie 10 lat funkcjonariusze włożyli wiele wysiłku w odzyskanie płótna, włącznie z uruchomieniem tzw. operacji specjalnej. Jeden z oficerów przez wiele miesięcy udawał kupca zainteresowanego dziełami sztuki. Policjanci jednak wątpią, aby Robert Z. sam tak błyskotliwie zaplanował kradzież: niezauważony wyciął obraz i zastąpił go dobrą kopią. Strata wyszła na jaw przypadkiem. Muzealnicy nie mieli nawet pewności, kiedy dokładnie dokonano kradzieży.

- To doskonała informacja, gdyż wielu straciło już nadzieję na odzyskanie tego obrazu. Kradzież była tym boleśniejsza, że nasze zasoby kulturowe przetrzebiła II wojna światowa i nie zostało nam wiele dzieł tej klasy - komentuje sukces policji Tomasz Merta, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego.

@RY1@i02/2010/009/i02.2010.009.000.008a.001.jpg@RY2@

"Plaża w Pourville" to jedyny obraz Claudea Moneta w polskich kolekcjach

Fot. Tomasz Gzell/PAP

robert.zielinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.