Prezydent chce wyjaśnień
Szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego chce, aby premier wyjaśnił przyczyny odwołania pełniącego obowiązki dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Przemysława Guły.
- Aleksander Szczygło jest członkiem Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, dlatego ze swoimi pytaniami zwrócił się do premiera, który przewodniczy temu zespołowi - poinformowało wczoraj biuro prasowe BBN.
To DGP wspólnie z Radiem RMF jako pierwszy poinformował o odwołaniu dotychczasowego szefa RCB i mianowaniu na jego miejsce dyrektorem kapitana Straży Granicznej Marcina Samsonowicza-Górskiego. W proteście przeciw tej decyzji z pracy w RCB zrezygnowało w sumie dziewięciu urzędników. Funkcjonariusze ABW badają hipotezę, że Guła został odwołany, gdyż zaszkodził interesom firm informatycznych, od których nie chciał kupować drogich aplikacji.
Według rzecznika rządu Pawła Grasia mimo fali odejść instytucja pracuje normalnie. Jego zdaniem nieprawdziwe są informacje, jakoby na odwołanie Guły naciskały firmy informatyczne. - Ministerstwo po prostu nie zamierzało kupować żadnych programów - tłumaczy.
ROZMOWA
ROBERT ZIELIŃSKI:
ANTONI PODOLSKI*:
Wiem, że trudno w to uwierzyć, ale ja z funkcji zrezygnowałem głównie z powodów osobistych. Dziś sytuacja jest bardziej skomplikowana i nie ma tu podziału na białe i czarne.
Pan Przemysław Guła jest typowym człowiekiem czynu. Jednak nadrzędną funkcją Rządowego Centrum Bezpieczeństwa jest analiza zagrożeń, planowanie zarządzania kryzysowego, a nie tylko reagowanie na bieżące zagrożenia. Mam wrażenie, że pan Guła bardziej sprawdzał się w konkretnym działaniu, niż w zarządzaniu całym systemem.
Jego pęd do działania wywoływał również konflikty. RCB nie funkcjonuje w próżni. Musi się porozumiewać z innymi instytucjami państwa i zgodnie z nimi współdziałać. O ile wiem, odchodzący wraz z nim urzędnicy służby cywilnej byli jedynie oddelegowani do RCB. Postanowili pozostać przy swoim statusie urzędniczym, który straciliby w RCB po 1 stycznia. Nie sądzę, by ich decyzja - a mówimy o z definicji apolitycznych urzędnikach korpusu służby cywilnej - mogła nosić znamiona politycznej niesubordynacji wobec premiera.
Wprost przeciwnie. To, że następcy nie potrafią się ze sobą porozumieć i dziecinnie kontestują uprawnione i niestety uzasadnione decyzje personalne premiera, jest złym sygnałem. Traci na tym cała świeżo utworzona instytucja, której najbardziej potrzeba dziś stabilności i fachowości.
@RY1@i02/2010/002/i02.2010.002.000.008b.001.jpg@RY2@
Antoni Podolski
Wojciech Górski
był twórcą i pierwszym dyrektorem RCB oraz wiceszefem MSWiA od stycznia 2008 do września 2009 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu