Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Bez planów, bez listy obiektów możemy być bezradni wobec pożarów i powodzi

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Plan ochrony infrastruktury krytycznej na szesnastu opracował tylko jeden wojewoda

Eksperci Najwyższej Izby Kontroli odkryli, że do dziś Rządowe Centrum Bezpieczeństwa nie potrafiło stworzyć dokumentu o fundamentalnym znaczeniu, czyli Krajowego Planu Zarządzania Kryzysowego. Stało się tak, mimo że ustawowy termin upłynął we wrześniu 2010 r.

- Główną przyczyną było niezakończenie prac nad raportem o zagrożeniach bezpieczeństwa narodowego, którego wnioski miały stanowić ważny element Krajowego Planu - napisali kontrolerzy w raporcie, który trafił właśnie do Sejmu. Wytknęli również, że szef RCB dopiero 30 września (a powinien kilka miesięcy wcześniej, gdy było wiadomo, że nie zdąży) poinformował premiera Donalda Tuska o występujących problemach.

RCB nie potrafiło również stworzyć listy obiektów, instalacji i urządzeń najważniejszych dla bezpieczeństwa państwa: od zbiorników z zapasami paliw po elektrownie i najistotniejsze odcinki wałów przeciwpowodziowych. - Na szesnastu wojewodów plan ochrony infrastruktury krytycznej opracował tylko jeden, wojewoda łódzki. Stwierdziliśmy również duże zaniechania w zakresie szkoleń osób zaangażowanych w zarządzanie kryzysowe. Najgorzej radziły sobie pod tym względem gminy - wylicza rzecznik NIK Paweł Biedziak.

Kontrolerzy nie mają wątpliwości, że jako całość system funkcjonuje fatalnie, ale dostrzegli w nim również kilka pozytywów. Pierwszy to całodobowo monitorujące sytuację w kraju centrum antykryzysowe działające w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa. Równie dobrze oceniono działania ministra spraw wewnętrznych i administracji podejmowane podczas powodzi, które nawiedziły południe kraju w 2010 roku. - NIK zwróciła uwagę, że często z powodu braku finansów administracja nie wywiązuje się w pełni z zadań przeciwpowodziowych, a później państwo wydaje wielomilionowe kwoty na usuwanie skutków powodzi - napisali w raporcie kontrolerzy. - Naszym zdaniem pilnego rozwiązania wymaga problem niedofinansowania infrastruktury przeciwpowodziowej. O jej złym stanie technicznym i narastających potrzebach modernizacji informowali nas marszałkowie poszczególnych województw - zauważa Paweł Biedziak.

System zarządzania kryzysowego został po raz pierwszy uregulowany specjalną ustawą z 2007 roku. Odtąd prawo jasno określa np. obowiązek podjęcia działań przez organ, który pierwszy uzyskał informacje o niebezpieczeństwie, i drogę, jaką powinna wędrować informacja. Równocześnie wprowadzona została zasada, że decyzje na bieżąco podejmuje minister spraw wewnętrznych, a zostają one rozpatrzone dopiero na najbliższym posiedzeniu Rady Ministrów. Ustawa powołała również do życia Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, które wypełnia wiele zadań związanych z koordynowaniem działań w przypadku sytuacji kryzysowej.

Robert Zieliński

robert.zielinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.