Policja musi jeszcze poczekać na nowych generałów
Premier nalega, by podczas nominacji obecny był już nowy szef resortu
Zaplanowana już uroczystość wręczenia przez prezydenta Bronisława Komorowskiego nominacji generalskich policjantom została w ostatniej chwili odwołana bez podawania przyczyn - dowiedział się "DGP". Kolejny już raz kandydaci na generałów padają ofiarą zaciętej wojny politycznej.
Sześciu policyjnych inspektorów - pięciu komendantów wojewódzkich oraz dyrektor biura w Komendzie Głównej - zostało w ubiegłym tygodniu razem z najbliższymi zaproszonych na uroczystość do Pałacu Prezydenckiego. Miała się odbyć w piątek o godzinie 11. Jednak w środę po południu została nagle odwołana. - Trudno to komentować, to przykre - zgodnie odpowiedziało na nasze pytania kilkoro kandydatów, potwierdzając, że dokładnie taki scenariusz miał miejsce.
Oficjalnie został jedynie przesunięty termin wręczenia nominacji. - Minister Miller ich nie wycofał. - Informuję również, że jest już ustalany nowy termin - odpowiedziała nam wczoraj rzecznik MSWiA Małgorzata Woźniak.
Jednak według naszych nieoficjalnych źródeł oficerowie padli ofiarą wewnętrznego konfliktu w rządzie i na linii prezydent - premier. Bronisław Komorowski zdążył już nawet podpisać nominacje, ale na dokumentach nie ma jeszcze uzupełnionej daty.
- Wszystko zmieniło się w środę, po spotkaniu prezydenta i premiera Donalda Tuska. Premier poprosił głowę państwa, aby na wręczeniu nominacji był obecny już nowy minister spraw wewnętrznych - ujawnia "DGP" jeden z wpływowych polityków rządzącej koalicji.
To kolejna tego rodzaju sprawa w tym roku. Jak informowaliśmy na łamach "DGP", poprzednio, w lipcu minister spraw wewnętrznych wycofał z Kancelarii Prezydenta wysłane i podpisane już przez siebie nominacje. Prawnicy prezydenta dopatrzyli się, że niektórzy z kandydatów nie spełniają wszystkich ustawowych wymogów - np. zbyt krótko byli pułkownikami, czyli inspektorami policji. Aby znieść ten wymóg, Sejm w przyspieszonym trybie uchwalił nowelizację ustawy o policji.
Według obserwatorów od wielu lat nominacje generalskie w policji budzą gorące polityczne emocje - kolejni ministrowie i prezydenci traktują je jako sposób na zdobycie wpływów w tej formacji. Na tym polu otwarty konflikt wybuchł między ministrem MSWiA Grzegorzem Schetyną a prezydentem Lechem Kaczyńskim. Po kolejnym odrzuceniu wniosków przez prezydenta Kaczyńskiego ówczesny minister zadeklarował, że więcej wniosków mu nie prześle. W efekcie w szeregach 100-tysięcznej policji jest kilkunastu generałów, a w mniej liczebnej armii 122.
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu