Myślimy o bezpieczeństwie ludzi, ale i finansów
Gen. Andrzej Trela: Sprawa dotyczy najtrudniejszego budżetu w historii policji, czyli tego na rok 2009. Pamiętam, że wasza gazeta informację o objęciu przeze mnie stanowiska zastępcy ds. logistycznych skomentowała słowami, że podejmuję się straceńczej misji. Oceniamy, że aby policja funkcjonowała należycie, potrzebuje co roku 8 mld zł, w tym 1,2 mld zł na wydatki rzeczowe. Możliwości budżetu państwa w kryzysie spowodowały, że na te ostatnie w 2009 roku mieliśmy 775 mln zł. Pod koniec roku otrzymaliśmy dodatkowe środki z rezerwy celowej, łącznie ponad 230 mln zł.
Nie mieliśmy wyjścia. Priorytetem było, aby radiowozy jeździły, a ludzie byli bezpieczni. Związki zapominają, co się wtedy działo: padały firmy, w wielu krajach były obniżki pensji i masowe zwolnienia w policji i administracji. My wypłacaliśmy pensje na czas, a zawiesiliśmy jedynie część świadczeń. Związkowcy nie biorą pod uwagę również tego, że musieliśmy regulować faktury za prąd, łączność czy ciepło. Gdybym pierwszeństwo dał wypłatom z funduszu nagród, a nie świadczeniom wymagalnym, dzisiaj policja miałaby wiele procesów na głowie.
Zrobiliśmy coś, co w każdej szanującej się firmie nazywa się zarządzaniem kosztami. Prześwietliliśmy np. koszty transportu i wówczas okazało się, że koszty przejechania kilometra mocno się od siebie różnią. W jednej z komend to 58 gr, a w innej 1,3 zł. Policyjne samochody rocznie pokonują około 350 mln kilometrów, zatem obniżając koszty, mogliśmy wiele zyskać. Dziś średni koszt kilometra to 71 gr, czyli 30 proc. mniej. Myślenie o kosztach i ich obniżeniu stało się normą.
W żadnym z policyjnych radiowozów Alfa Romeo 159 nie odpadły koła i nie mamy informacji, aby takie ryzyko gdziekolwiek wystąpiło. Policjanci nie byli narażeni na niebezpieczeństwo poprzez zastosowanie stalowych felg z pierścieniami dystansowymi. Takie rozwiązanie było potwierdzone oceną techniczną rzeczoznawców PZM, a pierścienie spełniają wyśrubowane normy bezpieczeństwa. O wyborze felg stalowych zadecydowało przekonanie, że są one tańsze w naprawie i mniej narażone na uszkodzenia.
Nie jest to prawdą. Sprawę uszkodzenia kół w Starych Babicach wyjaśniono. Zespół rzeczoznawców automobilklubu DEKRA Polska ocenił, że samochód ma mechaniczne uszkodzenia obydwu felg z prawej strony pojazdu, wynikające z bezpośredniego uderzenia w twardą przeszkodę. Nie otrzymaliśmy także żadnych sygnałów, aby auta w innych województwach miały problemy z odkręcającymi się kołami. Bezpieczeństwo policjantów jest dla nas najważniejsze, dlatego też skontaktowaliśmy się z dostawcą aut, aby w ramach akcji serwisowej jeszcze raz sprawdzono wszystkie pojazdy.
Przy okazji tego przetargu pojawiło się o wiele więcej nieprawdziwych informacji dotyczących chociażby braku homologacji radaru czy faworyzowania Opla Insignii. Wymagania określone w specyfikacji istotnych warunków zamówienia spełniało co najmniej 6 różnych marek pojazdów. Gdyby przetarg miał faworyzować konkretną markę, z pewnością nie zdecydowano by się na aukcję elektroniczną, a to właśnie w jej wyniku został wyłoniony zwycięzca. Polska policja, jako jedna z nielicznych instytucji, stosuje rozwiązanie, jakim jest właśnie aukcja elektroniczna, co skutkuje wyborem najkorzystniejszej cenowo oferty, przy zachowaniu oczekiwanej jakości.
@RY1@i02/2011/066/i02.2011.066.000.006b.001.jpg@RY2@
Fot. Wiśniewski/PB/Forum
Gen. Andrzej Trela
Rozmawiał Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu