Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Policja ma szukać na poważnie

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Natychmiastowe wprowadzanie DNA osób zaginionych do bazy danych i zmuszenie policji do intensywniejszych poszukiwań. Posłowie sejmowej komisji spraw wewnętrznych i administracji chcą skłonić komendanta głównego policji do zmiany przepisów i zwyczajów w tej sprawie.

- Apelujemy do komendanta głównego policji, aby jak najszybciej zmienił swoją instrukcję, która decyduje o działaniach podejmowanych przez policjantów w chwili zgłoszenia. Te momenty często decydują o życiu lub śmierci - tłumaczy przewodniczący komisji Marek Biernacki.

Dziś gdy na posterunku pojawia się rodzina, informując o zaginięciu, policjanci mają prawo do własnej oceny sytuacji i zaliczenia jej do określonej kategorii.

- W pierwszej są dzieci i osoby, co do których podejrzewamy, że padły ofiarą zabójstwa czy porwania. W drugiej te, które mogły zniknąć na własne życzenie, wtedy policja ogranicza się do zarejestrowania danych - tłumaczy "DGP" doświadczony oficer policji. To znaczy, że może wpaść na zaginioną osobę tylko przypadkowo, np. podczas legitymowania.

- Wszystko zależy od wyczucia policjanta, który przyjmuje zgłoszenie. A on może źle rozpoznać sytuację albo być zawalony pracą - mówi poseł Paweł Orłowski. Stąd propozycja, aby w obowiązującej procedurze wprowadzić fundamentalne zmiany. Po pierwsze aby bliscy mieli prawo do zmiany kategorii zgłoszenia. Będzie mógł wnioskować o to również ich pełnomocnik.

- Bywa, że rodziny przychodzą na komisariat, a policjant odgania się od nich jak od natrętnej muchy - mówi Andrzej Minko, autor programu "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" i współzałożyciel Itaki. Według posłów usprawnić poszukiwania może wprowadzenie do baz danych DNA osób zaginionych.

Od kilkunastu lat policja każdego roku notuje ok. 15 tys. zgłoszeń o zaginięciach. Niemal 10 tys. osób odnajduje się już po dwóch tygodniach. Przez ostatnie 10 lat nie udało się wyjaśnić losów 300 osób.

Robert Zieliński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.