Polskie rzeki zaczynają wylewać
Niemal na wszystkich rzekach w centrum i na północy kraju istnieje groźba przekroczenia stanów alarmowych - ostrzegają synoptycy. Dramatyczna sytuacja panuje w Wyszogrodzie pod Płockiem, gdzie w środę poziom wody ma przekroczyć bezpieczny stan o trzy metry.
- 791 centymetrów to absolutne maksimum, jakie kiedykolwiek mieliśmy. Tymczasem około środy stan może sięgnąć rekordowych 850 centymetrów - mówi Stanisław Maciejewski, dyrektor płockiego oddziału Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. Sytuacja jest na tyle niebezpieczna, że lokalne władze już przygotowują mieszkańców do ewentualnej ewakuacji. Wszyscy wójtowie i burmistrzowie zagrożonych gmin wręczają już mieszkańcom tzw. karty ewakuacyjne. - Sytuacja jest poważna, ludzie muszą mieć tego świadomość - mówi starosta płocki Piotr Zgorzelski. Najszybciej rozpoczęto ewakuację we wsiach Świniary i Wiączmino, które były już zalane w maju ub.r. Wczoraj wywożono stamtąd zwierzęta i cenny sprzęt rolniczy. Sytuację na Wiśle pogarsza nadal trzymający lód. Według specjalistów utrudnia to ujście masom wody, które spływają z południa kraju.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.