Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Minister Grabarczyk rozbroił straż miejską z fotoradarów

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Od nowego roku strażnicy nie mogą łapać kierowców na przekraczaniu prędkości za pomocą przenośnych fotoradarów - to efekt kolejnej już luki prawnej po wprowadzeniu w życie nowego kodeksu wykroczeń.

Tym razem urzędnicy ministra Cezarego Grabarczyka nie zdążyli napisać rozporządzenia, które określi, w jaki sposób mają być oznakowane miejsca, w których stoją fotoradary.

Nowelizując kodeks wykroczeń, ustawodawca chciał jednocześnie uporządkować coraz bardziej kontrowersyjne metody wykorzystywania fotoradarów przez strażników miejskich. Dlatego nałożył na nich obowiązek uzgadniania miejsca ustawienia każdego fotoradaru z miejscowym komendantem policji.

- Zbyt często strażnicy traktowali fotoradary jako sposób na zarobienie pieniędzy do budżetu gminy. Miejsca do kontroli wybierali podstępnie, aby złapać jak najwięcej kierowców, a nie po to, żeby poprawić bezpieczeństwo na drogach - przyznaje "DGP" wysoki rangą urzędnik, który pracował nad nowelizacjami.

Zaporę dla takich praktyk ma stanowić obowiązujący od nowego roku ustęp 4 art. 129b w znowelizowanym kodeksie. Oprócz obowiązku konsultowania z policją przewiduje on, że strażnicy będą ustawiać fotoradary w oznakowanym miejscu. Jak - na mocy art. 129h ustęp 5 określi to rozporządzenie ministra infrastruktury.

- Jak dotąd nie ogłoszono tego rozporządzenia. Gdy strażnicy chcą z nami konsultować, gdzie ustawią swoje fotoradary, zwracamy im na to uwagę. Ale nie wszyscy słuchają. Jeśli zdarzy się dociekliwy kierowca, któremu wystawią mandat, narażają się na zarzut przekroczenia uprawnień - usłyszeliśmy wczoraj w Komendzie Głównej Policji.

Sprawdziliśmy, czy strażnicy mają świadomość, że do momentu ogłoszenia rozporządzenia powinni wstrzymać się z używaniem przenośnych fotoradarów. Monika Niżniak z warszawskiej straży tłumaczy, że problem ich jeszcze nie dotyczy. - Jeszcze nie ustaliliśmy z policją punktów dokonywania pomiarów, dlatego nie prowadzimy jeszcze kontroli - tłumaczy.

Waldemar Lada ze straży miejskiej w Białym Borze, gdzie w ub. roku strażnicy wystawili rekordową liczbę mandatów, tłumaczy: - Od początku roku wstrzymujemy się z wystawianiem mandatów. Związane jest to z problemami prawnymi. Ten czas wykorzystujemy na załatwienie mandatów sprzed nowego roku, bo musimy to zrobić do lipca.

Funkcjonariusz straży miejskiej w gminie Góra (woj. dolnośląskie, gdzie w ub. roku z fotoradarów zebrano 1,4 mln zł): - W tym roku wystawiliśmy jak na razie tylko kilka mandatów. Nie było z tym problemów.

Nasi rozmówcy z resortu infrastruktury przyznają, że nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie rozporządzenie będzie gotowe.

- Projekt trafił do uzgodnień międzyresortowych. Z pewnością Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i biuro ruchu drogowego w policji będą miały swoje uwagi - przyznaje urzędnik proszący o zachowanie anonimowości.

Nikt nie jest jednak w stanie powiedzieć, jak długo będą trwały konsultacje.

Robert Zieliński,

Współpraca TŻ

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.