Dziennik Gazeta Prawana logo

Pomoc rozwojowa MSZ dla Łukaszenki

29 czerwca 2018

Białoruś

Na jednej ze stron internetowych opublikowano wrażliwe dane dotyczące polskiej pomocy rozwojowej w latach 2007 - 2011 - podała wczoraj PAP. Większość informacji dotyczy białoruskich opozycjonistów. Mogą one pomóc KGB w rozpracowywaniu tamtejszej opozycji.

Od kilku miesięcy na jednym z amerykańskich serwisów widniała baza danych zawierająca nazwy instytucji aplikujących o granty, konkretne kwoty oraz cele udzielonej pomocy. Większość to niewinne projekty, jak przekazanie podręczników dla Wietnamu czy szkolenia mołdawskich weterynarzy. W rubryce "cele bezpośrednie i efekty realizacji projektu" można jednak znaleźć takie zapisy, jak "transformacja obecnego moralnego sprzeciwu społeczeństwa białoruskiego (...) w sprzeciw polityczny" czy "przygotowanie sił opozycyjnych (...) do szerokiej kampanii (...) przed wyborami w 2012 r.". Obok są dane Białorusinów, do których trafiły pieniądze. To podstawa do represjonowania opozycji za nielegalne finansowanie z zagranicy czy wysuwania oskarżeń o dążenie Warszawy do zorganizowania w Mińsku przewrotu.

Bazę danych na stronę z USA wysłał pracownik MSZ. Resort wie o sprawie od kilku tygodni. - MSZ powziął udane starania, by te dane usunąć. Osoba odpowiedzialna za przekazanie ich na zewnątrz została już zwolniona - oświadczył wczoraj rano rzecznik resortu Marcin Bosacki. Dokument zniknął ze strony głównej portalu, ale nie z jego serwerów - da się go nadal znaleźć za pomocą wyszukiwarki. - Właściciele strony zapewniali nas, że usunęli te dane - mówi Bosacki.

MSZ ma problem z Białorusią. Jak pisaliśmy, nasi dyplomaci nie mają w Mińsku kancelarii tajnej, a nowa siedziba ambasady należy do oligarchy z unijnej czarnej listy. Z kolei "Rzeczpospolita" ujawniła, że kilku tamtejszych opozycjonistów dostało od MSZ deklaracje podatkowe zwykłą pocztą, co dało do nich dostęp specsłużbom. Przed rokiem dzięki pomocy polskich prokuratorów Białoruś skazała na 7 lat i konfiskatę mienia znanego obrońcę praw człowieka Alesia Bialackiego.

Michał Potocki

michal.potocki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.