Nikt w Polsce nie kupi ustawy
CBA ograniczyło inwigilację rozmów o dwie trzecie
Koncerny informatyczne korumpowały dyrektora Centrum Projektów Informatycznych łapówkami oszałamiającej wielkości, nawet w wielokrotności 5 mln zł - wynika z ekskluzywnego wywiadu szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Pawła Wojtunika dla DGP.
Wojtunik ma już za sobą połowę kadencji. W tym czasie CBA poprawiło wizerunek i skuteczność działania. W rozmowie z DGP tłumaczy, po co służby specjalne aż 2 mln razy sięgały po billingi Polaków oraz jaka jest skala korupcji.
- Jesteśmy jednym z nielicznych europejskich krajów, w którym nadal anonimowo można kupić kartę pre-paid. Na Zachodzie trzeba pokazać dowód lub kartę kredytową. A 99 proc. przestępców używa takich telefonów. Tak załatwiają interesy. My, aby ustalić posiadacza takiego telefonu, musimy skierować 10, a czasem dużo więcej zapytań - przekonuje.
Jak dowiadujemy się z rozmowy, Andrzej M. decydujący o gigantycznych kontraktach publicznych na informatyzację państwa wiedział, że agenci CBA szukają dowodów na jego łapówkarstwo. Czuł się jednak na tyle pewnie, że na kilka dni przed zatrzymaniem odgrażał się im. Skąd wynikało to przekonanie o nietykalności? Wojtunik odmawia wprost odpowiedzi na pytanie, kto za nim stał, jednak przyznaje, że Andrzej M. nie podejmował decyzji o wyborze firm sam, a jedynie je wykonywał.
@RY1@i02/2012/074/i02.2012.074.00000010b.802.jpg@RY2@
Bartosz Bobkowski/Agencja Gazeta
Szef CBA Paweł Wojtunik
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu