Długi w policji, prokurator się ucieszy
Nieprawidłowości
Z dnia na dzień na bruku może się znaleźć niemal 500 osób, ale za to zajęcie będzie miał prokurator - to bilans trzyletniej przygody policji z "wolnym rynkiem". Centrum Usług Logistycznych (CUL), które miało zarządzać majątkiem mundurowych, kończy istnienie w atmosferze skandalu.
CUL to jednostka gospodarki budżetowej, do której trafiło 12 policyjnych stacji obsługi pojazdów, hotele, ośrodki wypoczynkowe i stacje benzynowe.
- Chodzi o to, by nasz majątek był zarządzany w sposób rynkowy przez fachowców - zachwalał ówczesny wiceszef policji gen. Andrzej Trela. Po trzech latach komendant główny donosi w tej sprawie do prokuratury, a odwołany dyrektor CUL prosi o kontrolę NIK. Dług wynosi niemal 14 mln zł i nie ma środków na wypłaty dla niemal 500 pracowników. - Może specjalnie źle zarządzano majątkiem, aby móc sprzedać atrakcyjne nieruchomości w Poznaniu czy Jastarni - słychać podejrzenia w centrali policji. - Komendant główny i minister spraw wewnętrznych nie podejmowali przez rok żadnych decyzji, nie było szans na wprowadzenie w życie programów naprawczych - odpowiada odwołane kierownictwo.
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu