Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Operacje specjalne nie skończą się na Sawickiej

26 czerwca 2018

Prawo

Piątkowy prawomocny wyrok dla byłej posłanki PO Beaty Sawickiej nie oznacza końca operacji specjalnych prowadzonych przez policję i służby, twierdzą eksperci pytani przez DGP. Pierwsze akcje, w których funkcjonariusze przenikali do świata przestępczego, udając gangsterów, rozpoczęły się przed 17 laty. Wprowadzał je gen.Adam Rapacki, który wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie nie jest zdziwiony.

- To wymagające, niebezpieczne narzędzie, a CBA trafiło w ręce amatorów. Było oczywiste, że służba rządzona przez polityka Mariusza Kamińskiego i zastępców, którzy nie mieli pojęcia o rzemiośle policyjnym, popełni błędy. Co więcej, bezpośrednio operacje specjalne w CBA nadzorował oficer, którego szczytem kariery było kierowanie dworcowym komisariatem policji - komentuje Rapacki.

Sędzia sądu apelacyjnego Paweł Rysiński, uniewinniając byłą posłankę PO oraz burmistrza Helu, tłumaczył wyrok "rażącymi uchybieniami prawa". W jego ocenie CBA podjęło czynności wobec Sawickiej bez podstaw prawnych, a następnie wykonywało je bez dochowania ustawowych reguł.

- Operację można rozpocząć, gdy klasyczne metody zdobycia dowodów na przestępczą działalność zawiodły. Ale ta przestępcza działalność nie może budzić wątpliwości i musi zostać solidnie wykazana - wyjaśnia gen. Rapacki.

W praktyce to oznacza, że CBA mogłoby podstawić agenta posłance, gdyby miało wcześniej informacje o tym, że bierze ona łapówki. Tymczasem dzisiejszy poseł Tomasz Kaczmarek, udając biznesmena, został po prostu wysłany na kurs dla osób, które chcą zasiadać w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Dopiero tam nawiązał kontakt z Sawicką, o której CBA nie miało informacji, że jest skorumpowana, i wciągnął ją w grę.

Czy jednak piątkowy wyrok nie zakończy całego programu operacji specjalnych? Dziś swoich przykrywkowców mają policyjne Centralne Biuro Śledcze, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a także Centralne Biuro Antykorupcyjne. - Operacje bronią się statystyką. Dotąd przeprowadzono ich kilkaset, może procent z nich budził wątpliwości sądu - argumentuje gen. Rapacki.

Co ciekawe, CBA dziś kieruje Paweł Wojtunik, który swoją karierę w policji rozpoczął właśnie jako jeden z pierwszych polskich przykrywkowców. Odmawia jednak komentarza dotyczącego wyroku, a także praktyk poprzedniego kierownictwa służby antykorupcyjnej. Jego rzecznik wystosował oświadczenie. - Wyciągnęliśmy wnioski, a legalność, jakość i skuteczność działań operacyjnych są teraz priorytetem - zapewnia w nim.

Robert Zieliński

robert.zielinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.