Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Polacy wyprali azjatyckie pieniądze

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

To kolejna sprawa, w której chodzi o ukrycie przed fiskusem wartości sprowadzanego towaru

Czterech polskich przedsiębiorców, którzy według prokuratury i ABW pomogli przetransferować do Chin 150 mln zł, wyszło na wolność - dowiedział się DGP. - Wobec podejrzanych zastosowaliśmy kaucje majątkowe, dozory policyjne oraz zakaz opuszczania kraju - przyznaje rzecznik prasowa prokuratury okręgowej w Świdnicy Ewa Ścierzyńska.

O zatrzymaniach w śledztwie dotyczącym transferu gigantycznych kwot do Chin poinformowała we wtorek Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Z opublikowanego przez nią komunikatu wynika, że funkcjonariusze odkryli mechanizm związany z funkcjonowaniem centrum handlowego w Wólce Kosowskiej pod Warszawą. - Podejrzani przyjęli od obywateli Chin i Wietnamu gotówkę o łącznej wartości 150 mln zł - wyjaśnia rzecznik prasowy.

Według naszych informacji każdy z zatrzymanych miał zarejestrowaną działalność gospodarczą. Ich bankowe konta służyły do dokonania wpłaty mniejszych sum i szybkiego transferu na inne konto. - W efekcie całość pieniędzy trafiała na jedno konto, skąd były robione przelewy do Chin oraz Singapuru - wyjaśnia nam jedna ze znających sprawę osób.

Jak dotąd Polakom postawiono zarzuty z kodeksu karnego skarbowego, jednak nie jest wykluczone ich szybkie poszerzenie o "pranie brudnych pieniędzy". Tu jednak przeszkodą jest precyzyjne odnalezienie źródła, z którego te środki pochodziły. - Chodzi o zaniżanie faktycznej wartości dóbr masowo importowanych z Dalekiego Wschodu, m.in. ubrań czy sprzętu elektronicznego - ujawnia kulisy inny z naszych rozmówców.

To już kolejne podobne śledztwo, które prowadzi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, związane z centrum w Wólce Kosowskiej. Poprzednie "uderzenie w dalekowschodnią mafię" miało miejsce przed dwoma laty. - Skarb Państwa stracił na działalności centrum miliardy złotych - mówiła wówczas prokuratora. W tej sprawie agenci ABW zatrzymali kilkadziesiąt osób: bankierów, przedsiębiorców na Ukrainie, Litwie i w Czechach. Niemal jednocześnie spłonęła część magazynów w samej Wólce Kosowskiej i pojawiły się podejrzenia, że pożar miał strawić dowody na proceder oszukiwania fiskusa. - Śledztwo w sprawie tego pożaru nadal jest prowadzone, czekamy na kompleksową opinię biegłych, której spodziewamy się już wkrótce - usłyszeliśmy wczoraj w Prokuratorze Rejonowej w Piasecznie, która prowadzi śledztwo w tej sprawie.

@RY1@i02/2013/062/i02.2013.062.00000020c.802.jpg@RY2@

Dwa lata temu płonęły magazyny w Wólce Kosowskiej

Robert Zieliński

robert.zielinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.