Jest plan reformy wojska. Teraz ma być tak jak w USA
Obronność
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisław Koziej przedstawił wczoraj klubom parlamentarnym plan reformy systemu kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi. Jak w oficjalnym komunikacie podkreśliło BBN, "intencją ośrodka prezydenckiego, a także strony rządowej, jest to, aby kluczowe zmiany w polskim wojsku odbywały się z możliwie szerokim poparciem różnych środowisk politycznych".
Z inicjatywą reformy kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi wyszedł prezydent Bronisław Komorowski. Jej projekt przygotowało MON we współpracy z BBN. Zakłada on, że w miejsce siedmiu obecnie funkcjonujących dowództw i inspektoratów powołane zostaną cztery organy centralne: dowództwo generalne odpowiadające za bieżące utrzymanie i przygotowania wojsk do użycia, dowództwo operacyjne odpowiadające za misje zagraniczne, Sztab Generalny zajmujący się planowaniem oraz Inspektorat Wsparcia.
Zdaniem BBN nowy model naśladuje rozwiązania z USA i NATO. Projekt reformy nie podoba się posłom opozycji. Podkreślają, że nadal nie wiadomo, ile będzie kosztowała.
Łukasz Bąk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu