Demony szos zwalniają, ale nie dość szybko
Mniej wśród kierowców jest szaleńców, którzy przekraczają prędkość o 40 czy 50 km/h. Za to wciąż zbyt wielu użytkowników dróg łamie przepisy "tylko trochę". Być może to efekt tego, że najwięksi piraci stali się ciut grzeczniejsi, ale nie do końca potrafią zdjąć nogę z gazu
Drogowy recydywista ukrywający się pod pseudonimem Frog to przykład skrajnego piractwa, z którym organy ścigania wciąż nie potrafią sobie poradzić. Ale bolesna prawda jest taka, że większość z nas przekracza prędkość. Co prawda nie w tak drastyczny sposób, ale wystarczająco, by otrzymać "pocztówkę" od inspekcji transportu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.