Ciężka jazda ze złodziejami
Problem kradzieży ładunków dotyczy 75 proc. firm zajmujących się przewozem międzynarodowym w Polsce - a jest ich ok. 28 tys.
Możesz dużo zarobić, ale jeszcze więcej stracić - tak mówi o swojej branży jeden z przedsiębiorców przewozowych z północy Polski. Tu zawsze trzeba było mieć oczy dookoła głowy. Ale dziś sytuacja jeszcze bardziej się skomplikowała, a ryzyko wzrosło. Jeśli 10-15 lat temu największym zagrożeniem byli goście w kominiarkach i z klamkami w garści czyhający na drogach na nieostrożnych kierowców tirów, teraz ryzyko czai się wszędzie. W realnej i wirtualnej rzeczywistości. Zamaskowanych bandziorów zastąpili mózgowcy, którzy elektronicznymi sztuczkami potrafią sprawić, że towar wart kilka milionów złotych rozpływa się - nie wiedzieć jak ani gdzie. A właściciel spedycyjnego czy transportowego biznesu zostaje z długami, które ciągną jego firmę w upadłościową przepaść.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.