Dziennik Gazeta Prawana logo

Okręty i pociski. Ból głowy i kłopot

3 lipca 2018

Okręty podwodne wraz z pociskami manewrującymi o zasięgu ok. 1000 km byłyby dla Polski kosztowną, ale najbezpieczniejszą platformą dla siły odstraszania, bo najtrudniej byłoby je zniszczyć uderzeniem prewencyjnym. Ministerstwo Obrony Narodowej wystąpiło do rządów Francji i USA z zapytaniem o możliwość zakupu odpowiednio Missile de Croisiere Naval (MdCN) i tomahawków. Praktycznie oznacza to nie wybór rakiety, ale okrętu podwodnego z rakietami, gdyż Francja chce nam rakiety manewrujące sprzedać, ale tylko wraz ze swoimi okrętami Scorpene, a tomahawki w przypadku ich nabycia byłyby związane z niemieckimi okrętami U-212A.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.