Straż miejska w ogniu zmian. Porządek publiczny czy także bezpieczeństwo?
MSWiA przymierza się do reformy funkcjonowania straży miejskich. Ale wskutek sprytnego zabiegu legislacyjnego najbardziej zainteresowani - czyli sami strażnicy oraz gminy finansujące ich działalność - nie będą mieli za wiele do powiedzenia. Dlatego skutkiem reformy mogą się okazać kolejne likwidacje komend, a nie tchnięcie w nie drugiego życia
Lokalne formacje do pilnej poprawki
@RY1@i02/2017/130/i02.2017.130.18300130a.801.jpg@RY2@
Tomasz Żółciak
@tzolciak
W siedzibie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przy ul. Batorego w Warszawie 13 lipca ma się zebrać zespół roboczy, który będzie pracował nad zmianami w funkcjonowaniu straży gminnych i miejskich. Kilka miesięcy temu resort Mariusza Błaszczaka zwrócił się do zainteresowanych środowisk (m.in. samorządów, policji, związków zawodowych) z prośbą o wskazanie konkretnych propozycji zmian. I to właśnie one miały być omawiane.
MSWiA przekonuje, że chodzi przede wszystkim o dostosowanie regulacji prawnych do współczesnych potrzeb. Jednocześnie zwraca uwagę, że ustawa z 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 706 ze zm.) na przestrzeni ostatnich siedmiu lat zmieniana była zaledwie dwukrotnie: w 2013 r. w związku z ustawą o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej oraz w 2015 r. w związku z wejściem w życie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym. W obu przypadkach zmiany prawne dotyczyły bardzo wąskiej materii - przekonuje resort spraw wewnętrznych.
Nie bez znaczenia jest też ostatnia reforma z początku 2016 r., która odebrała strażnikom uprawnienie do korzystania z urządzeń rejestrujących prędkość. Efekt? W okresie 2015-2016 ogólna liczba mandatów wystawionych obywatelom przez straże gminne i miejskie spadła o połowę, z ponad 1,15 mln do 568 tys. Ta zmiana wpłynęła zarówno na aktywność strażników gminnych (miejskich) w ujawnianiu i ściganiu sprawców wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, jak i na zaangażowanie w wykonywanie pozostałych zadań przez tę formację - przyznaje MSWiA. A jednocześnie zastrzega, że to nie jest główna przyczyna podjętych teraz prac.
Wykluczenie przedstawicieli samorządu z członkostwa w zespole roboczym pozbawi ich realnego wpływu na podejmowane decyzje i przygotowywane zmiany w przepisach. A należy pamiętać, że straż miejska w całości utrzymywana jest przez samorząd
biuro komunikacji i dialogu społecznego Urzędu Miasta w Olsztynie
Zmarginalizowani
MSWiA może liczyć na poparcie dużej części władz lokalnych. - Oczywiście taka formacja, jak straż miejska wymaga reformy, zwłaszcza w zakresie nałożonych na nią obowiązków oraz uprawnień strażników. To duże przedsięwzięcie, którego następstwem po zmianie ustawy będzie prawdopodobnie kilkadziesiąt rozporządzeń mających charakter wykonawczy - mówi Krzysztof Przybylski, dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego i bezpieczeństwa Urzędu Miasta w Kielcach.
W prace nad reformą zaangażowane będą osoby, które wejdą w skład Międzyresortowego Zespołu ds. Współpracy ze Strażami Gminnymi (Miejskimi). Będą to przedstawiciele strony rządowej, samorządów, środowiska strażników i policjantów. Sam zespół nie jest nowością. Został powołany do życia zarządzeniem nr 69 prezesa Rady Ministrów z 29 sierpnia 2012 r. W tym roku w Monitorze Polskim zostało opublikowane zarządzenie nr 28 prezesa Rady Ministrów z 19 kwietnia 2017 r., z podpisem Beaty Szydło, zmieniające poprzednią wersję z 2012 r. Znalazła się tam drobna korekta, która może okazać się kluczowa dla całej rozpoczynającej się reformy. Otóż samorządy i przedstawiciele straży, którzy do niedawna mogli funkcjonować w ramach zespołu "na prawach członka" (zgodnie z art. 2 ust. 2 poprzedniej wersji zarządzenia RM), teraz co prawda będą tam nadal, ale już tylko "z głosem doradczym".
Samorządy zapytane przez nas, jak odczytują taką zmianę, mówią wprost, że to marginalizacja ich roli. - Wyłączenie przedstawicieli samorządów ze współdecydowania o kształcie straży gminnych i miejskich zdecydowanie zaszkodzi zarówno samorządom, jak i samym strażom, a w dalszej konsekwencji również i mieszkańcom. Proponowane rozwiązanie sprowadza gminę jedynie do roli płatnika, który pozbawiony możliwości wpływania na kształt formacji będzie je likwidował - komentuje Olimpia Schneider z Urzędu Miasta w Gdańsku.
Wtóruje jej Patryk Pulikowski z olsztyńskiego magistratu. - Zarządzenie oceniamy negatywnie, ponieważ wykluczenie przedstawicieli samorządu z członkostwa w zespole pozbawi ich realnego wpływu na podejmowane decyzje i przygotowywane zmiany w przepisach. Należy pamiętać, że straż miejska w całości utrzymywana jest przez samorząd - mówi.
MSWiA: do dyskusji zapraszamy
Co na te zarzuty odpowiada MSWiA? Należy zauważyć, że w przeciwieństwie do poprzednich zapisów obecny tryb prac zespołu rozszerza skład ekspercki o przedstawicieli związków zawodowych. Nadal do udziału w pracach są zapraszani przedstawiciele środowisk samorządowych, tj. Związku Miast Polskich, Unii Metropolii Polskich, Unii Miasteczek Polskich, Związku Gmin Wiejskich, Federacji Regionalnych Związków Gmin i Powiatów RP, Krajowej Rady Komendantów Straży Miejskich i Gminnych RP - wylicza resort. Zapewnia też, że wszyscy zaproszeni - zarówno ze strony rządowej, jak i samorządowej - będą mogli aktywnie uczestniczyć w dyskusji i wypowiadać się podczas posiedzeń na tematy dotyczące funkcjonowania straży gminnych. Zespół został powołany zarządzeniem prezesa Rady Ministrów i ma charakter międzyresortowy, nie jest komitetem czy komisją dwu- lub wielostronną. W skład zespołu na prawach członków wchodzą wyłącznie przedstawiciele organów administracji rządowej (resortów) - dodaje MSWiA.
Zadań nam przybywa
- Zdecydowanie pozytywnie należy ocenić podjęte wreszcie przygotowania do zmian przepisów regulujących funkcjonowanie straży miejskich - podkreśla Bogdan Rutkowski, komendant Straży Miejskiej w Łomży. - Są one oczekiwane zarówno przez samo środowisko strażników, jak i przez samorządy, a głównie przez mieszkańców, którzy liczą na coraz sprawniejsze funkcjonowanie straży w coraz szerszym zakresie.
Komendant zwraca uwagę, że choć spodziewano się powszechnej likwidacji jednostek straży po tym, jak wprowadzono ograniczenia związane z użyciem fotoradarów, to czas pokazał, iż tak nie jest. - Zwyczajnie trzeba poprawić przepisy, dostosować je do zmieniającej się rzeczywistości, biorąc pod uwagę takie wartości, jak bezpieczeństwo, porządek i spokój publiczny - mówi. I zauważa, że powszechność pewnych rodzajów łamania prawa wymaga skutecznego i szybkiego ścigania sprawców, działań o charakterze represyjno-wychowawczym maksymalnie ograniczających niepożądane zachowania.
Argumentując za koniecznością zachowania formacji, mówi: - Są czynności wykonywane przez straże, którymi policjanci nie mogą się zająć lub wykonując je, angażują siły i środki nieadekwatne do charakteru tych działań.
@RY1@i02/2017/130/i02.2017.130.18300130a.802(c).jpg@RY2@
Ubywa oddziałów, ale rosną ambicje
Strażnicy proponują zmiany
Kilka miesięcy temu MSWiA rozesłało pismo w sprawie propozycji w zakresie funkcjonowania straży miejskich. Uwagi zgłosiły m.in. Komenda Główna Policji, Krajowa Rada Komendantów Straży Miejskich i Gminnych
Postulaty przesłane do MSWiA, uporządkowane w ok. 90 zagadnień tematycznych, obejmują swoją właściwością zarówno ustawy, jak i rozporządzenia. Najwięcej uwag zgłoszono do ustawy o strażach gminnych oraz wynikających z niej rozporządzeń, dotykają one niemal wszystkich kwestii regulowanych w tych aktach. Oto najważniejsze propozycje zmian zgłoszone zarówno przez krajową radę komendantów, jak i przez lokalne środowiska strażników.
TRUDNIEJSZE ROZWIĄZYWANIE FORMACJI
Obecnie rada gminy może rozwiązać straż po zasięgnięciu opinii komendanta wojewódzkiego (stołecznego) policji. Wystarczy, że o fakcie poinformuje wojewodę. Strażnicy chcą, by uchwałę w sprawie rozwiązania straży rada gminy podejmowała większością 2/3 głosów. W przypadku rozwiązania straży samorząd powinien zapewnić byłym funkcjonariuszom zatrudnienie w jednostkach gminy.
ROZSZERZENIE ZADAŃ
Strażnicy chcą, by ustawodawca wyraźnie wskazał, że strażnicy odpowiadają też za bezpieczeństwo obywateli, a nie tylko za porządek publiczny.
WIĘKSZY TEREN POD JURYSDYKCJĄ
Straże powinny mieć możliwość wysyłania swoich funkcjonariuszy na teren innych gmin w celu udzielenia pomocy w sytuacjach nadzwyczajnych, jak np. katastrofa naturalna czy atak terrorystyczny.
ZAKAZ ALKOHOLU I PARKOWANIA NA PODWÓRKACH
Strażnikom chodzi o zmianę art. 14 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi i rozszerzenie katalogu miejsc, w których obowiązuje zakaz spożywania alkoholu (np. o podwórka) tak, by i tam mogli interweniować. Podobnie przepisy powinny pozwalać na interwencję w sytuacji, gdy podwórka, zwłaszcza w centrach miast, zastawiane są samochodami osób, które nie mieszkają na posesjach.
PARKOWANIE NA TRAWNIKU
Strażnicy namawiają, by parkowanie na trawniku traktować jak wykroczenie drogowe, a nie porządkowe.
ŁATWIEJSZE KARANIE
Chodzi o umożliwienie zakończenia postępowania mandatowego przez strażnika, który nie był świadkiem wykroczenia. Rozliczenie sprawcy wykroczenia, który pojawił się w siedzibie straży, jest możliwe tylko przez strażnika stwierdzającego wykroczenie. Dlatego jest on każdorazowo wzywany i ściągany z terenu. Do tego dochodzi postulat umożliwienia karania właścicieli pojazdów za wykroczenia drogowe i zastąpienie obowiązującej obecnie długiej i kosztownej procedury ustalania kierującego pojazdem.
SZERSZY DOSTĘP DO REJESTRÓW
Strażnicy chcą mieć większe możliwości ustalania tożsamości osoby legitymowanej na podstawie rejestrów, ewidencji i zbiorów, do których dostęp mają przyznany na podstawie odrębnych przepisów. I tak np. na podstawie art. 100c ust. 1 pkt 8a ustawy z 20 marca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1260), strażnicy mają dostęp do Centralnej Ewidencji Kierowców. Zdaniem strażników zasadne byłoby rozszerzenie ich uprawnień do dostępu do rejestru PESEL, do wizerunku (fotografii) osoby kontrolowanej. Wyeliminowałoby to problem, gdy osoba legitymowana posługuje się cudzymi danymi.
Według strażników należy też wziąć pod uwagę większy dostęp do lokalnych baz danych, takich jak pozwolenia na handel, karty parkingowe, działalność regulowana, rejestr organizacji ruchu, bazy płatników podatków od nieruchomości, ewidencja nakazów płatniczych, by wiedzieć np., kto zarządza działką. Strażnicy chcieliby mieć też dostęp do informacji o osobach poszukiwanych czy utraconych pojazdach.
WIĘCEJ MANDATÓW
Chodzi o rozszerzenie katalogu wykroczeń, za które strażnicy miejscy będą mogli karać mandatem, np. o przywrócenie możliwości karania w postępowaniu mandatowym za brak szczepień ochronnych przeciw wściekliźnie.
MOŻLIWOŚĆ REJESTROWANIA PODEJMOWANYCH CZYNNOŚCI
Chodzi o utrwalanie szczegółowego przebiegu czynności podejmowanych przez strażników na potrzeby postępowań w sprawach o wykroczenia, a także rozpatrywanych skarg i wniosków.
POJAZDY UPRZYWILEJOWANE BEZ WCZEŚNIEJSZEGO KURSU
Zgodnie z art. 106 ust. 1 ustawy z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 978 ze zm.) kierować pojazdem uprzywilejowanym może osoba, która m.in. skończyła 21 lat, ma prawo jazdy, przeszła niezbędne badania lekarskie i psychologiczne oraz odbyła specjalistyczny kurs dotyczący kierowania pojazdem uprzywilejowanym. Ustawa przewiduje jednak grupy zwolnione z obowiązku przechodzenia tego kursu. Są to m.in. policja, straż pożarna, BOR, ABW czy CBA. Strażnicy chcą, by uwzględniono ich w tej grupie. Wskazują, że zakres obligatoryjnego szkolenia podstawowego dla strażników i tak uwzględnia zagadnienia związane z ruchem drogowym (w przeciwieństwie do szkoleń odbywanych w niektórych innych służbach).
DOSTĘP DO TAJEMNICY SKARBOWEJ
Zdaniem municypalnych, dostęp do danych organów podatkowych usprawni działania straży związane z potrzebą ustalania właścicieli nieruchomości np. na potrzeby realizacji zadań wynikających z ustawy o czystości i porządku w gminach (gospodarka odpadami).
PRZYCHODY Z KAR DLA GMIN, NIE DLA PAŃSTWA
Obecnie kary porządkowe nałożone w toku czynności wyjaśniających ściąga się w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Stanowią one dochód budżetu państwa. Straże chcą, by w przypadkach, gdy to ich przedstawiciel nałoży taką karę, pieniądze trafiały do budżetu gminy utrzymującej straż. Sytuacja powinna być analogiczna do grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych.
UJEDNOLICENIE ZASAD TWORZENIA STRAŻY
Wzorem policji powinno określić się zasady tworzenia komórek organizacyjnych w zależności od ich wielkości oraz rodzaju realizowanych zadań, np. regulujących powstanie zespołów, referatów, wydziałów. Ponadto programem standaryzacji straży gminnych i miejskich należałoby objąć wszystkie jednostki straży. To pozwoliłoby na usystematyzowanie prawnej i organizacyjnej ich działalności.
WIĘCEJ SZKOLEŃ
Należałoby rozszerzyć zakres szkoleń podstawowych dla strażników - zwiększyć liczbę godzin w poszczególnych blokach tematycznych oraz uwzględnić szkolenie strażników z musztry w zakresie: oddawania honorów, zachowania się podczas świąt i uroczystości państwowych itp. Warto wprowadzić szkolenia uzupełniające, okresowe, specjalistyczne - cykliczne (np. co 2 lub 3 lata) - zapoznające strażników ze zmianami wynikającymi z przepisów prawa.
DŁUŻSZY WYPOCZYNEK
Strażnicy chcą, by przysługiwał im dodatkowy urlop wypoczynkowy. Dodatkowo po upływie 5 lat zatrudnienia strażnikowi miałby przysługiwać płatny urlop zdrowotny.
EMERYTURY POMOSTOWE
Straże chcą, by w ustawie o emeryturach pomostowych w wykazie prac o szczególnym charakterze uwzględniono także pracę funkcjonariuszy straży miejskich i gminnych.
PŁACE W GÓRĘ
Należałoby podnieść minimalne wynagrodzenia zasadnicze wynikające z rozporządzenia w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych. Obecnie jest to np. 1250 zł netto dla aplikanta, co powoduje, że brak chętnych do zatrudnienia się na takim stanowisku. ⒸⓅ
Współpraca
OPINIA EKSPERTA
Potrzeba jasnego podziału zadań
@RY1@i02/2017/130/i02.2017.130.18300130a.803.jpg@RY2@
Adam Dudziak dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego Urzędu Miasta Bydgoszczy
Reforma straży miejskich i gminnych powinna zmierzać do podkreślenia porządkowego charakteru jednostki z jednoczesną pomocniczą rolą w stosunku do służb ratowniczych i bezpieczeństwa. Wymaga to jasnej wizji podziału zadań w zakresie ochrony porządku publicznego pomiędzy policję i straż miejską, czego do tej pory nie uczyniono. Brak decentralizacji zadań policyjnych powoduje ich zdublowanie i nieefektywne wykorzystanie zasobów. Przykładem jest Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa, narzędzie przeznaczone dla policji, w którym zdecydowana większość zgłoszeń (w przypadku Bydgoszczy) dotyczy spraw, w których właściwa jest również straż miejska (spożywanie alkoholu w miejscach zabronionych, nieprawidłowe parkowanie), jednak wskazana procedura wymaga, aby zgłoszenie zweryfikowali i potwierdzili policjanci. Celowe wydaje się stworzenie możliwości podpisywania na poziomie powiatu porozumień, umożliwiających delegowanie określonego rodzaju zadań policji (porządkowo-administracyjnych) dla straży, z jednoczesną odpowiedzialnością za ich realizację. Skupienie się na braku spójności zakresu zadań, kompetencji i odpowiedzialności to najistotniejsze płaszczyzny, na których powinien skupić się nowo powołany zespół roboczy.
Zmiana statusu przedstawicieli samorządów w zespole z całą pewnością pozbawia samorządy możliwości wpływu na kształt reformy straży i niesie ryzyko nieuwzględnienia spraw dla nich najistotniejszych. Tak zreformowane jednostki mogą w konsekwencji stać się mniej atrakcyjne dla lokalnych struktur, koncentrując się na zadaniach istotnych dla administracji rządowej, niekoniecznie zbieżnych z oczekiwaniami lokalnych wspólnot, utrzymujących straże w ramach własnych budżetów. ⒸⓅ
Dobry kierunek zmian to policja municypalna
W Polsce brakuje systemowych rozwiązań w zakresie bezpieczeństwa publicznego. Dlatego nadal trwają dyskusje dotyczące roli straży miejskiej w tym systemie
@RY1@i02/2017/130/i02.2017.130.18300130a.804.jpg@RY2@
dr Jacek Pietraszewski
prorektor Wyższej Szkoły Administracji Publicznej w Białymstoku, autor rozprawy doktorskiej na temat "Udział straży miejskiej w zapewnieniu bezpieczeństwa i porządku publicznego na przykładzie Miasta Białystok"
Jestem przekonany, że istotną przemianą byłoby przekształcenie straży miejskiej w policję miejską (municypalną), która w dalszym ciągu podlegałaby samorządowi.
Drugim bardzo istotnym elementem jest zmiana dotycząca tego, czym miałaby się zajmować przekształcona w policję lokalną straż. Obecnie w ustawie o strażach gminnych (miejskich) jest mowa o tym, że straże są powołane do ochrony porządku publicznego. Proponowałbym, aby policje lokalne dbały o bezpieczeństwo i porządek publiczny. W podobnej sytuacji były Czechy, w których do niedawna funkcjonowała również formacja samorządowa o nazwie straż miejska. Zreorganizowano ją.
W Polsce brakuje systemowych rozwiązań w zakresie bezpieczeństwa publicznego. Dlatego nadal trwają dyskusje dotyczące roli straży miejskiej w tym systemie. Jeśli straż miejska miałaby się rozwinąć i lokalnie realizować zadania policyjne, to należałoby stworzyć dla niej dodatkowe przepisy zawierające m.in. pragmatykę służbową. Policja miejska jest instytucją bezpieczeństwa publicznego o dużo szerszych zadaniach, kompetencjach, jak również uprawnieniach (choćby w kwestii broni palnej czy środków przymusu bezpośredniego), przykładem tego może być czeska policja lokalna.
!Nie można wszystkich straży porównywać i wyznaczać im jednakowych priorytetów. Całkowicie zrozumiałe, że w każdej gminie mogą występować inne priorytety związane z porządkiem i bezpieczeństwem publicznym, jak też różne zagrożenia, na które należy reagować.
Jeden na tysiąc
Należy zwrócić uwagę, że straże gminne (miejskie) jako formacje samorządowe nie mają struktury pionowej, tworzonej na wzór chociażby policji, a tym samym organów centralnych. Jest to dosyć istotne, bo można zauważyć całkowitą autonomiczność i niezależność samorządów, w których funkcjonują straże. Od początku powstawania straży, tj. od lat 90. XX w., analizując akty prawne, można doszukać się nielicznych, kosmetycznych zmian, w wielu wypadkach na niekorzyść funkcjonowania straży.
Obowiązujące obecnie przepisy nie odnoszą się też w ogóle do minimalnego stanu osobowego nowo powoływanych straży. Nie wyobrażam sobie, jak można skutecznie realizować ustawowe zadania bez odpowiedniego stanu osobowego. Hipotetyczne minimum to jeden funkcjonariusz straży na tysiąc mieszkańców. Uważam, że przy takim rozwiązaniu w każdej gminie można już mówić o służebnej roli mieszkańcom oraz dostatecznie wypełniać powierzone zadania. W sytuacji gdy nie ma dostatecznej liczby strażników, można, a nawet trzeba tworzyć patrole mieszane: strażnik i policjant, to pozwoli na wypełnienie braków kadrowych.
Poza terenem gminy
Co może i jakie zadania będzie pełnił strażnik, który jeździ wspólnie z policjantem w radiowozie, gdy zgłoszenie będzie dotyczyło rejonu spoza gminy, w której strażnik ma prawo podejmować czynności? To dylemat, bo według prawa poza granicami gminy, w której została powołana straż, strażnik nie może podejmować żadnych czynności. Jest to kolejny problem, którym należy się zająć, aby praca strażnika była bardziej efektywna i skuteczna.
Rozwiązaniem może być zmiana prawa, która pozwoli na dokonywanie czynności przez strażnika będącego we wspólnym patrolu z policjantem poza granicą gminy.
Na podstawie przeprowadzonych badań istniejących regulacji prawnych mogę stwierdzić, że polskie przepisy dotyczące straży miejskiej, a właściwie porządku publicznego, tworzą niedostateczne warunki do skutecznego działania. Hipoteza ta została potwierdzona wnioskami z diagnozy obowiązujących aktów prawnych oraz wypowiedzi grupy respondentów. Pytani twierdzą, że prawidłowe rozdysponowanie sił i środków z pewnością przyniesie wymierne efekty, które w przyszłości przełożą się na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców.
Niezbędna niezależność
Zadaniem straży jest odpowiednia analiza zagrożenia bezpieczeństwa i porządku publicznego na danym terenie. Po odpowiednim rozpoznaniu straże powinny dopasowywać do potrzeb swoją strukturę wewnętrzną, co pozwoli na elastyczne dostosowywanie się do panującej sytuacji oraz odpowiednie reagowanie na występujące zagrożenia.
Istotna jest też całkowita niezależność każdej straży. Takie rozwiązanie uważam za bardzo korzystne. Nie można wszystkich straży porównywać i wyznaczać jednakowych priorytetów, doprowadziłoby to do chaosu organizacyjnego. Rzeczą całkowicie zrozumiałą jest, że w każdej gminie mogą występować inne priorytety związane z porządkiem i bezpieczeństwem publicznym, jak też różne zagrożenia, na które należy reagować.
Oprac. Paweł Sikora
Policja też chce nowych przepisów dla strażników
● rozważyć wprowadzenie w ustawie o strażach gminnych wymogu minimum 5-osobowego stanu etatowego strażników;
● wprowadzić obowiązek informowania wojewody oraz właściwego terytorialnie komendanta wojewódzkiego (stołecznego) policji o fakcie utworzenia czy rozwiązania straży;
● doprecyzować, jakie kwestie powinny zostać uregulowane w regulaminie straży;
● zaktualizować przepisy w zakresie użycia oraz wykorzystania broni palnej lub środków przymusu bezpośredniego;
● wprowadzić zapisy regulujących kwestię rozpatrywania skarg na straże;
● wprowadzić uregulowania, które umożliwiałyby, w szczególnie uzasadnionych przypadkach, wykonywanie przez strażników zadań ustawowych poza obszarem ich gminy;
● wprowadzić konia służbowego jako środek przymusu bezpośredniego;
● opracować jednolity dla wszystkich strażników program szkolenia podstawowego w postaci załącznika do rozporządzenia zamiast obecnego minimum programowego;
● wprowadzić obowiązkowy udział w trakcie kontroli przedstawiciela wojewody (do rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji z 21 grudnia 2009 r. w sprawie trybu sprawowania nadzoru nad działalnością straży gminnych; Dz.U. z 2009 r. nr 220, poz. 1733 ze zm.);
● wskazać organ, który miałby uprawnienia organu nadrzędnego w stosunku do straży;
● wprowadzić regulacje umożliwiające zwrot kosztów stawiennictwa świadka w przypadku czynności wyjaśniających prowadzonych przez straże.
ⒸⓅ PiSZ
OPINIE EKSPERTÓW
Formacja powinna być utrzymywana, ale musi się skupiać na zapewnianiu bezpieczeństwa
@RY1@i02/2017/130/i02.2017.130.18300130a.805.jpg@RY2@
Jędrzej Miklas prawnik w kancelarii GF Legal
Na uwzględnienie zasługują postulaty dotyczące rozszerzenia uprawnień strażników miejskich (gminnych) do prowadzenia w sytuacjach kryzysowych działań na terenach innych jednostek samorządu terytorialnego i wspomagania jednostek, na terenie których występują sytuacje kryzysowe.
Pozytywnie oceniam również samą ideę wprowadzenia możliwości rejestrowania czynności operacyjnych strażników przez filmowanie i fotografowanie. Korzystnie wpłynęłoby to na rzetelność i sposób przeprowadzania interwencji. Uważam jednak, że przepisy w tym zakresie powinny zostać odpowiednio doprecyzowane, aby nie dawały one strażnikom zbyt szerokich uprawnień i zapewniały obywatelom odpowiedni poziom prywatności.
Dobrym pomysłem jest również ustalenie na poziomie ministerialnym wzorów dokumentów służących do rejestrowania przebiegu czynności operacyjnych straży miejskiej (gminnej). Powinno to usunąć pojawiające się obecnie wątpliwości sądów czy też generalnego inspektora ochrony danych osobowych co do określania zakresu umieszczanych w nich danych.
Nie ma potrzeby wprowadzania istotnych zmian w zasadach tworzenia i rozwiązywania jednostek straży miejskich (gminnych, czy też wprowadzania zmian do systemu urlopowego strażników miejskich. Jeśli chodzi o zasady tworzenia i rozwiązywania jednostek straży, to obecnie przepisy zapewniają odpowiedni sposób weryfikacji, czy taka formacja jest w danej jednostce samorządu terytorialnego potrzebna, czy nie. Nie jest wobec tego zasadne wprowadzanie wymogu uzyskania kwalifikowanej większości przy podejmowaniu decyzji o rozwiązaniu straży. Fakt, że straże miejskie (gminne) mają za zadanie realizować zadania z zakresu porządku i bezpieczeństwa obywateli, nie uzasadnia wprowadzenia obowiązku uzyskania kwalifikowanej większości 2/3 głosów przy podjęciu uchwały o rozwiązaniu danej jednostki straży. Wprowadzenie takiego wymogu mogłoby bowiem zupełnie uniemożliwić rozwiązanie jednostki organom jednostki samorządu terytorialnego. Mając na względzie, że obowiązek utrzymywania straż miejskich (gminnych) spoczywa jedynie na jednostkach samorządu terytorialnego, powinny mieć one zapewniony odpowiedni poziom swobody w zakresie podejmowania decyzji co do powołania i likwidacji danej jednostki.
Nie uważam też za zasadne zapewniania byłym strażnikom miejskim (gminnym) gwarancji zatrudnienia. Takie rozwiązania doprowadziłyby do zbyt dużych obciążeń finansowych dla samorządu terytorialnego i mogłyby spowodować, że nowe formacje straży miejskich (gminnych) w ogóle nie byłyby powoływane z obawy przed zbyt dużymi kosztami utrzymania, nawet po ich rozwiązaniu.
Podobnie przyznanie strażnikom postulowanych uprawnień urlopowych nie znajduje w mojej ocenie uzasadnienia przez pryzmat pełnionych przez strażników obowiązków. Konieczność udzielania strażnikom dodatkowych urlopów mogłaby również spowodować dodatkowe obciążenia finansowe dla jednostek samorządu terytorialnego. ⒸⓅ
@RY1@i02/2017/130/i02.2017.130.18300130a.101(c).jpg@RY2@
MNIEJ STRAŻY, MNIEJ MANDATÓW
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu