Dziennik Gazeta Prawana logo

Rzecznik KRS nadal na celowniku służb antykorupcyjnych

29 czerwca 2018

Po dokonaniu analizy oświadczeń majątkowych Waldemara Żurka, rzecznika prasowego Krajowej Rady Sądownictwa, Centralne Biuro Antykorupcyjne podjęło decyzję o przejściu do kolejnego etapu i rozpoczęciu kontroli deklaracji.

O tym, że CBA interesuje się oświadczeniami jednego z najbardziej rozpoznawalnych sędziów w Polsce, zrobiło się głośno w grudniu zeszłego roku. Wówczas pojawiła się informacja, że kontrolerzy rozpoczęli analizę tych dokumentów z okresu sięgającego pięć lat wstecz. Biuro tłumaczyło, że monitorowanie deklaracji, nie tylko sędziów, ale też np. parlamentarzystów, to jego zadanie ustawowe. A gdy ma wątpliwości co do prawdziwości zawartych w takich dokumentach informacji, ma obowiązek przeprowadzić ich analizę, a w uzasadnionych wypadkach - tak jak to się właśnie stało w przypadku sędziego Żurka - czynności kontrolne.

CBA nie chce jednak informować, dlaczego akurat oświadczenie rzecznika KRS wzbudziło jego wątpliwości. Gdy o to zapytaliśmy, usłyszeliśmy, że "CBA, jak inne służby specjalne, nie informuje o szczegółach pracy funkcjonariuszy, o szczegółowych źródłach swoich informacji ani inspiracji prowadzonych przez biuro postępowań".

CBA nie miało za to oporów przed podaniem danych dotyczących prowadzonych postępowań. A z nich wynika, że biuro bardzo rzadko ma podejrzenia co do oświadczeń składanych przez przedstawicieli trzeciej władzy. W latach 2015-2016 prowadziło bowiem czynności analityczno-informacyjne w stosunku do 12 tego typu dokumentów, a z kolei czynności kontrolne podjęto względem zaledwie dwóch. To naprawdę bardzo niewiele, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę, że obecnie w Polsce mamy ponad 10 tys. sędziów.

Sam Waldemar Żurek oceniał, że działania CBA podjęte w stosunku do złożonych przez niego oświadczeń majątkowych to po prostu szykany, a on ma czyste ręce. Podkreślał również, że biuro podjęło w jego sprawie niestandardowe kroki, gdyż zwróciło się do prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie (Żurek jest sędzią tamtejszego sądu okręgowego) nie tylko o udostępnienie składanych przez sędziego deklaracji PIT, lecz także o informacje na temat tego, jakie funkcje on pełni.

Sędzia miał również za złe, że nikt go nie poinformował o tym, że CBA prowadzi jakieś czynności dotyczące jego osoby. Jak jednak podkreśliło biuro, taki obowiązek nie wynika z żadnych przepisów prawa.

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.