Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bezpieczeństwo

Piarowska Tarcza Wschód, czyli czekamy na konkrety

Premier mówi o uszczelnieniu zapory oraz budowie systemu fortyfikacji
Premier mówi o uszczelnieniu zapory oraz budowie systemu fortyfikacjifot. Agnieszka Sadowska/Agencja Wyborcza.pl
20 maja 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

P odjęliśmy decyzję, aby zainwestować w nasze bezpieczeństwo, a przede wszystkim w bezpieczną wschodnią granicę 1 0 m ld zł. Rozpoczynamy wielki projekt budowy bezpiecznej granicy, w tym systemu fortyfikacji, takiego ukształtowania terenu, decyzji środowiskowych, które spowodują, że ta granica będzie nie do przejścia dla potencjalnego wroga – zapowiedział w sobotę premier Donald Tusk, a później jeszcze dodał, że te „1 0 m ld zł uruchomiliśmy już w tej chwili”.

Ku rozczarowaniu z jednej strony Janiny Ochojskiej, a z drugiej – narracji polityków Prawa i Sprawiedliwości, Tusk dosyć konsekwentnie mówi o wzmacnianiu granicy. Już w 2015 r. jako przewodniczący Rady Europejskiej twierdził, że „najpilniejsze pytanie, jakie musimy sobie zdać, to jak odzyskać kontrolę na naszych granicach zewnętrznych” – te słowa padały w kontekście kryzysu migracyjnego. Także w 2021 r., gdy rozpoczął się wywołany przez białoruskie służby kryzys migracyjny na naszej wschodniej granicy, opowiadał się za twardą ochroną. I to, mimo że błędnie założył, że budowa muru się ówczesnemu rządowi nie powiedzie. Tak więc teraz zapowiadane wzmocnienie nie dziwi w żaden sposób.

Ale pojawiają się tu co najmniej trzy wątpliwości. Po pierwsze, warto jednak pamiętać, że na razie nie mamy żadnych konkretów poza dobrą nazwą „Tarcza Wschód” i budżetem planowanym na 10 mld zł. Jest to zapewne budżet wieloletni. Znając życie, oprócz budowy fortyfikacji w ten plan będą wchodzić również działania mające nas chronić przez nielegalną migracją. Biorąc pod uwagę, że już kilka tygodni temu przedstawiciele rządu informowali, że koszty ochrony granicy w 2024 r. wyniosą prawie 1 mld zł, i że obecnie każdej doby w operację zaangażowanych jest ok. 6 tys. żołnierzy, to w te Tuskowe 10 mld zł mogą już wchodzić pieniądze, które wcześniej były zaplanowane na ten cel, a teraz po prostu dostaną nowe „opakowanie”. Tak też może być z projektem, o którym mówił komendant Straży Granicznej gen. Robert Bagan, czyli wzmacnianiem istniejącej już zapory m.in. w poprzeczne belki, tak by nie można było rozginać przęseł lewarkami, czy budową wież obserwacyjnych, których wysokość ma mieć ok. 70 m. Warto więc poczekać na szczegóły i doprecyzowanie, co to za środki i na co mają zostać przeznaczone.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.