Szanowny Panie KGB. Polacy donoszą Łukaszence
W zhakowanej bazie wiadomości, które otrzymało białoruskie KGB drogą elektroniczną, są takie, pod którymi widnieją podpisy Polaków
Tomasz Szmydt kontynuuje tournée po białoruskich i rosyjskich mediach, w których opowiada o tym, jak Ameryka wpycha Polskę do wojny, za to prawdziwa wolność panuje na Białorusi. Był już gościem słynnego propagandysty Władimira Sołowjowa.
Na razie nie wiadomo, czy Szmydt – który odrzuca oskarżenia o szpiegostwo na rzecz Mińska i Moskwy – sam zaoferował swoje usługi Białorusinom. Wiadomo za to, że nie tylko on jest gotowy do współpracy z Mińskiem. Z donosów, które otrzymywało KGB, wynika, że oferentów z zagranicy było wielu. Bazę wiadomości wysłanych przez formularz umieszczony na stronie bezpieki opublikowali pracujący dla opozycji Cyberpartyzanci. Wśród informatorów są osoby podające się za Polaków i Białorusini mieszkający w naszym kraju. W państwie masowych represji, jakim w 2020 r. stała się Białoruś, donos może oznaczać wieloletnie więzienie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.