Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kraj

Mistrzowie kina i mistrz bokserski

Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Kinematografia rosyjska, podobnie jak rosyjskie teatr i literatura, ma się dzisiaj świetnie. Po kilkunastu latach posuchy obudziła się z letargu i wraca do czasów swej świetności.

Ma własną, wyrazistą twarz, nowych mistrzów, a zarazem nie odcina się od przeszłości. Sputnik pomaga odkrywać twarze rosyjskiego kina: tego sprzed lat i tego najnowszego.

Tegoroczna edycja festiwalu odbędzie się w dniach 6 - 15 listopada w kinach Kultura i Kinoteka w Warszawie. Część festiwalowych filmów zostanie później pokazana w ponad 20 innych miastach, m.in. Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie, Szczecinie i Katowicach. Ambicją organizatorów jest prezentacja panoramy tego, co stanowiło o wielkości rosyjskiego kina kiedyś, i tego, co najciekawsze w nim dzisiaj. Zobaczymy filmy debiutantów, żelazną klasykę, retrospektywy znanych twórców, filmy krótkometrażowe i dokumenty.

Festiwal okrzepł, wpisał się już w pejzaż filmowych imprez i zdobył renomę. W tym roku bohaterem głównym będzie arcymistrz rosyjskiego kina Andriej Tarkowski. Zostaną pokazane niemal wszystkie jego produkcje - poczynając od studenckiej etiudy "Zabójcy", ekranizacji opowiadania Hemingwaya, poprzez "Andrieja Rublowa" i "Solaris", aż po "Ofiarowanie", ostatni film, który Tarkowski nakręcił już po wyjeździe z ZSRR. Uzupełnieniem przeglądu będzie seria interesujących dokumentów poświęconych Tarkowskiemu, m.in. "Szczypok" - film o miejscu narodzenia Tarkowskiego, "Pamięć" - zrealizowany w stylu Tarkowskiego film o domu, w którym się urodził i wychował, "Moskiewska elegia" Aleksandra Sokurowa czy "Student Andriej Tarkowski" zrealizowany na podstawie wspomnień Aleksandra Gordona, przyjaciela Tarkowskiego i partnera życiowego jego siostry Mariny. Oboje będą zresztą gośćmi festiwalu, podobnie jak syn reżysera Arsenij. Wezmą m.in. udział w debacie poświęconej twórczości Tarkowskiego.

Prócz Tarkowskiego na tegorocznym Sputniku swą retrospektywę będą mieli również zmarły przed 35 laty reżyser, aktor i pisarz Wasilij Szukszyn (w programie m.in.: "Jest taki syn", "Pogwarki" i "Kalina czerwona") oraz mniej znany u nas twórca Karen Szachnazarow ("Stworzył nas jazz", "Zimowy wieczór w Gagrach" i "Goniec"), który będzie gościem imprezy. Odbędzie się także przegląd najważniejszych tytułów nurtu wojennego z takimi arcydziełami, jak: "Lecą żurawie" Michaiła Kałatozowa, "Marsz na Berlin" Władymira Czaurellego, "Wniebowstąpienie" Larisy Szepitko czy "Idź i patrz" Elema Klimowa.

Interesująco zapowiada się konkurs "Młode kino rosyjskie", którego zwycięzca zdobędzie Grand Prix Sputnik. Wśród 14 konkursowych filmów jednym z faworytów będzie "Morfina", najnowszy film Aleksieja Bałabanowa (twórcy "Brata" i wstrząsającego "Ładunku 200"). Tym razem Bałabanow odszedł od współczesnej tematyki i zekranizował powieść Michaiła Bułhakowa oraz jego opowiadanie "Pamiętnik młodego lekarza", przenosząc widza na rosyjską prowincję z początków XX wieku. O nagrodę ubiegać się będzie także "Tlen" Iwana Wyrypajewa (zrealizowany na podstawie jego własnej sztuki), który zdobył wcześniej nagrodę publiczności na tegorocznych Nowych Horyzontach. Jako kandydata do nagrody wymienia się również "Bikiniarzy" Walerija Todorowskiego, film opowiadający w stylistyce musicalu o życiu niebieskich ptaków w latach 50. W konkursie wystartuje także "Kamienny łeb" Filipa Jankowskiego, w którym jedną z głównych ról zagrał bokserski mistrz świata zawodowców Nikołaj Wałujew, który przyjedzie do Warszawy spotkać się z publicznością. W ramach sekcji "Nowe Kino" festiwal przypomni też najważniejsze rosyjskie dzieła ostatnich lat: m.in. "Wyspę" Pawła Ługina, "Ładunek 200" Bałabanowa oraz "Wygnanie" Andrieja Zwiagincewa.

Sputnik nad Polską to jednak nie tylko święto rosyjskiego kina, ale także szereg imprez towarzyszących - koncertów, wystaw, przedstawień teatralnych, paneli dyskusyjnych. Można będzie posłuchać zespołu rosyjskich instrumentów ludowych Diwo i jazzowej pianistki Leny Ledoff. Aktor Lech Dybik zaśpiewa tzw. błatnyje pieśni, czyli ballady bandyckie inspirowane ulicznym folklorem Odessy lat 20. ubiegłego wieku. Jest zatem w czym wybierać, a tegoroczny Sputnik zapowiada się jako najciekawszy z dotychczasowych.

@RY1@i02/2009/217/i02.2009.217.000.015a.101.jpg@RY2@

Kadr z filmu "Morfina" Aleksieja Bałabanowa - jednego z faworytów konkursu o Grand Prix Sputnika

Materiały prasowe

Wojciech Kałużyński

wojciech.kaluzynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.