Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kraj

Po co zmieniać konia, który wygrywa? Niech dalej robi swoje

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Agnieszka Radwańska w poprzednim tygodniu po raz pierwszy w tym sezonie wystąpiła w półfinale turnieju WTA. Dziś nad ranem polskiego czasu grała w 3. rundzie turnieju w Pekinie.

- Nowe zmiany w regulaminie działały na niekorzyść Agnieszki. Obawiałem się na początku tego roku, że Agnieszka może sobie nie poradzić, że spadnie w rankingu nawet na 15. czy 17. miejsce. Ale ona sobie poradziła - powiedział nam menedżer Polki Wiktor Archutowski.

W tym sezonie Radwańska, jako zawodniczka sklasyfikowana na koniec poprzedniego roku w dziesiątce, nie może grać w mniejszych imprezach, gdzie była rozstawiana z jedynką czy dwójką.

- Tak naprawdę jako zawodniczka sklasyfikowana na 12. czy 11. miejscu, dochodząc do ostatniej ósemki, grała wyżej, niż wskazywałby na to jej ranking - mówi menedżer krakowianki. - Tego często się nie zauważa. Wciąż ją tylko krytykowano. A to, że trener jest nie taki, a to, że powinna nauczyć się serwować lub że powinna pójść na siłownię. A przecież jej ojciec doprowadził ją do dziesiątki światowego rankingu, a jej siostrę do pierwszej sześćdziesiątki. Po co zmieniać konia, który się sprawdza? Może lepiej dać mu robić swoje - kończy Archutowski.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.