Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kraj

Kto inny będzie dbać o wizerunek prezesa Laty

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Prezes PZPN będzie dobrem ekskluzywnym - obiecywał jeszcze niedawno na łamach "Dziennika" Tomasz Rachwał, szef PR-owskiej firmy Polish Sport Promotion. Wizerunku związku i prezesa Grzegorza Laty już się nie uda mu zmienić, bo wczoraj PZPN rozwiązał umowę z PSP.

Jak się dowiedzieliśmy, PR-em związku ma się teraz zajmować firma Glaubicz Garwolińska Consultants. PZPN związał się z PSP zaraz po tym, jak Latę wybrano na prezesa związku. Poznał się on z Rachwałem w trakcie kampanii wyborczej.

- Prowadziliśmy z nim treningipijarowo-marketingowe - mówił nam Rachwał. - Po wygranych wyborach mieliśmy kilka pomysłów na poprawę wizerunku związku, i tak rozpoczęła się nasza współpraca. Niektórzy uważają, że to niepotrzebne, szczególnie dziennikarze, traktując PZPN jako bezgraniczne zło. My nie mówimy, że wszystko jest dobre, ale że jest dużo dobrego. Dlatego będziemy się starali przekonywać ludzi do tych dobrych aspektów PZPN i jego pracowników, a złe eliminować. Z PZPN mamy typową umowę na usługę PR-ową, czyli odpowiadamy za komunikację zewnętrzną i wewnętrzną w związku, organizujemy biura prasowe. Dodatkowo doradzamy i pomagamy Lacie, jak prezentować się i współpracować z mediami.

Od tamtej pory Lato nie pokazywał się nigdzie bez swojego rzecznika prasowego Jakuba Kwiatkowskiego. Pomagał on prezesowi w kontaktach z dziennikarzami, był obecny przy wywiadach z nim i autoryzował jego teksty. Jeździł z Latą w podróże służbowe - na mecze reprezentacji Polski, kongresy UEFA. Wczoraj po południu, niczego nie przeczuwając, nagle dostał wypowiedzenie z pracy.

- Nie wiem dlaczego. Dowiedziałem się tylko, że PZPN podejmuje współpracę z inną zewnętrzną firmą PR-owską. To było dla mnie jak uderzenie siekierą w łeb. Naprawdę nie znam powodów, dla których PZPN zrezygnował ze współpracy ze mną - powiedział nam Kwiatkowski. - Decyzję wręczył mi jeden z pracowników związku.

Wypowiedzenie umowy o pracę dostała wczoraj także dotychczasowa rzeczniczka prasowa reprezentacji Polski Marta Alf. Ale o tym działacze PZPN mówili już jakiś czas temu, gdy zwolnili Leo Beenhakkera.

- Nie będę komentować. Powiem tylko, że mieliśmy swoje racje, podejmując takie decyzje. Prezes Grzegorz Lato wyda na ten temat stosowne oświadczenie w czwartek - powiedział nam sekretarz generalny PZPN Zdzisław Kręcina. Agencja Glaubicz Garwolińska Consultants, która ma teraz dbać o PR polskiej federacji, jest jednym z liderów na rynku. Współpracowała m.in z BRE Bankiem, Commercial Union, ING, Egipskim Biurem ds. Turystyki, Orlenem i z wieloma innymi równie poważnymi klientami. Jako pierwsza polska agencja PR otworzyła swoje biura w Izraelu.

Właścicielka firmy Anna Garwolińska od lat znajduje się w czołówce list najbardziej przedsiębiorczych Polek, sporządzanych przez różne czasopisma. W 2008 roku otrzymała tytuł honorowego rezydenta Jerozolimy, jako doradca mera miasta.

- Chętnie nawiążemy współpracę z PZPN, bo szukamy ciekawych partnerów. Na razie jednak nie podpisaliśmy żadnej umowy. A czy mamy takie plany? Nie mogę odnosić się do żadnych spekulacji - powiedział nam Mariusz Wawer, account director w Glaubicz Garwolińska Consultants.

Artur Szczepanik

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.