Ściany w Sopocie nie pomogły, Kubot i Przysiężny pokonani
Mimo silnego składu polska ekipa przegrała z Finlandią 2:3. Po raz pierwszy w historii spotkań między oboma państwami nasi tenisiści okazali się słabsi u siebie.
Stawką spotkania w Sopocie było prawo do gry w barażach o awans do Grupy Światowej.
Po dwóch dniach Polska prowadziła 2:1. Najwyżej notowany tenisista meczu Łukasz Kubot (42. miejsce ATP) pokonał drugą rakietę Finów Henriego Kontinena, który w rankingu zamyka 3. setkę. Michał Przysiężny po maratonie przegrał z byłym 13. tenisistą świata (dziś 85.) Jarkko Nieminenem. W sobotę fińscy singliści połączyli siły, ale ulegli Marcinowi Matkowskiemu i Mariuszowi Fyrstenbergowi. O losach Polaków mógł przesądzić oczekiwany mecz Kubot - Nieminen. Gra obronna Fina okazała się skuteczniejsza od ataków Kubota. Rywale wyrównali na 2:2 i piąty, decydujący punkt znalazł się w rękach Przysiężnego (137. ATP), faworyta meczu z Kontinenem. Maraton zakończył się jednak zaskoczeniem i dał zwycięstwo Finom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu