Nie czas skreślać Kruczka
Z pewnym niedosytem polscy skoczkowie opuścili Vancouver. Po dwóch srebrnych medalach Adama Małysza trzeba było przełknąć gorzką pigułkę w postaci szóstego miejsca drużyny.
- To rozczarowanie, ale nie zmienię zdania, ta drużyna ma potencjał - twierdzi Apoloniusz Tajner, prezes Polskiego Związku Narciarskiego. - Szóste miejsce nikogo nie cieszy. W Salt Lake City taka lokata była sukcesem, bo trzeba było o nią mocno walczyć. Piąte miejsce w Turynie - też sukces, bo zrobiliśmy postęp w porównaniu z poprzednimi igrzyskami. Jednak dziś potencjał mamy większy. Liczyłem, że drużyna włączy się do walki o medal. Chłopcy nie wytrzymali presji, nieźle skoczył tylko Hula, a bardzo dobrze Małysz. Z kadrą jest psycholog, ale wyszło, że przygotowuje ich na treningi, a nie zawody - dodaje.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.