On nie musi, on po prostu chce
Adam Małysz z każdym kolejnym treningiem czuje się pewniejszy na dużej skoczni w Whistler Park. Jednak żeby powalczyć o podium, w sobotnim konkursie na dużej skoczni trzeba będzie skakać po 140 m.
Orzeł z Wisły w sobotę powalczy o swój czwarty medal olimpijski. Naturalnie celem jest złoto, ale wywalczenie go może być niezwykle trudne. W kolejce stoją bowiem same giganty. Austriak Gregor Schlierenzauer zapowiada rewanż za porażkę na normalnej skoczni, mocny jest też jego kolega z ekipy Thomas Morgenstern, obrońca tytułu z Turynu. Ostatniego słowa nie powiedzieli jeszcze Niemcy, Norwegowie i Słoweńcy, którzy w swoim składzie mają genialnych lotników. No i jest gwiazda numer jeden - Szwajcar Simon Ammann, złoty medalista z normalnego obiektu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.