Dziennik Gazeta Prawana logo

W Polsce dłużej rozdaje autografy

2 lipca 2018

Polskie kluby kończą walkę o finałową dwunastkę Ligi Mistrzów. Pewni miejsca w kolejnej rundzie mogą być tylko siatkarze Asseco Resovii Rzeszów.

Na najgorszej pozycji jest natomiast Jastrzębski Węgiel, który ma tylko jedną wygraną. Paweł Abramow z Jastrzębia to niewątpliwie zarówno największa, jak i najbardziej cierpliwa gwiazda PlusLigi. - Zainteresowanie siatkówką w Polsce jest znacznie większe niż w Rosji, dlatego i rozdawania autografów oraz pozowanie do zdjęć trwa dłużej. Ale ja to bardzo lubię - mówi płynną polszczyzną Rosjanin, który w swoim dorobku ma brązowy medal olimpijski z Aten i srebro przywiezione z mistrzostw Europy (2005). - Polskiego tak szybko się nauczyłem, bo nie chciałem tworzyć niepotrzebnych barier, chciałem wiedzieć, co mówią kibice. A mnie, jako Rosjaninowi, jest znacznie łatwiej. Gorzej ma nasz włoski trener Roberto Santilli - tłumaczy Abramow, który do Jastrzębskiego Węgla trafił z rosyjskiej Iskry Odincowo, z którą w poprzednim sezonie wywalczył wicemistrzostwo kraju.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.