Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kraj

Bitwa o Anglię

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Na medal Pucharu Świata Polscy siatkarze czekają już 46 lat. Miejsce na podium w turnieju w Japonii nie jest jednak ważne z powodów medali. Podopieczni Andrei Anastasiego grają przede wszystkim o awans do Igrzysk Olimpijskich w Londynie w przyszłym roku. Uzyskają go trzy najlepsze drużyny japońskiego turnieju. W ten weekend, w Tokio, jego ostatni akord. Dla Polaków najtrudniejszy. Zagramy bowiem z Włochami (piątek), Brazylią (sobota) i Rosją (niedziela). Pierwsze fazy turnieju Polacy przeszli znakomicie. Wygrali siedem meczów, ponosząc tylko jedną porażkę, z Iranem 2: 3. Zwycięstwa odnieśli m.in. ze znakomitą Kubą (3: 0 na inaugurację) oraz nad mistrzami olimpijskimi USA (również 3: 0). Kluczowa w tych meczach okazała się nie tylko znakomita forma gwiazd - Bartosza Kurka i Michała Winiarskiego. Ważne jest, że mamy w zasadzie dwie równoległe drużyny. Trudno wskazać, kto jest tak naprawdę rezerwowym zawodnikiem, a kto z podstawowego składu. No może poza Krzysztofem Ignaczakiem, który niemal nie schodzi z boiska. Anastasi żongluje składem i wychodzimy z tego zwycięsko. Cała kadra na równym poziomie to największy atut naszej drużyny. Żaden zespół na świecie nie może się pochwalić tak wyrównanym teamem. W morderczym turnieju, gdzie rozgrywa się 11 meczów w ciągu 15 dni, może się to okazać kluczowe. Trener nie ma na przykład problemu z niewystawianiem nawet przez minutę w meczu rozgrywającego Pawła Zagumnego, który kilka lat temu w kadrze uchodził za nietykalnego. Z kolei kiedy w meczu z Chinami z rezerwy na boisko wszedł Jakub Jarosz, został najlepszym zawodnikiem spotkania. W każdym meczu Polaków dochodzi do takich sytuacji. Oby tak było do niedzieli. Wtedy drużyna będzie mogła skupić się na przygotowaniach do igrzysk w Londynie.

@RY1@i02/2011/233/i02.2011.233.196.007b.001.jpg@RY2@

WP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.