Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kraj

Fryderyki rozdane

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Zwycięstwo Acid Drinkers, Monika Brodka zgodnie z oczekiwaniami, porażka Czesława Mozila, hołd Młynarskiemu i nuda - tak w skrócie wyglądała ceremonia rozdania Fryderyków 2011, która odbyła się 9 maja w Fabryce Trzciny. Drinkers otrzymali aż cztery statuetki, w tym w kategorii piosenka roku za... cover utworu "Love Shack" B-52s z 1989 roku. Kontrowersji było więcej. Dezerter otrzymał statuetkę w kategorii album roku: rock. Zdziwienia z przynależności do tej kategorii nie krył nawet sam zespół, odbierając Fryderyka.

Konsternację wzbudziła wypowiedź przedstawiciela wydawcy płyty "Męskie granie", który ze sceny ostro skrytykował wygląd statuetki Fryderyka. Wtedy też prowadzący galę Rafał Bryndal i Piotr Metz boleśnie obnażyli swoje sceniczne sztywniactwo brakiem jakiejkolwiek riposty. Raziły też błędy językowe Bryndala. Jakby tego było mało, nie najlepsze było nagłośnienie, prawie w ogóle nie było słychać wokali.

Między mało porywającymi występami Tres.b, Młynarski Plays Młynarski i Maleńczuka trzy Fryderyki w kategoriach: wokalistka roku, album roku pop i produkcja muzyczna roku, odebrała Brodka. Najlepszym albumem zagranicznym został "Come Around Sundown" Kings of Leon, a specjalną nagrodę, Złotego Fryderyka za całokształt osiągnięć artystycznych, otrzymali Wojciech Młynarski, Jerzy Maksymiuk i Włodzimierz Nahorny. Statuetkę za najczęściej puszczaną piosenkę w stacjach radiowych w minio-nym roku otrzymało... De Mono. Po ceremonii fotoreporterzy skupili się na robieniu zdjęć Maciejowi Dowborowi, Maćkowi Rockowi i Agnieszce Popielewicz.

WP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.