Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kraj

Syriusz może nas drogo kosztować

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

PRZY WYBIERANIU WYKONAWCY aplikacji Syriusz dla urzędów pracy złamano podstawową zasadę uczciwej konkurencji - twierdzą audytorzy Komisji Europejskiej. Nałożą na nasz kraj gigantyczną karę - w sumie ponad 130 mln zł

Budowa Syriusza, który ma służyć pomocą urzędom pracy i pracownikom zatrudnionym w pomocy społecznej, trwa od niemal ośmiu lat. Przez ostatnie cztery jego finansowanie przejęła Unia Europejska w ramach pierwszego priorytetu Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (PO KL). W sumie stworzenie tego systemu informatycznego pochłonęło już niemal 50 mln zł.

- Udało nam się uzasadnić w Brukseli wydanie zaledwie kilkudziesięciu tysięcy złotych z całej tej kwoty - przyznaje "DGP" urzędnik resortu rozwoju regionalnego, który zna treść raportu Komisji Europejskiej.

W tym samym raporcie wysłannicy Brukseli przeanalizowali, jak unijne środki wydają m.in. Służba Więzienna oraz Ochotnicze Hufce Pracy. Tutaj nie mieli większych zastrzeżeń - sięgają one zaledwie 1 procentu wszystkich wydatków.

- To oznacza, że to żadna tajemna sztuka wydawać zgodnie z prawem polskim i unijnymi miliony euro z Brukseli - zauważa nasz rozmówca.

Największe zastrzeżenia Brukseli budzi wyłonienie wykonawcy Syriusza bez zastosowania procedury przetargowej czy konkursowej. Wdrażający system urzędnicy Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich (CRZL), zlecając kolejne etapy pracy nad aplikacją, nie wykonywali choćby telefonów do konkurencyjnych firm, aby sprawdzić, jaka jest cena rynkowa takich usług. W efekcie istnieje podejrzenie, że za każdy etap budowy Syriusza słono przepłacano.

Chcieliśmy zapytać o te decyzje Zbigniewa Olejniczaka, odpowiedzialnego za nie urzędnika. Po latach pracy w resorcie pracy i Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich dziś kieruje w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych informatyzacją całej administracji państwowej. Olejniczak nie udzielił nam bezpośrednio odpowiedzi. W jego imieniu odpowiedziała rzecznik MSWiA Małgorzata Woźniak. - Nie możemy komentować raportu Komisji, który jest dla nas jeszcze niedostępny. Ustosunkujemy się do jego ostatecznej wersji.

Na stronach internetowych resortu pracy można odnaleźć oficjalne CV dyrektora Olejniczaka. Najwięcej miejsca zajmuje w nim opis doświadczeń związanych z nadzorem budowy systemów informatycznych dla urzędów pracy: Plus i Syriusz. "Pragnę zaznaczyć, że jakkolwiek kieruję tymi pracami i jestem współautorem wielu zamierzeń w tym projekcie, to w ostatecznym rozrachunku sukcesy Syriusza są wynikiem pracy całego zespołu departamentu informatyki" - napisał Olejniczak.

Robert Zieliński

robert.zielinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.