Brąz to nagroda za to, że wierzyłem
Z Przemysławem Miarczyńskim , brązowym medalistą olimpijskim w żeglarskiej klasie RS:X, rozmawia w Weymouth Przemysław Franczak
Pierwsza myśl po minięciu mety?
Ciężko powiedzieć. Nie wiem, czy była jedna konkretna. Na pewno była wielka radość i świadomość, że spełniłem swoje wielkie marzenie. Ciężko pracowałem i miałem trochę szczęścia. Jest cudownie.
Jak żeglarze będą świętować dwa brązowe medale?
Pewnie siądziemy sobie wszyscy wieczorem z lampką wina.
Wino? Myśleliśmy, że będzie rum i szanty. Jak to u żeglarzy.
(śmiech) Rum i szanty też będą, ale to może już w Polsce.
Ludzie żartują, że przełamał pan klątwę "Tańca z gwiazdami". Inni sportowcy, którzy występowali w tym programie, w Londynie wypadli słabo.
Już to słyszałem. O co w ogóle chodzi z tymi klątwami? Dopiero niedawno dowiedziałem się, że jest coś takiego jak klątwa chorążego. "Taniec z gwiazdami" nie ma żadnego związku ze sportem. W tym samym roku, w którym brałem w nim udział, zdobyłem srebro w mistrzostwach świata.
Ten medal rekompensuje panu niepowodzenia na poprzednich igrzyskach?
Tak, to nagroda za wiarę, że jednak można. Ten sukces chcę zadedykować wszystkim, którzy mnie wspierali. Przede wszystkim rodzinie, bo w zasadzie całe nasze życie, żony i dwójki dzieci, jest podporządkowane moim startom.
W przygotowaniach pomagał panu Piotr Myszka, którego pokonał pan w krajowych eliminacjach do igrzysk.
Tak i chciałbym mu za to bardzo podziękować. Wspierał mnie do końca, a wspólne treningi z jednym z najlepszych zawodników na świecie to coś nie do przecenienia. Nie musiał tego robić, a jednak mi pomagał. Duży procent tego medalu jest jego.
Wasza klasa RS:X ma zniknąć z programu igrzysk. Zastąpi ją kite, deska z latawcem. Przesiądzie się Pan?
Spróbuję, tak jak inni moi koledzy. Sądzę, że jak ostro potrenujemy, to w maju lub czerwcu śmiało będzie można startować z myślą o jakiś sukcesach.
@RY1@i02/2012/153/i02.2012.153.00000160b.101.jpg@RY2@
Zofia Noceti-Klepacka także z medalem
W dramatycznym finałowym biegu klasy RS:X kobiet Zofia Noceti-Klepacka zdobyła brązowy medal. Polka stoczyła na trasie heroiczną walkę. Przez pół trasy była poza podium, tuż przed metą miała okazję na srebro. Ostatecznie stanęła na trzecim stopniu podium.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu