Unijne struktury są dla najlepszych
Beata Prądzyńska UE jest otwarta na specjalistów i pracowników niższego szczebla. W ciągu dziesięciu lat można zostać dyrektorem i zarabiać nawet 16 tys. euro miesięcznie
@RY1@i02/2014/083/i02.2014.083.18300240b.802.jpg@RY2@
fot. wojtek górski
Beata Prądzyńska, zastępca szefa biura dyrektora politycznego Ministerstwa Spraw Zagranicznych
Członkostwo Polski w UE wiązało się z tym, że będziemy tam potrzebować wykwalifikowanych urzędników. Ilu obecnie naszych rodaków zajmuje takie stanowiska?
W strukturach UE zatrudnionych jest ponad 40 tys. osób, z czego Polacy stanowią ok. 6 proc., czyli prawie 3 tys. urzędników. Chodzi przede wszystkim o Komisję Europejską, ale także Parlament Europejski, Radę UE, agencje i Europejską Służbę Działań Zewnętrznych. Ta ostatnia jest nową instytucją, cały czas w fazie tworzenia, ale mamy tam już 90 Polaków. W dalszym ciągu jesteśmy niedoreprezentowani, lecz to długofalowy proces. Z pewnością mamy dysproporcje na stanowiskach kierowniczych i niższego szczebla zaszeregowania.
Na jakie stanowiska urzędnicze UE jest obecnie zapotrzebowanie?
Na średni szczebel urzędniczy. Na najwyższym (stanowisku AD 16) mamy jednego Polaka, a np. Francja - sześciu. Jednak dyrektorzy ze starej piętnastki będą przechodzić na emerytury. W efekcie Polacy będą mieli możliwość awansu.
Czyli ścieżka awansu do stanowiska dyrektorskiego nie jest łatwa?
Może zająć średnio ok. 10 lat. Co do zasady ścieżka kariery urzędniczej w UE jest ściśle określona. Dla stanowisk urzędniczych w Unii jest 12 stopni zaszeregowania. Aby awansować, urzędnik podlega co dwa lata ocenie okresowej. Jeśli jest pozytywna, otrzymuje kolejny stopień. I jeśli ktoś jest bardzo dobry, nie musi czekać dekady na awans.
Na jakich zasadach można ubiegać się o pracę urzędnika UE?
Co roku w marcu lub kwietniu rozpoczyna się procedura konkursowa. Pierwszy etap to elektroniczne zgłoszenie aplikacji na stanowiska najniższego szczebla urzędniczego i asystenckiego. Poza tym są ogłoszenia na stanowiska specjalistyczne. Młodzi nie zawsze wierzą we własne siły. A to błędne nastawienie. Bo często osoby, które w kraju nie mogą znaleźć pracy, a znają języki i są specjalistami w wąskiej dziedzinie, mogą myśleć o pracy właśnie w strukturach UE.
O jakich specjalistów chodzi?
Powszechnie mówi się, że UE jest dla absolwentów administracji, europeistyki, stosunków międzynarodowych. Nic bardziej mylnego. Z pewnością wśród specjalistów widzielibyśmy osoby, które ukończyły np. weterynarię. Swoich sił w unijnych urzędach mogą próbować absolwenci takich uczelni, jak Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego czy politechniki.
O byciu urzędnikiem decyduje egzamin?
Konkurs jest wieloetapowy, a wygrywa najlepszy. Organizatorem jest Europejski Urząd Doboru Kadr. Na ich stronie obecnie zamieszczone są ogłoszenia na stanowiska administratorów i audytorów. Pierwszy etap sprowadza się do wypełnienia internetowej aplikacji. Kandydaci podają w niej swój życiorys. Następnie w czerwcu w różnych miastach odbywają się testy. Mogą być przeprowadzane w języku narodowym. Są skomplikowane. Dzielą się na testy werbalne, numeryczne, abstrakcyjne oraz oceny sytuacji. Sprawdzają kompetencje, umiejętność myślenia oraz pracy w zespole. Z marszu trudno je zaliczyć.
Trzecim etapem jest assessment center (AC). Nie ma dobrego tłumaczenia na język polski, ale jest to coś w rodzaju rozmowy kwalifikacyjnej. Odbywa się w Brukseli i trwa półtora dnia. Przeprowadzana jest w jednym z trzech języków urzędowych: angielskim, francuskim lub niemieckim. W przypadku stanowisk kierowniczych dodatkowo sprawdzana jest umiejętność zarządzania. Dla pozostałych zleca się m.in. zadania w pracy zespołowej.
Czy po zaliczeniu trzeciego etapu otrzymuje się propozycję pracy?
Nie. Cała procedura trwa ok. dziewięciu miesięcy. Osoby, które wygrywają konkurs, trafiają na listę rezerwową. Gdy zwolni się określone stanowisko, mogą otrzymać propozycję pracy.
Na liście rezerwowej można przebywać rok, z możliwością przedłużenia do dwóch lat. Po tym czasie ponownie trzeba przystąpić do procedury konkursowej.
Czy Polak, który wygra konkurs na urzędnika UE, pracuje z rodakami?
W strukturach UE jest przestrzegana zasada równowagi geograficznej. Polscy finaliści konkursu nie mają gwarancji, że będą pracować pod kierownictwem Polaka. Często są też nieporozumienia, bo ktoś zakłada sobie, że będzie pracować w wybranej instytucji, np. w Komisji, a otrzymał propozycję pracy w PE. W efekcie rezygnuje, a to nie jest dobra decyzja. Ważne jest, aby się zaczepić w strukturach. Później można w ramach mobilności przenieść się do innej instytucji.
Chętnych do pracy w instytucjach UE jest jednak coraz mniej. Dlaczego?
Wraz z akcesją Polski do UE nasz kraj mógł przez siedem lat uzupełniać zasoby kadrowe, a stara piętnastka nie mogła na wybrane stanowiska aplikować. W 2004 r. było bardzo duże zainteresowanie pracą w UE. Od pewnego momentu obserwujemy malejącą tendencję. Mają na to wpływ dwa czynniki. Młodzi ludzie postrzegają UE jako bankruta. A po drugie wciąż wydaje się im, że Unia nie jest dla Polaków. W dalszym ciągu pokutują u nas skromność i brak wiary w siebie. Z kolei Włosi i Hiszpanie zdają procedury konkursowe rekordowo. Polska aplikuje na poziomie 3 proc., a wspomniane kraje prawie 20 proc. Dlatego widzimy możliwość docierania z informacją o zatrudnieniu w UE nawet przez urzędy pracy, w których rejestrują się absolwenci dwóch fakultetów ze znajomością języków obcych.
Jakie jest średnie wynagrodzenie urzędnika pracującego w strukturach UE?
Ok. 9 tys. euro. Urzędnik na najniższym szczeblu otrzymuje wynagrodzenie zasadnicze na poziomie ponad 4 tys., a dyrektor - 16 tys. euro. Do tego dochodzą różne nagrody i dodatki.
W Polsce też są instytucje UE, którym szefują rodacy. Czy też otrzymują wynagrodzenie na tym poziomie?
Tak, np. w agencji Frontex czy przedstawicielstwie KE w Polsce. Większość stanowisk urzędniczych w strukturach unijnych jest jednak dostępnych poza naszym krajem.
Rozmawiał Artur Radwan
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu