Fortuna Stochem się toczy
Marzyłem o tym od dziecka i to marzenie właśnie się spełniło - mówił szczęśliwy Kamil Stoch, nowy mistrz olimpijski
To, co działo się wczoraj po drugim skoku Kamila Stocha, trudno opisać słowami. Czyste szaleństwo. Członkowie polskiej ekipy wpadali sobie w objęcia, Maciej Kot i Jan Ziobro na ramionach nosili po skoczni nowego mistrza olimpijskiego, polscy kibice, których całkiem sporo pojawiło się na kompleksie Russkije Gorki, zagłuszyli muzykę. Jednak najbardziej wzruszającą chwilą było spotkanie Stocha z trenerem Łukaszem Kruczkiem. Nie zważając na dzielącą ich barierkę, mocno się wyściskali. A po chwili obaj mieli oczy mokre od łez.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.