Dziennik Gazeta Prawana logo

Dramat Justyny Kowalczyk

26 czerwca 2018

Biegi narciarskie

Prześwietlenie mojej stopy. Wielowarstwowe złamanie. Z pozdrowieniem dla wszystkich "ekspertów". Spokojnie, biegam dalej - o diagnozie Kowalczyk poinformowała na Facebooku. Do notki dołączyła rentgenowskie zdjęcie.

Kontuzji nabawiła się w styczniu podczas treningów w Santa Caterina. Wtedy Polskę obiegło zdjęcie sinej, spuchniętej stopy - też umieszczone przez nią na portalu społecznościowym. Na prześwietlenie zgodziła się dopiero wczoraj, dzień po biegu łączonym, w którym zajęła 6. miejsce.

- Stwierdzono złamanie V kości śródstopia. Złamanie ma charakter stabilny, a ten jego rodzaj nie uniemożliwia zawodniczce dalszych startów - poinformował dr Stanisław Szymanik, ortopeda, członek Komisji Medycznej PKOl.

Kowalczyk będzie biegać z usztywnioną stopą i przyjmować środki przeciwbólowe. Po sobotnim biegu twierdziła, że bólu nie czuła. - Środki działały, nawet mogę w tej chwili na tej nodze stać. Ale chyba zaczynają puszczać - uśmiechała się. - Ten start dał nam odpowiedź, że potrafię walczyć nawet mimo stresującego ostatniego miesiąca. Trener krzyczał na trasie, że świetnie biegnę, że daję radę - opowiadała Kowalczyk.

- Trzeba patrzeć optymistycznie, tym bardziej że pierwsze 7,5 kilometra biegu łączonego rozgrywanego klasykiem Justyna kończyła w czołowej grupie - zwracał uwagę Apoloniusz Tajner, szef naszej misji olimpijskiej. - Widoczna była jednak ta przerwa związana z kontuzją. Wcześniej wydawało się, że taki odpoczynek może dać więcej świeżości, ale tak się nie stało. Już pod koniec klasyka widać było, że Justyna ciężko biegnie. W tym starcie się jednak przepaliła i z dnia na dzień będzie coraz lepiej - z nadzieją w głosie podkreślił Tajner.

W sobotę kwestia walki Kowalczyk o podium rozstrzygnęła się już na półmetku. Polka po kolizji z Finką Aino-Kaisą Saarinen przewróciła się i pociąg prowadzony przez Therese Johaug, Bjoergen i Charolottę Kallę odjechał z peronu. Na ostatnim podbiegu Kalla próbowała zgubić resztę. Nie udało się tylko z 34-letnią Marit. Norweżka została najstarszą złotą medalistką igrzysk w biegach narciarskich.

@RY1@i02/2014/027/i02.2014.027.00000160c.101.jpg@RY2@

Janusz Szewiński/Reporter

Justyna Kowalczyk to twarda dziewczyna. Po sobotnim biegu łączonym twierdziła, że bólu na trasie nie czuła

Przemysław Franczak,

Soczi

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.