Kolarz skrzywdzony przez arbitrów
Igrzyska olimpijskie to wielkie święto sportu, ale czasami jest zabijane przez stronniczość lub nieudolność sędziów. Przekonał się o tym polski kolarz
Gdyby nie decyzja sędziego głównego zawodów na torze kolarskim, Damian Zieliński wróciłby z Rio de Janeiro z brązowym medalem w keirinie. Arbitrowi zabrakło jednak odwagi, by być stanowczym.
Keirin to konkurencja, w której kolarze jadą za motorowerem i do momentu jego zjazdu z toru nie mogą nie tylko go wyprzedzić, ale nawet zrównać się z jego tylnym kołem. Do momentu zjazdu motoroweru zawodnicy ustawiają się na dobrych pozycjach, a ścigać zaczynają się na dwa i pół okrążenia przed metą.
Wyścig był dwukrotnie powtarzany, bo powtórki telewizyjne pokazały, że za pierwszym razem błąd popełnili Brytyjczyk Jason Kenny i Malezyjczyk Azizulhasni Awang, a za drugim Niemiec Joachim Eilers. Ale sędziowie nie wykluczyli ich z zawodów, choć tak mówią przepisy. Wprawdzie jest w nich zapis, że sędzia musi być pewny przewinienia, by wyrzucić zawodnika, ale w dobie kamer o pewność nie jest trudno.
- Ta sytuacja jest co najmniej niewłaściwa, choć ciśnie mi się inne słowo na usta. Przepis jest jednoznaczny. Na torze jest kilkadziesiąt kamer, nie tylko telewizyjnych. Sędzia główny zachował się w sposób bardzo niewłaściwy - mówił dziennikarzom prezes Polskiego Związku Kolarskiego Wacław Skarul. - Sędzia się bał, że w przyszłości nie będzie już sędzią głównym, bo lobby angielskie w kolarstwie torowym jest bardzo silne.
W trzeciej próbie Zieliński walczył jeszcze o medal, ale ostatecznie spadł na szóstą lokatę. Wygrał Kenny, którego na starcie powtórzonego wyścigu w ogóle być nie powinno. Brytyjczycy są potęgą w kolarstwie torowym, w Rio zdobyli więcej medali niż wszystkie pozostałe ekipy.
Skandaliczne decyzje sędziów zdarzają się też na innych arenach. W finałowej kategorii do 91 kg w boksie Kazach Wasilij Lewit był wyraźnie lepszy od Rosjanina Jewgienija Tiszczenki, ale sędziowie przyznali złoto temu drugiemu. Kibice w hali Riocentro długo buczeli i gwizdali, a w trakcie dekoracji medalami olbrzymią owacją nagrodzili Kazacha.
Paweł Hochstim
z Rio
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu