Dziennik Gazeta Prawana logo

Doping to gangrena, która zżera polski sport

27 czerwca 2018

Robimy, co możemy, by walczyć z dopingiem, ale to trudna walka - przyznaje prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Andrzej Kraśnicki

Jak pan zareagował na wiadomość o pozytywnym wyniku kontroli antydopingowej u Tomasza Zielińskiego?

To jest naprawdę bardzo przykra sytuacja, wręcz wielki cios dla całego polskiego sportu. Robimy, co możemy, żeby walczyć z tym zjawiskiem, które niszczy sport. Jest mi bardzo przykro, że coś takiego miało miejsce, i to podczas igrzysk olimpijskich. Zawodnik natychmiast po otrzymaniu wyniku próbki B został wykluczony z kadry i musiał opuścić wioskę olimpijską.

Jak można walczyć z dopingiem? Czy jest w ogóle jakiś skuteczny sposób, który mógłby sprawić w przyszłości, że do takiej sytuacji nie dojdzie?

Nie ma tolerancji dla dopingu. Bardzo żałuję, że to miało miejsce podczas igrzysk olimpijskich. My, tak jak powiedziałem, robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby do takich sytuacji nie dochodziło. Ale potrzebne są rozwiązania systemowe, które pomogą w walce z tym zjawiskiem. Wiadomo, że jest to bardzo trudne, ale sport musi z tym zjawiskiem walczyć.

Kilka tygodni temu Zieliński znalazł się w gronie zawodników, którzy decyzją władz Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów mieli do Rio nie lecieć. Później tę decyzję zmieniono, dziś widać, że niesłusznie.

Po powrocie do kraju będziemy chcieli dokładnie się temu przyjrzeć. Ale wygląda, że rzeczywiście ta sprawa jest poważna, tym bardziej że doping został wykryty także u drugiego zawodnika, Krzysztofa Szramiaka, który miał być rezerwowym. Wygląda na to, że ci, którzy uważali, że nie powinni jechać, mieli rację.

Jakie konsekwencje spotkają Zielińskiego?

Decyzja zapadnie po zakończeniu igrzysk, ale konsekwencje muszą być bardzo surowe. Powtarzam, że my musimy nieustannie walczyć z dopingiem, bo to gangrena, która zżera polski sport.

Do dymisji podał się Szymon Kołecki, prezes Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów, który był przeciwny wyjazdowi Zielińskiego i Szramiaka do Rio. Co pan na to?

Nie rozmawiałem z nim, wiem o tym z doniesień medialnych. Myślę, że jest mu bardzo ciężko, że taka sytuacja spotkała związek, którym kieruje. Wpadka dopingowa zawodników podczas igrzysk jest niestety hańbą dla polskiego sportu, ale także dla Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów.

Wczoraj pojawiła się jeszcze jedna szokująca informacja, oczywiście mniejszego kalibru, o Konradzie Czerniaku, który nie został zgłoszony do rywalizacji pływaków na 100 metrów stylem dowolnym.

To też trzeba wyjaśnić, bo na pewno takie sytuacje nie mogą się zdarzać. To przykre, że przez takie niedopatrzenie zawodnik nie będzie mógł wystartować.

Na koniec chciałbym pana zapytać o bardzo bliską pana sercu dyscyplinę, czyli piłkę ręczną, bo przecież prezesuje pan Związkowi Piłki Ręcznej w Polsce.

Niestety, na razie piłkarze przegrali oba mecze. Wierzę, że ta passa się odmieni, że w kolejnych meczach będą odnosić lepsze rezultaty. Na pewno stać ich na to, co wielokrotnie udowodnili. Mam nadzieję, że będziemy jeszcze mieli z nich pociechę.

@RY1@i02/2016/155/i02.2016.155.000001600.801.jpg@RY2@

Artur Hojny/SE/East News

Tomasz i Adrian Zielińscy - okazuje się, że prawdopodobnie obaj bracia używali niedozwolonych środków

Rozmawiał w Rio de Janeiro Paweł Hochstim

Wczoraj na dopingu przyłapany został trzeci polski ciężarowiec, brat Tomasza Zielińskiego - Adrian.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.