Dziennik Gazeta Prawana logo

Siatkówka: biało-czerwoni są pewni swego

2 lipca 2018

Po zwycięstwie nad Egiptem polscy siatkarze zagrają dzisiaj o godz. 22.05 z Iranem. - Staram się zarażać pewnością i mówię kolegom, że na pewno wygramy w Rio - mówi Michał Kubiak

Wystarczyła jedna kolejka w turnieju olimpijskim, by sypnęło niespodziankami - w grupie A Kanada pokonała Stany Zjednoczone, a w grupie B dzisiejszy rywal Polaków uległ 0:3 Argentynie. Gdy do tego dodamy niespodziewanie wyraźną porażkę Francuzów z Włochami i stracone sety Rosjan z Kubańczykami oraz Brazylijczyków z Meksykanami, to tym bardziej trzeba docenić koncentrację Biało-Czerwonych.

- We wtorek będzie fajna okazja sprawdzić, na jakim etapie jesteśmy w turnieju i czy gramy już na wysokim poziomie. Mam nadzieję, że uda nam się zwyciężyć i będziemy walczyć o zajęcie pierwszego miejsca w grupie - mówi Bartosz Kurek, który obok Kubiaka był najskuteczniejszym zawodnikiem w starciu z Egiptem. Mecze z czołowym azjatyckim zespołem są zwykle bardzo zacięte, z ostatnich siedmiu cztery zakończyły się w tie-breaku, a grane na przewagi sety też nie są rzadkością. - To bardzo wymagający rywal. Na pewno znacznie bardziej niż pierwszy - mówi Grzegorz Łomacz.

- Rywal poważniejszy, ale uważać tutaj trzeba na każdego przeciwnika, żeby nie stracić choćby seta. Im krócej jesteśmy na boisku, tym lepiej - dodaje Fabian Drzyzga.

Biało-Czerwoni po starciu z Egiptem byli zadowoleni ze swojej formy. - Czujemy się teraz w najlepszej dyspozycji, mam nadzieję, że jeszcze kilka dni i maksymalna forma wybuchnie, i będziemy w niej do końca turnieju - mówi Łomacz. Po zakończeniu spotkania polscy siatkarze w mocno ekspresyjny sposób pokazali swoją radość, tańcząc na środku boiska. - Nie każdego dnia wygrywa się mecz na igrzyskach olimpijskich. Nie ustalaliśmy tego przed meczem, ale widać, że to będzie chyba tradycja. Że te zwycięstwa, które, mam nadzieję, będziemy zbierać, będziemy celebrować - wyjaśnia Kurek.

Polscy gracze sprawiają wrażenie pewnych siebie. Ta pewność, nieobecna przynajmniej od bardzo pechowo przegranego turnieju o Puchar Świata w ubiegłym roku, aż z nich bije. - W zespole jest świetna atmosfera i cieszy nas każdy punkt, każdy set i każde zwycięstwo, a skala trudności przeciwnika nie jest ważna - mówi Drzyzga. - Przyjechaliśmy tutaj, żeby wygrać z każdym. I każdego przeciwnika szanujemy tak samo.

Rozgrywający polskiej drużyny, który podobnie jak ośmiu pozostałych jego kolegów (wszyscy oprócz Kubiaka, Kurka i Piotra Nowakowskiego) debiutuje w tym roku na igrzyskach, zapewnia, że stresu nie było. - Za to nie mogliśmy się doczekać tego spotkania. Siedzimy tutaj już ponad dwa tygodnie i już naprawdę w ostatnich dniach każdy z nas myślał: Kiedy wreszcie ten mecz? O której? Za ile? Siedzenie i czekanie na mecz jest najnudniejsze i najtrudniejsze, a teraz się zaczął turniej i będzie łatwiej - dodaje Drzyzga.

- Igrzyska olimpijskie są imprezą, na którą czekałem całe życie. Bardzo długo walczyliśmy w trzech turniejach, żeby tutaj przyjechać. Teraz tu jesteśmy i musimy czerpać z tego pełnymi garściami, i wynosić z tego to, co jest najlepsze. A najlepsze są zwycięstwa - mówi Kubiak. Kolejne zwycięstwo polski zespół chce odnieść już dzisiaj. Mecz z Iranem, który pokaże TVP 1, rozpocznie się o godz. 22.05 polskiego czasu.

@RY1@i02/2016/153/i02.2016.153.00000160a.801.jpg@RY2@

Mariusz Palczyński/MPAimages

Michał Kubiak nie ma wątpliwości: najlepsze w sporcie są zwycięstwa

Paweł Hochstim,

Rio de Janeiro

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.