Dopłaty z tarczy nie powodują konieczności obniżania pensji
Firma nie musi obniżać wynagrodzenia pracownika ze skróconym etatem, aby otrzymać dofinansowanie do jego pensji z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP). Tak wynika z opublikowanych wczoraj wyjaśnień Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
O dopłaty z FGŚP mogą starać się pracodawcy, którzy odnotowali odpowiedni spadek obrotów i w związku z tym objęli pracowników przestojem lub skrócili im czas pracy maksymalnie o 20 proc. – Z obniżeniem wymiaru czasu pracy co do zasady wiąże się obniżenie wynagrodzenia, z zastrzeżeniem zachowania minimalnego wynagrodzenia za pracę i uwzględnieniem wymiaru czasu pracy, jednakże nie jest to warunek konieczny – wskazało MRPiPS.
Jeśli więc zatrudniony zarabia np. 3 tys. zł i w związku ze spadkiem obrotów firma obniża mu wymiar etatu o 20 proc., nie musi ciąć jego wynagrodzenia o 600 zł. Może wciąż wypłacać mu pełną kwotę (choć jego czas pracy został skrócony o jedną piątą) i ubiegać się o jej dofinansowanie ze środków FGŚP. To ważna informacja dla przedsiębiorców i związków zawodowych. Bez zgody tych ostatnich na obcięcie etatów firma nie dostanie dofinansowania z funduszu. Jeśli w firmie nie działają związki, porozumienie w tej sprawie można zawrzeć z przedstawicielami pracowników. Jeśli przedsiębiorca zatrudnia tylko jedną osobę, dopuszczalne jest zawarcie porozumienia bezpośrednio z nim.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.