Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wynagrodzenia

02 listopada 2017

Podwyżki dla pielęgniarek mogą być iluzoryczne. Byle nie oznaczały spadku płac

PROBLEM: Ustawa z 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych (Dz.U. poz. 1473) miała wprowadzić podwyżki dla zatrudnionych w ochronie zdrowia. O tym, jak kiepska to regulacja pisaliśmy już w Tygodniku Gazeta Prawna z 6-8 października 2017 r. (TGP nr 39, DGP nr 194). Fatalną ocenę wystawiają jej nie tylko specjaliści z zakresu prawa, kadr i księgowości. Suchej nitki nie zostawiają na niej także pielęgniarki i położne, bo to one zostały przez nowe przepisy potraktowane najsurowiej. W TGP pisaliśmy o tym, że dla wielu podwyżki w ogóle nie będzie. Po tej publikacji dotarły do nas jednak sygnały od czytelników, że są i takie placówki medyczne, w których podwyżka oznacza... obniżkę wynagrodzenia. W jednym ze szpitali podwyżek dokonano w ramach ogólnej puli środków przeznaczonych na "dodatek Zembali", albowiem ww. ustawa dodatek ten nakazuje uwzględnić przy podwyżce. Najwyższe kwoty przyznano pielęgniarkom posiadającym wyższe wykształcenie i specjalizację, niższe tym, które miały tylko specjalizację, a najniższe trafiły do tych z wykształceniem średnim i bez specjalizacji. To co pozostałą po takim rozdysponowaniu środków, rozdzielono po równo pomiędzy wszystkie pielęgniarki tytułem "dodatku Zembali". Spowodowało to obniżenie wynagrodzenia pielęgniarek bez specjalizacji o około 40 zł brutto miesięcznie. Czy szpital postąpił prawidłowo?
Paweł Ziółkowski
02 listopada 2017

17 października 2017