Dziennik Gazeta Prawana logo

Brak pozorności umowy nie wyklucza uznania, że miało miejsce obejście prawa

7 listopada 2013

Sąd Najwyższy o zleceniu podjętym w celu obniżenia składek

Sąd apelacyjny oddalił apelację pozwanego ZUS od wyroku sądu okręgowego. Zmienił on decyzję organu rentowego z grudnia 2010 roku i ustalił, że odwołujący J.O. podlegał obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu umowy zlecenia. ZUS decyzją z grudnia 2010 roku stwierdził, że J.O. nie podlegał ubezpieczeniom społecznym z umowy-zlecenia zawartej i wykonywanej dla C.P.T.M.T. od marca do czerwca 2005 roku. Organ rentowy zarzucił pozorność tej umowy. Jego zdaniem została zawarta wyłącznie po to, aby uniknąć płacenia wyższych składek na ubezpieczenia społeczne z jednocześnie prowadzonej przez ubezpieczonego działalności gospodarczej (taksówki osobowej). Zlecenie wynosiło 100 zł miesięcznie i kwota ta stanowiła podstawę obliczenia składek. Z działalności minimalna podstawa wymiaru należności była wielokrotnie wyższa od tej kwoty i wynosiła ok. 1500 zł.

Ubezpieczony zawarł umowę-zlecenie z M.T., który prowadzi szkolenia z zakresu psychologii, socjologii rodziny i dla osób z problemami rodzinnymi. W jej ramach odwołujący zobowiązał się do promocji działalności C.P.T. Roznosił i rozwoził ulotki reklamowe informujące o rodzajach działalności prowadzonej przez C.P.T., rozdawał je klientom swojej taksówki oraz zawoził do szkół i przedszkoli. Ubezpieczony przyznał, że zawierając umowę, chciał uzyskać w ten sposób obniżenie składek społecznych. Sąd okręgowy nie stwierdził pozorności umowy-zlecenia i uznał ją za zgodną z prawem podstawę do ubezpieczenia społecznego na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 4 oraz art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 205, poz. 1585 z późn. zm.; dalej: u.s.u.s.). W złożonej apelacji pozwany zarzucił naruszenie prawa materialnego. Podniósł, że zleceniodawca zatrudniał na takich samych zasadach wiele osób prowadzących działalność gospodarczą, w stosunku do których także zostały wydane decyzje o wyłączeniu z ubezpieczeń. Z okoliczności sprawy wynika, że praca wykonywana w ramach zlecenia nie była faktycznie świadczona. Działanie odwołującego wyraźnie świadczy o zawarciu umowy wyłącznie w celu obejścia prawa oraz o naruszeniu zasad współżycia społecznego, ponieważ polega na świadomym uchylaniu się od opłacania składek z działalności gospodarczej.

Sąd apelacyjny w uzasadnieniu wyroku oddalającego apelację wskazał, że ubezpieczony zawarł umowę cywilnoprawną przed zmianą art. 9 ust. 2 u.s.u.s. Przepis ten nie uzależniał wtedy objęcia ubezpieczeniami od wysokości podstawy wymiaru należności. Odwołujący miał prawo wyboru pomiędzy podleganiem ubezpieczeniom z działalności gospodarczej i z umowy-zlecenia. Skorzystał z możliwości opłacenia niższych składek, co nie może być uznane za wadę złożonego przez niego oświadczenia woli (pozorność - art. 83 par. 1 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.; dalej: k.c.), a tym bardziej za chęć obejścia prawa. Ciężar dowodu takich okoliczności spoczywał na organie rentowym (zgodnie z art. 6 k.c.). Ubezpieczony wykonywał czynności wynikające ze zlecenia. Przepis art. 9 ust. 2 u.s.u.s. (przed zmianą) pozwalał na wybór ubezpieczenia. Nie okazał się zasadny zarzut, że przeciwko innym osobom także wydano podobne decyzje, ponieważ każda sprawa wymaga indywidualnego rozpoznania. Powyższy wyrok został zaskarżony skargą kasacyjną przez organ rentowy.

Sąd apelacyjny wykluczył obejście prawa i za podstawę rozstrzygnięcia przyjął działanie zgodne z prawem. Nie jest to pierwsza sprawa, w której występuje konflikt działania w granicach prawa i zarzutu obejścia prawa czy sprzeczności czynności prawnej z zasadami współżycia społecznego (art. 58 par. 1 i 2 k.c.). Ujawniał się on w przypadku osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą (dla których podstawą składek na ubezpieczenia społeczne jest określona kwota minimalna i które nie rezygnowały z prowadzenia tej działalności), które zawierały umowę-zlecenie (albo też umowę o pracę nakładczą) na niewielki, a wręcz znikomy zakres pracy. Działanie to podejmowane było po to tylko, żeby uzyskać drugi tytuł do ubezpieczeń społecznych, a w wyniku żeby płacić bardzo niską składkę w relacji do tej wymaganej od minimalnej podstawy określonej dla prowadzących działalność gospodarczą.

W omawianej sprawie sąd apelacyjny rozstrzygnął na korzyść ubezpieczonego, co w ocenie Sądu Najwyższego jest co najmniej przedwczesne. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia ograniczono ocenę zagadnienia dotyczącego obejścia prawa albo sprzeczności działania z zasadami współżycia społecznego. Zarzut skarżącego w tym zakresie nie jest bez racji.

Trzeba wyjść od wskazania, że skarżący odwołuje się do szczególnych podstaw prawnych określonych w art. 58 k.c. Sytuacja w sprawie nie jest typowa. Działanie zgodne z prawem nie wyklucza jednocześnie obejścia prawa, gdyż chodzi o uchwycenie cech kolejnego tytułu ubezpieczenia, które świadczyć będą o przedmiotowym tylko traktowaniu przepisów. To, że odwołujący oświadczył, iż świadomie zawarł zlecenie dla płacenia mniejszych składek, nie oznacza, że kolejna podstawa ubezpieczenia nie może być oceniana pod kątem obejścia prawa lub też sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. System ubezpieczeń społecznych jest powszechny, oparty na składce związanej zatrudnieniem lub działalnością, zależnej od podstawy jej wymiaru, a jej minimalna wysokość w odniesieniu do prowadzących działalność określana jest przez ustawodawcę. Przy bezkrytyczniej akceptacji drugiego tytułu ubezpieczenia, bez oceny jego realnego celu, łatwo mogłoby dojść do faktycznego wyłączenia stosowania przepisów o minimalnej składce na ubezpieczenia społeczne osób prowadzących działalność gospodarczą. Chodzi tu o niewiele znaczące prace, które nie są zasadniczym celem umowy, chociaż mają świadczyć o braku jej pozorności (art. 83 k.c.). Stanowią one tylko zasłonę dla rzeczywistego uzasadniania zawarcia umowy, którym nie jest samo zatrudnienie, lecz uzyskanie kolejnego tytułu ubezpieczenia. W takim przypadku ujawnia się też podstawowy cel umowy, czyli uniknięcie wyższej składki z działalności.

Także nie bez racji skarżący zarzuca, że składka społeczna z umowy-zlecenia w przypadku ubezpieczonego była wielokrotnie niższa od minimalnej składki na te ubezpieczenia obowiązującej dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Składka była liczona od 100 zł zarobku, podczas gdy minimalna podstawa należności nie mogła być niższa niż 1400 zł. Prace, które ubezpieczony wykonywał, praktycznie nakładały się na jego działalność gospodarczą (taksówka osobowa), skoro miał reklamować wśród swoich klientów usługi M.T. Zlecenie wykonywał więc niejako przy okazji swojej podstawowej aktywności. Ujawnia się tu oczywista potrzeba wykazania faktycznego wykonywania określonych prac, jednak gdy zważy się na ich niewielki zakres (umówione wynagrodzenie proporcjonalnie nie było wysokie, a zlecenie miałoby zostać niejako "dobrane" do podstawowej działalności), to wątpliwe jest, czy czynności te i sama umowa byłyby aktualne, gdyby nie chęć (zresztą niekryta) uniknięcia składek na ubezpieczenia społeczne z działalności gospodarczej. Priorytetem mogło być zachowanie kierunkowe tylko dla instrumentalnego wykorzystania regulacji w zakresie opłacania składek, a nie potrzeba dodatkowej pracy i realne jej uzasadnienie. Sam sąd apelacyjny ustalił, że "odwołujący się nie otrzymywał stałej ilości ulotek, mógł wziąć dowolną ich ilość. Wynagrodzenie nie zależało od ilości rozdanych ulotek".

Orzecznictwo SN w podobnych sporach różnie rozkłada akcenty, co w pierwszej kolejności może być spowodowane sytuacją w indywidualnej sprawie. Podkreśla się prawo do zawarcia określonej umowy. Jeżeli jednak była ona wykorzystywana instrumentalnie, to niewykluczone jest jej zakwestionowanie jako podstawy podlegania ubezpieczeniom, w takim przypadku nie ze względu na pozorność umowy (art. 83 k.c.), lecz obejście prawa.

SN podkreślił, iż czym innym jest sprzeczność czynności prawnej z ustawą, a czym innym czynność mająca na celu obejście ustawy. Nie są to sytuacje tożsame (art. 58 par. 1 k.c.). Zawarta umowa może nie być nieważna. Nie chodzi wtedy o jej sprzeczność z prawem. Zleceniobiorca może zasadnie twierdzić, że strony nie są ograniczenie w określaniu treści umowy. Inna jest sytuacja, gdy umowa wprost nie jest sprzeczna z ustawą, jednak ma na celu jej obejście i z tej przyczyny jest nieważna (art. 58 par. 1 k.c.). Nawet formalnie poprawna realizacja umowy może w efekcie zmierzać do obejścia prawa. To, że zlecenie było wykonywane, nie wyłącza oceny dotyczącej ważności tego zobowiązania jako podstawy ubezpieczenia.

Zastosowanie zastrzeżenia nieważności z art. 58 par. 1 k.c. jest wyjątkowe, a zarazem szerokie. Ocenie poddaje się skutki różnych zdarzeń i czynności prawnych. Badaniu podlega więc podstawa umowy, a w szczególności to, czy była ona w przypadku ubezpieczonego konieczna jako źródło utrzymania, skoro prowadził działalność gospodarczą, a dochód ze zlecenia był niewielki. Ustalić trzeba, czy umowa zostałaby zawarta i wykonywana w zakresie tak niewielkiej ilości pracy, gdyby ubezpieczony nie prowadził działalności gospodarczej. A w konsekwencji czy nie chodziło wyłącznie o przedmiotowe wykorzystanie przepisów o ubezpieczeniu społecznym i stworzenie formalnej podstawy ubezpieczenia. A tym samym czy zawarcie umowy-zlecenia za jedyne uzasadnienie miało unikanie płacenia składek na ubezpieczenia z prowadzonej działalności. Takiego celu nie usprawiedliwia zasada wolności umów, ponieważ nie jest ona nieograniczona nawet w prawie cywilnym (art. 3531 k.c.). To samo w sobie nie jest argumentem, tym bardziej gdy nie można stwierdzić pozorności umowy (art. 83 par. 1 k.c.), lecz kiedy szczególne działanie może być kwalifikowane jako obejście prawa albo też jako niezgodne z zasadami współżycia społecznego (art. 58 par. 1 i par. 2 k.c.). Ocen takich nie można było wyłączyć, ponieważ wymagały ich stawiane zarzuty, właśnie ze względu na spójność systemu, w którym obejście prawa i niezgodność z zasadami współżycia społecznego nie mogą być ograniczane lub wyłączane tylko ze względu na (zresztą nie zawsze uzasadniony) prymat relacji pomiędzy zleceniodawcą a zleceniobiorcą.

Biorąc to pod uwagę SN uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę sądowi apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.

z 27 czerwca 2013 r., sygn. akt I UK 10/13

KOMENTARZ EKSPERTA

@RY1@i02/2013/216/i02.2013.216.03300040e.802.jpg@RY2@

Wojciech Ostaszewski asystent sędziego w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego

W orzecznictwie SN utrwalony jest pogląd, że zawarcie umowy o pracę nakładczą wyłącznie w celu niepłacenia wyższych składek na ubezpieczenia społeczne z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej stanowi obejście prawa (por. m.in. wyrok z 17 kwietnia 2009 r., sygn. akt I UK 314/08, OSNP 2010/21-22/272). Jeżeli umowa jest przez strony wykonywana, nie może być mowy o jej pozorności. To jednak nie wyklucza możliwości badania, czy zawarcie umowy nie zmierzało do obejścia prawa (wyrok z 19 stycznia 2010 r., sygn. akt I UK 261/09, LEX nr 577825). Czynność prawna mająca na celu obejście ustawy polega na takim ukształtowaniu jej treści, które formalnie nie sprzeciwia się ustawie, ale w rzeczywistości (tj. w znaczeniu materialnym) zmierza do zrealizowania celu, którego osiągnięcie jest przez nią zakazane (wyrok z 5 lipca 2012 r., sygn. akt I UK 101/12, LEX nr 1250560). Odnośnie do przedmiotowej sytuacji warto wskazać na wyrok SN z 7 stycznia 2013 r. (sygn. akt I UK 372/12, LEX nr 1303200), w którym wskazano, że umowa-zlecenie na pracę o niewielkiej wartości (ilości), która nie jest pozorna (art. 83 k.c.), może nie stanowić tytułu podlegania ubezpieczeniom społecznym, gdy jej celem jest instrumentalne (przedmiotowe) wykorzystanie przepisów ubezpieczeń społecznych dla unikania wyższych składek na te ubezpieczenia przez prowadzącego działalność gospodarczą (art. 58 par. 1 i par. 2 k.c.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.