Czy pech może być uznany za przyczynę wypadku przy pracy
Pracownica w pośpiechu na skutek spóźnienia do pracy niefortunnie machnęła ręką w szatni, uderzając w metalową szafę na ubrania. Doznała urazu w postaci pęknięcia kości. Powołany zespół powypadkowy poza powyższymi okolicznościami wskazał również, iż brak było jakichkolwiek zaniedbań ze strony pracodawcy. Odmówił jednak ustalenia wypadku przy pracy, gdyż nie zaistniała przyczyna zewnętrzna doznanego urazu. Czy słusznie?
Na początku należy wyjaśnić, czy zdarzenie, jakie miało miejsce w szatni, odpowiada definicji wypadku przy pracy zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadku przy pracy i chorób zawodowych. Zgodnie z nim za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą:
● podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności lub poleceń przełożonych;
● podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia;
● w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy.
Ustawa za wypadek przy pracy uznaje więc zdarzenie, które jednocześnie spełnia następujące kryteria: jest nagłe, wywołanie przyczyną zewnętrzną, powoduje uraz lub śmierć oraz pozostaje w związku z pracą.
O ile w opisanym przypadku można byłoby potwierdzić istnienie nagłości zdarzenia i samego urazu, który wystąpił u pracownicy, to należy jednak ustalić, czy zaistniała również przyczyna zewnętrzna. Może nią być każdy czynnik zewnętrzny zdolny wywołać szkodliwe skutki. W definiowaniu zewnętrznej przyczyny zdarzenia zasadniczą rolę odegrała uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 11 lutego 1963 r. (sygn. akt III PO 15/62, OSNC 1963/10/215), w której stwierdzono, że przyczyną sprawczozewnętrzną zdarzenia może być każdy czynnik zewnętrzny (taki, który nie wynika z wewnętrznych właściwości człowieka) zdolny wywołać w istniejących warunkach szkodliwe skutki. Uchwała ta ma moc zasady prawnej.
W doktrynie i orzecznictwie sądowym przyjmuje się zgodnie, że przyczyna zewnętrzna nie musi być wyłączną przyczyną wypadku. Wystarczy, że przyczyni się ona jedynie do powstania uszczerbku na zdrowiu. Związku przyczynowego szkody z przyczyną zewnętrzną nie przerywa także włączenie się innych czynników ubocznych. Gdy przyczyna wypadku ma charakter mieszany, wystarczy, jeśli zostanie wykazane, że bez czynnika zewnętrznego nie doszłoby do szkodliwego skutku. W wyroku z 29 listopada 1990 r., sygn. akt II PR 52/90 (PiZS 1991/4/63), SN stwierdził, że przy kwalifikacji konkretnej okoliczności jako przyczyny zewnętrznej ważne jest, aby stanowiła ona przyczynę sprawczą zdarzenia, natomiast nie musi być przyczyną wyłączną. Z kolei w wyroku z 10 lutego 1977 r. (sygn. akt III PR 194/76, OSNC 1977/10/196) SN przyjął, że wysiłek fizyczny powodujący w czasie pracy uszkodzenie organu wewnętrznego pracownika dotkniętego schorzeniem samoistnym może uzasadnić uznanie tego zdarzenia za wypadek przy pracy, jeżeli wysiłek ten w sposób istotny przyspieszył lub pogorszył istniejący już stan chorobowy.
Istotne jest jednak wskazanie, czy zachowanie samego pracownika będące niefortunnym odruchem może zostać zakwalifikowane jako przyczyna zewnętrzna. W wyroku z 15 czerwca 1980 r. (sygn. akt III PR 33/80, LEX nr 14532) SN przyjął, iż przyczyną zewnętrzną może być niefortunny odruch pracownika - jego nieskoordynowane poruszanie się powodujące potknięcie się i upadek nawet na gładkiej powierzchni. Wyłączenie przyczyny zewnętrznej przy upadku pracownika w czasie i miejscu pracy, który nastąpił w takich okolicznościach, byłoby uzasadnione tylko wtedy, gdyby istniały podstawy do ustalenia, że wypadek został spowodowany schorzeniem pracownika łączącym się np. ze skłonnością do omdleń.
Wprawdzie w orzeczeniach tych wskazuje się na istnienie przyczyny zewnętrznej nawet w przypadku nieskoordynowanych ruchów pracownika, które doprowadzają do powstania urazu, ale SN nie uzasadnia swojego poglądu. W ostatnim z wyroków wskazuje tylko, iż przyczyną zewnętrzną zdarzenia są nie tylko zjawiska tradycyjnie uznawane za taką, a więc działanie sił przyrody, ruch maszyn i urządzeń oraz czyny innych osób, ale także sama praca. Pracy jako czynnika sprawczego wypadku nie można zaś utożsamiać wyłącznie z nadzwyczajnymi zadaniami zleconymi pracownikowi przez przełożonych, lecz trzeba obejmować tym pojęciem również zwykłe, codzienne obowiązki realizowane na powierzonym stanowisku.
Punktem odniesienia w analizie towarzyszącego świadczonej pracy wysiłku nie jest abstrakcyjny model wytrzymałości organizmu ludzkiego na tego rodzaju bodźce, ale indywidualne właściwości fizyczne i psychiczne konkretnej osoby.
Ani słowem SN nie uzasadnia jednak, dlaczego w sytuacjach, gdzie do urazu dochodzi wyłącznie na skutek zachowania samego pracownika, a przyczyna ta de facto leży np. w jego nieskoordynowanym poruszaniu się, należy mówić o wypadku przy pracy. Takie zachowanie wynika przecież z wewnętrznych właściwości zatrudnionego.
@RY1@i02/2014/035/i02.2014.035.21700110a.803.jpg@RY2@
Katarzyna Gospodarowicz radca prawny w kancelarii prawnej Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp.k.
Katarzyna Gospodarowicz
radca prawny w kancelarii prawnej Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp.k.
Podstawa prawna
Art. 3 ust. 1 ustawy z 20 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadku przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 167, poz. 1322 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu