Rząd dał powodzianom ulgi, z których nie mogą skorzystać
Zalane firmy miały być zwolnione ze składek ZUS przez 3 miesiące. Urzędnicy zapomnieli o rozporządzeniu
Był czas powodzi i obietnic. Nadeszła chwila ich realizacji i z tym nie radzą sobie rząd i Sejm.
9 lipca weszła w życie tzw. ustawa antypowodziowa. Jej artykuł 36 mówi: składki do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i Narodowego Funduszu Zdrowia za kwiecień, maj i czerwiec przedsiębiorcy poszkodowani przez powódź mogą zapłacić do końca września. Tyle teoria. Praktyka to same pytania.
Przedsiębiorcy nie wiedzą: czy skorzystanie z ulgi nie pozbawia prawa do leczenia pracowników zalanych firm, czy w razie choroby skorzystają oni z zasiłku, a jeśli zachoruje ich dziecko, to czy otrzymają zasiłek opiekuńczy, kto ma zapłacić odsetki za spóźniony przelew pieniędzy do OFE, czy firma powinna wydać pracownikowi ZUS RMUA za okres nieopłacenia składek i co powinna tam wpisać.
- Rząd tylko obiecywał. Kiedy przyszło do konkretów, w ZUS nie można się niczego dowiedzieć - mówi Zbigniew Rusak, przedsiębiorca z Sandomierza, któremu powódź zalała bar i hotel w trakcie budowy.
Podobnie jak on wielu przedsiębiorców rezygnuje z ubiegania się o przesunięcie terminu płatności. Boją się ewentualnych konsekwencji.
Co gorsza, problemy ze stosowaniem przepisów ma sam ZUS. Rozmawialiśmy z kilkoma oddziałami zakładu na terenach popowodziowych i żaden nie wie, jak je interpretować.
- Firmy nie wiedzą, czy składać wnioski o przesunięcie terminu składek, czy o umorzenie. Nie mamy żadnych wyjaśnień dotyczących wykonania ustawy - przyznaje Elżbieta Krawczyk, kierownik biura terenowego ZUS w Sandomierzu.
Według ekspertów prawnych resort pracy powinien przygotować wytyczne dla oddziałów ZUS.
- Sejm zapomniał w ustawie wskazać, by minister wydał rozporządzenie do art. 36. To nie zwalnia resortu z przygotowania odpowiedzi na konkretne pytania firm - mówi Dominik Gałkowski, adwokat z Kancelarii Kubas, Kos, Gaertner z Krakowa.
Także do naszej redakcji wpływa w tej sprawie mnóstwo zapytań. Chcąc ułatwić życie przedsiębiorcom, w poniedziałek wysłaliśmy do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej 11 pytań w sprawie stosowania nowych przepisów. Wczoraj usłyszeliśmy, że ministerstwo ma, zgodnie z ustawą, 14 dni na odpowiedź.
Problem w tym, że firmy decyzje o przesunięciu terminu opłacania składek muszą podejmować już teraz. Nie mogą tygodniami czekać na wytyczne ministerstwa.
Bożena Wiktorowska
bozena.wiktorowska@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu