Dziennik Gazeta Prawana logo

Każda umowa o dzieło może zostać oskładkowana

8 września 2011

ubezpieczenia spoŁeczne - Dopiero w przyszłym roku może powstać projekt nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, który rozszerzy kategorię umów cywilnych, od których trzeba odprowadzać składki

- Wbrew wcześniejszym zapowiedziom rząd nie przygotował dotychczas żadnego dokumentu będącego podstawą do oskładkowania umów o dzieło. Jednak nie można wykluczyć, że taki projekt szybko powstanie, ale zostanie upubliczniony dopiero po zbliżających się wyborach do Sejmu - mówi prof. Jan Klimek, przewodniczący zespołu do spraw ubezpieczeń społecznych Komisji Trójstronnej.

Zwraca uwagę, że rząd wszelkimi możliwymi sposobami szuka środków na wypłatę emerytur. Może o tym świadczyć fakt, że 4 mld złotych ze środków Funduszu Rezerwy Demograficznej będzie przeznaczone na uzupełnienie niedoboru funduszu emerytalnego wynikającego z przyczyn demograficznych.

- Trudno więc liczyć, że w dłuższej perspektywie czasu od umów o dzieło nadal nie będzie trzeba płacić składek - dodaje prof. Jan Klimek.

Jednocześnie przypomina, że obowiązek opracowania projektu zmian w tej sprawie rząd chciał przerzucić na Komisję Trójstronną. Wcześniej problemem zainteresował się Sławomir Piechota, przewodniczący sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny.

W piśmie skierowanym do Waldemara Pawlaka, przewodniczącego Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno-Gospodarczych wskazał na nieuzasadnione przywileje wynikające z wykonywania umów o dzieło. Podkreślił, że osoby pracujące na ich podstawie mają nie tylko możliwość odpisania wysokich kosztów uzyskania przychodu, ale także nie płacą od tych umów żadnych składek do ZUS.

Obowiązek opłacania składek popierają związkowcy.

- Takie rozwiązanie spowoduje, że wykonawcy dzieł w przyszłości będą mieć wyższe emerytury. Pracodawcy zaś nie będą zastanawiać się, w jaki sposób wykorzystać umowy cywilne do ograniczania swoich kosztów ze szkodą dla pracownika - mówi Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca OPZZ.

Na zwiększenie kosztów pracy nie zgadzają się jednak pracodawcy. Ich zdaniem taka forma zatrudnienia jest wykorzystywana tylko w wyjątkowych sytuacjach. Według Jeremiego Mordasewicza, eksperta Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, w każdym przypadku końcowym efektem takiej umowy musi być konkretne dzieło, co nie jest możliwe przy wykonywaniu jakiejkolwiek działalności.

Obecnie umowa o dzieło nie stanowi tytułu do objęcia obowiązkowymi ubezpieczeniami społecznymi, jeżeli nie jest zawarta z własnym pracodawcą albo nie jest wykonywana na jego rzecz.

W tych bowiem przypadkach także takie umowy są oskładkowane. I właśnie z tego powodu bardzo trudno jest oszacować ewentualne wpływy z dodatkowych składek.

Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że w ubiegłym roku 796 tys. osób uzyskało dochody wyłącznie na podstawie umów o dzieło i zlecenia. Dla porównania do ZUS z tytułu składek od umów-zleceń, umów agencyjnych oraz innych umów o świadczenie usług zawartych na podstawie kodeksu cywilnego w sumie wpłynęło 1,45 mld zł.

- Jednak tylko resort finansów na podstawie podatku PIT może ustalić, ile osób dodatkowo może płacić składki do ZUS - zauważa prof. Jan Klimek.

@RY1@i02/2011/174/i02.2011.174.183.009a.001.jpg@RY2@

Składki do ZUS

Bożena Wiktorowska

bozena.wiktorowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.