Zawarcie umowy o pracę nie przesądza o objęciu ubezpieczeniami
SĄD NAJWYŻSZY o zatrudnieniu
Wymieniona w przepisie art. 8 ust. 2a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych osoba jest uważana za pracownika tylko wówczas, gdy niezależnie od umowy cywilnoprawnej łączy ją stosunek pracy z pracodawcą, z którym jedynie dodatkowo zawarła umowę cywilnoprawną lub na rzecz którego pracę w ramach takiej umowy wykonuje.
Decyzją z 20 lipca 2010 r. ZUS stwierdził, że ubezpieczona od 1 września 2009 r. nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu, jako pracownik w firmie U. świadczącej usługi zduńskie. W odwołaniu od tej decyzji ubezpieczona wniosła o jej zmianę i przyznanie prawa do zasiłku chorobowego za okres od 1 grudnia 2009 r. do 26 grudnia 2009 r. oraz zasiłku macierzyńskiego za okres od 27 grudnia 2009 r. do 15 maja 2010 r. Sąd okręgowy oddalił odwołanie od tej decyzji. Sąd ustalił, że 1 września 2009 r. płatnik składek (usługi budowlane i zduńskie) zawarł z ubezpieczoną umowę o pracę na czas nieokreślony w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku pomoc biurowa z wynagrodzeniem w wysokości 1800 zł brutto. W pkt 2 umowy określono, że do pracownika należy w szczególności wykonywanie wszelkich prac biurowych w siedzibie firmy. Z tego tytułu ubezpieczona została zgłoszona do ubezpieczeń: emerytalnego, rentowego, chorobowego i wypadkowego, od 1 września 2009 r. oraz do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego od 1 września 2009 r. Była ona leczona w poradni ginekologiczno-położniczej od 32. tygodnia ciąży z rozpoznaniem: ciąża powikłana, zagrażająca porodem przedwczesnym i niedokrwistością dużego stopnia. Przebywała na zwolnieniu lekarskim od 29 października 2009 r. do 27 grudnia 2009 r. (data porodu) z zaleceniem leżenia, oszczędniejszego trybu życia i przyjmowania leków.
Prawomocną decyzją z 6 sierpnia 2010 r. organ rentowy odmówił ubezpieczonej prawa do zasiłku chorobowego za okres od 1 do 26 grudnia 2009 r. oraz zasiłku macierzyńskiego za okres od 27 grudnia 2009 r. do 15 maja 2010 r. Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego sąd pierwszej instancji uznał, że ubezpieczona nie pracowała w ustalonym umową wymiarze czasu pracy w firmie w okresie objętym zaskarżoną decyzją, tj. od 1 września 2009 r. Sąd miał na uwadze, że nie budzi wątpliwości, iż umowa została faktycznie zawarta 1 września 2009 r. W ocenie sądu jednak fakt zawarcia przez stronę umowy o pracę w formie pisemnej i sporządzanie dalszych dokumentów mających uprawdopodobnić istnienie stosunku pracy (listy płac, listy obecności, zeznania świadków) nie potwierdzają codziennego świadczenia przez ubezpieczoną pracy w pełnym wymiarze czasu. Pozorność umowy pociąga zaś za sobą jej nieważność z mocy samego prawa. Przeprowadzone w tym kierunku postępowanie dowodowe doprowadziło sąd pierwszej instancji do przekonania, że ubezpieczona objęta decyzją ZUS w rzeczywistości nie była pracownikiem firmy, a zawarta przez nią umowa o pracę miała charakter fikcyjny. W ocenie sądu okręgowego charakter czynności, ich czasochłonność (nawet przy założeniu, że początkowo wprowadzanie dokumentów księgowych do komputera trwało stosunkowo długo), jak również rodzaj prowadzonej przez odwołującego się działalności gospodarczej, której głównym przedmiotem były prace zduńskie (a więc prace sezonowe), wykluczały możliwość przyjęcia, że ubezpieczona wykonywała pracę codziennie przez 8 godzin. Zdaniem sądu charakter wykonywanych przez nią czynności i rozmiar pracy mógł zostać uznany jedynie za rodzaj pomocy świadczonej przez przyszłą synową na rzecz przyszłej teściowej. Taki wniosek był zasadny tym bardziej, że po odejściu synowej na zwolnienie lekarskie, a następnie na urlop macierzyński płatnik nie zatrudnił nowego pracownika, a jego żona sama prowadzi dokumentację firmy.
Sąd apelacyjny oddalił apelację wniesioną przez ubezpieczoną. W uzasadnieniu wyroku podkreślił on, że ustawa z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1442 z późn. zm.) definiuje pojęcie pracownika, w art. 8 ust. 1 stanowiąc, że za pracownika uważa się osobę pozostającą w stosunku pracy z zastrzeżeniem ust. 2 i 2a. Z kolei art. 22 par. 1 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm., dalej: k.p.)zawiera definicję stosunku pracy jako podstawowego pojęcia. W myśl tego przepisu przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Sąd odwoławczy doszedł jednak do przekonania, że ubezpieczona w rzeczywistości nie była pracownikiem, albowiem w łączącym strony stosunku prawnym nie było cech stosunku pracy w rozumieniu art. 22 par. 1 k.p. Wobec tego umowa o pracę z 1 września 2009 r. miała w myśl art. 83 par. 1 k.p. charakter pozorny i była nieważna, co jest zgodne z konkluzją sądu pierwszej instancji, jednakże z tego względu, że w zamiarze jej stron miała wywołać wrażenie u osób postronnych, iż łączy ich stosunek pracy, choć w rzeczywistości, jeśli jakieś czynności ubezpieczona wykonywała, to z pewnością nie na podstawie umowy o pracę, lecz ewentualnie w ramach pomocy przyszłym powinowatym. Umowę o pracę uważa się zaś za zawartą dla pozoru (art. 83 par. 1 ustawy z 23 kwietnia 1964 r., t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121, dalej: k.c. w związku z art. 300 k.p.), jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona w umowie o pracę jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a osoba wskazana jako pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy.
Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną. W uzasadnieniu wskazał, że z ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie wynika, iż umowa o pracę może zostać zawarta na czas nieokreślony, na czas określony, na czas wykonania określonej pracy, na okres próbny, a elementem jej treści jest określenie wymiaru czasu pracy (art. 25 k.p., art. 29 par. 1 pkt 4 k.p.). Osoba nie przestaje być jednak pracownikiem tylko dlatego, że wykonuje czynności w warunkach spełniających kryteria z art. 22 par. 1 k.p. nie w pełnym wymiarze obowiązującego ją czasu pracy, lecz krócej. W żadnym przepisie prawa nie uzależnia się bowiem statusu pracownika od kategorii wymiaru czasu pracy. Tak więc nawet pozorność umowy o pracę co do pełnego wymiaru czasu pracy nie skutkowałaby automatycznie jej nieważnością jako umowy o pracę na ułamkową część wymiaru czasu pracy. Zgodnie z treścią art. 6 ust. 1 pkt 1 oraz art. 11 ust. 1 i art. 12 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają pracownicy. Z kolei w myśl art. 8 ust. 1 ustawy za pracownika uważa się osobę pozostającą w stosunku pracy. Wymieniony przepis nie definiuje samodzielnie użytego w nim pojęcia "pracownik", lecz odsyła w tym zakresie do przepisów k.p., skoro równocześnie odwołuje się do właściwego tej gałęzi prawa terminu stosunek pracy. W myśl art. 2 k.p. pracownikiem jest zaś osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę, które to czynności kreują stosunek prawny o cechach określonych w art. 22 par. 1 k.p. Istotne jest zatem, aby stosunek pracy zrealizował się przez wykonywanie zatrudnienia o cechach charakterystycznych dla tego stosunku. Jedną z cech stosunku pracy jest również odpłatność i ekwiwalentność świadczeń.
Inaczej rzecz ujmując, tytułem ubezpieczeń społecznych osób wymienionych w powołanych przepisach jest stosunek pracy. Nawiązanie stosunku pracy wymaga zgodnego oświadczenia woli pracodawcy i pracownika (art. 11 k.p.), a przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. W orzecznictwie SN przyjmuje się jednolicie, że dla włączenia do ubezpieczenia społecznego niezbędna jest przynależność do określonej w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych grupy podmiotów podlegających obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym. O tym, czy strony istotnie nawiązały stosunek pracy stanowiący tytuł ubezpieczeń społecznych, nie decyduje więc samo formalne zawarcie umowy o pracę, przystąpienie (zgłoszenie) do ubezpieczenia i opłacenie składki, ale faktyczne i rzeczywiste realizowanie elementów charakterystycznych dla stosunku pracy wynikających z art. 22 par. 1 k.p. SN wskazał, że sąd drugiej instancji słusznie uznał, szczegółowo oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy, że ani płatnik, ani ubezpieczona nie wykazali, iż na podstawie zawartej umowy o pracę z 1 września 2009 r. faktycznie doszło do nawiązania przez nich stosunku pracy. W toku postępowania nie dowiedziono, że stosunek ten zawierał elementy konstrukcyjne stosunku pracy, a nadto że ubezpieczona faktycznie zakres obowiązków wykonywała. Zgodnym zamiarem i wolą stron zawierających umowę było więc jedynie nadanie jej nazwy "umowa o pracę", a sporządzone przez strony dokumenty miały uzasadniać tę nazwę. Nie zostało natomiast dowiedzione, aby w relacji pomiędzy ubezpieczoną a pracodawcą były ściśle określone stałe godziny wykonywania pracy podporządkowanej, występowała ciągłość tej pracy, podporządkowanie pracodawcy czy z góry sprecyzowany zakres obowiązków o charakterze pracowniczym. Konsekwencją ustalenia, że skarżąca w rzeczywistości nie wykonywała zatrudnienia wynikającego z umowy o pracę, a zamiarem stron tej umowy nie było realizowanie stosunku pracy o cechach określonych w art. 22 par. 1 k.p., w związku z czym nie nawiązał się między nimi stosunek pracy rodzący obowiązek ubezpieczenia społecznego, musi być również przyjęcie, że umowa o pracę miała charakter pozorny.
z 22 października 2013 r., sygn. akt III UK 155/12
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2014/065/i02.2014.065.03300040e.802.jpg@RY2@
Marcin Wilczyński asystent sędziego w Sądzie Najwyższym
W myśl art. 6 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 8 ust. 1 oraz art. 11 ust. 1, art. 12 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym podlegają osoby będące pracownikami, gdyż w takim przypadku wady oświadczeń woli dotykające umowy o pracę, nawet powodujące jej nieważność, nie wywołują skutków w sferze prawa do świadczeń z ubezpieczeń społecznych. W sprawie, w której zapadł komentowany wyrok, taka sytuacja jednakże nie zachodzi, gdyż strony umowy o pracę w istocie nie miały zamiaru nawiązania stosunku prawnego o cechach określonych w art. 22 par. 1 k.p., a nadto skarżąca w ogóle nie wykonywała tak rozumianego zatrudnienia. Oznacza to, że umowa o pracę została zawarta dla pozoru, a więc w sytuacji, w której przy składaniu oświadczeń woli obie strony miały świadomość, że skarżąca nie będzie pracy świadczyć, a osoba zawierająca z nią umowę o pracę nie będzie z pracy tej korzystać. W uzasadnieniu wyroku SN podkreślił także, że zawarty w art. 22 par. 1 k.p. zakres pojęcia "pracownik" uległ rozszerzeniu w art. 8 ust. 2a ustawy systemowej. Zgodnie z treścią tego przepisu w rozumieniu ustawy za pracownika uważa się bowiem także osobę wykonującą pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy-zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia albo umowy o dzieło, jeżeli umowę taką zawarła z pracodawcą, z którym pozostaje w stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy wykonuje pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy. Normy prawnej wynikającej z art. 8 ust. 2a ustawy systemowej nie można wszakże odczytywać w ten sposób, że umowa cywilnoprawna, o której tam mowa, stanowi samodzielną podstawę (tytuł) podlegania ubezpieczeniom społecznym. Oznacza to, iż wymieniona w tym przepisie osoba jest uważana za pracownika tylko, gdy niezależnie od umowy cywilnoprawnej łączy ją stosunek pracy z pracodawcą, z którym jedynie dodatkowo zawarła umowę cywilnoprawną lub na rzecz którego pracę w ramach takiej umowy wykonuje. U źródeł regulacji art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych leży dążenie do ograniczenia korzystania przez pracodawców z umów cywilnoprawnych w celu zatrudniania własnych pracowników dla realizacji tych samych zadań, które wykonują oni w ramach łączącego strony stosunku pracy, aby w ten sposób ominąć ograniczenia wynikające z ochronnych przepisów prawa pracy (między innymi w zakresie reglamentacji czasu pracy) oraz uniknąć obciążeń z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne od tychże umów. Chodzi również o ochronę pracowników przed skutkami fluktuacji podmiotowej po stronie zatrudniających w trakcie procesu świadczenia pracy polegającej na przekazywaniu pracowników przez macierzystego pracodawcę innym podmiotom (podwykonawcom), którzy zatrudniają tychże pracowników w ramach umów cywilnoprawnych w ogóle nieobjętych obowiązkiem ubezpieczeń społecznych (umowa o dzieło) lub zwolnionych z tego obowiązku w zbiegu ze stosunkiem pracy (umowa agencyjna, zlecenie lub inna umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu). Jak wskazał SN w wyroku z 18 października 2011 r., sygn. akt III UK 22/11, (OSNP 2012/21-22/266), objęcie definicją pracownika (dla potrzeb ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych) nie tylko pracowników w znaczeniu, jakie temu pojęciu nadają przepisy kodeksu pracy, ale także zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych oznacza jednoczesne rozszerzenie pracowniczego tytułu obowiązkowego podlegania ubezpieczeniom społecznym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu