Pracownikiem spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nie może być jej jedyny wspólnik
Sąd Najwyższy o ubezpieczeniach społecznych
Posiadanie statusu wspólnika jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1442 z późn. zm., dalej: ustawa systemowa) decyduje o podleganiu przez niego ubezpieczeniom społecznym z tytułu prowadzenia działalności pozarolniczej (art. 6 ust. 1 pkt 5 tej ustawy) i wyłącza zawieranie umowy o pracę z własną spółką w celu objęcia ubezpieczeniami społecznymi z tytułu pozostawania w stosunku pracy.
Sąd okręgowy oddalił odwołanie A.P. od decyzji ZUS. Organ rentowy stwierdził w niej, że wnioskodawca nie podlega ubezpieczeniom społecznym jako pracownik A. sp. z o.o. (dalej: zainteresowana) od grudnia 2001 roku mimo zgłoszenia do ubezpieczenia oraz że podlega obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym i wypadkowemu jako osoba prowadząca pozarolniczą działalność w okresie od czerwca 2002 roku do listopada 2002 roku i od 1 stycznia 2003 r. Sąd apelacyjny uchylił powyższy wyrok i przekazał sprawę sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. W wyniku tego sąd okręgowy częściowo zmienił zaskarżoną decyzję organu rentowego i przyjął za możliwe uznanie pracowniczego ubezpieczenia wnioskodawcy od 19 grudnia 2001 r. do 31 grudnia 2002 r. na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 1 oraz art. 8 ust. 1 i art. 12 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. W pozostałym zakresie odwołanie oddalił, uznając, że od 1 stycznia 2003 r. tytułem ubezpieczenia A.P. jest prowadzenie działalności pozarolniczej przez wspólnika jednoosobowej spółki z o.o. Sąd pierwszej instancji ustalił, że zainteresowana spółka została założona na podstawie umowy z września 1996 roku i wpisana do rejestru handlowego. Jako władze spółki określono zgromadzenie wspólników i zarząd. W momencie jej powstania jedynym wspólnikiem był wnioskodawca. Zarząd składał się z dwóch osób. Uprawnionymi do jej reprezentowania było dwóch członków zarządu lub też jeden członek zarządu wraz z prokurentem.
Początkowo w skład zarządu wchodzili: wnioskodawca jako prezes oraz S.P. jako wiceprezes. Po odejściu tego ostatniego w 2004 roku na stanowisko wiceprezesa zarządu została powołana matka wnioskodawcy. Uchwałą z września 1996 roku ustanowiono na czas nieokreślony prokurenta w osobie H.P. - ojca wnioskodawcy. W grudniu 2001 roku zawarto z wnioskodawcą umowę o pracę. Zainteresowana spółka reprezentowana była przez prokurenta upoważnionego przez zgromadzenie wspólników do dokonywania w jej imieniu czynności z zakresu prawa pracy. Zgodnie z umową A.P. zatrudniony został na czas nieokreślony na stanowisku kierownika budowy i robót budowlanych i zgłoszony do ubezpieczeń społecznych. Jako kierownik budowy nie podlegał poleceniom kierowniczym prokurenta. Na dzień 27 maja 2010 r. był nadal jedynym wspólnikiem spółki. Umową z 2 czerwca 2010 r. podniesiono kapitał zakładowy spółki do kwoty 60 000 zł i 60 udziałów, z których 10 objęła matka wnioskodawcy. Na dzień 14 kwietnia 2011 r. większościowym wspólnikiem spółki był wnioskodawca posiadający 50 udziałów o łącznej wartości 50 000 zł.
Od 2001 roku zatrudniał on 8 robotników na podstawie umów o pracę, organizował całość prac łącznie z dowozem materiałów, nadzorował prace robotników i jako kierownik budowy odpowiadał przed inwestorami. Od 2004 roku wnioskodawca zatrudniał podwykonawców, co spowodowało zmniejszenie wymiaru jego pracy początkowo na 1/2, a następnie 1/4 etatu i zwolnienie pozostałych pracowników. Jako prezes zarządu zajmował się organizacją całej firmy, poszukiwaniem nowych zleceń, zarządzaniem finansami i sprawami handlowymi oraz ubezpieczeniowymi. Za wykonywanie tych czynności nie otrzymywał wynagrodzenia.
W tak ustalonym stanie faktycznym sąd okręgowy uznał, że umowa o pracę z 19 grudnia 2001 r. nie naruszała art. 210 ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1030, dalej: k.s.h.). Zawarta ona została z A.P. przez prokurenta zainteresowanej spółki upoważnionego do składania oświadczeń woli w zakresie praw i obowiązków majątkowych. Umowa ta była zgodna także z art. 22 ustawy z 6 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm., dalej: k.p.). Zarząd spółki był bowiem dwuosobowy, a wnioskodawca podlegał ogólnemu nadzorowi wiceprezesa zarządu lub prokurenta w zakresie działania w interesie spółki oraz nadzorowi i poleceniom inwestorów w samym procesie wykonywania zleconych prac budowlanych. Była to więc praca wykonywana pod nadzorem i w tym znaczeniu podporządkowana zleceniodawcom spółki. Ponieważ od 1 stycznia 2003 r. wspólnicy jednoosobowych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością zostali uznani w art. 8 ust. 6 pkt 4 w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 5 ustawy systemowej za osoby prowadzące pozarolniczą działalność, to od tej daty możliwość objęcia wnioskodawcy ubezpieczeniem pracowniczym została wyłączona.
Od tego wyroku apelację wniósł tylko wnioskodawca. Zaskarżył go w części oddalającej odwołanie. Apelacja została oddalona przez sąd drugiej instancji.
W ocenie sądu apelacyjnego sąd okręgowy dokonał błędnej oceny prawnej w zakresie art. 22 k.p., ponieważ o zakwalifikowaniu zatrudnienia jako czynności pracowniczych nie rozstrzygają przepisy prawa handlowego, lecz przepisy dotyczące stosunku pracy. Sąd drugiej instancji wskazał, że wykluczona jest możliwość swoistej symbiozy pracy i kapitału. Aksjologia prawa pracy i ubezpieczeń społecznych oparta jest co do zasady na założeniu oddzielenia kapitału od pracy. Z tego względu umowa o pracę z 19 grudnia 2001 r. była nieważna jako pozbawiona zasadniczych elementów istotnych dla tego rodzaju stosunków prawnych. W szczególności ze względu na brak cechy szeroko rozumianego podporządkowania pracownika w procesie świadczenia pracy. Uznać więc trzeba, że skoro od dnia wejścia w życie znowelizowanego art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy systemowej wnioskodawca nadal posiadał status jedynego wspólnika zainteresowanej spółki z o.o., to podlegał on z mocy prawa ubezpieczeniom społecznym z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności, niezależnie od tego jakie czynności faktycznie wykonywał.
Powyższy wyrok został zaskarżony skargą kasacyjną przez wnioskodawcę.
Sąd Najwyższy stwierdził, że skarga kasacyjna nie zawiera uzasadnionych zarzutów. Została ona w pierwszej kolejności oparta na założeniu, że skoro zarząd zainteresowanej spółki był dwuosobowy, a zatrudnienie skarżącego dotyczyło innego stanowiska niż pełniona przez niego funkcja prezesa, to nie można mówić o braku podporządkowania pracowniczego w rozumieniu art. 22 par. 1 k.p. Wnioskodawca pominął jednak, że podporządkowanie jest tylko jedną (chociaż najistotniejszą) z konstytutywnych cech stosunku pracy i może istnieć tylko w przypadku rozdzielenia osoby pracodawcy i pracownika. Znajduje to potwierdzenie w obowiązującym od 1 stycznia 2003 r. art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy systemowej, który za osobę podlegającą obowiązkowi ubezpieczeń społecznych uznaje wspólnika jednoosobowej spółki z o.o. Oznacza to, że posiadanie statusu takiego wspólnika decyduje o podleganiu przez niego ubezpieczeniom społecznym jako osoby prowadzącej pozarolniczą działalność i wyłącza zawieranie umowy o pracę z własną spółką w celu objęcia ubezpieczeniami społecznymi z tytułu pozostawania w stosunku pracy.
W orzecznictwie SN przyjmuje się, że dla objęcia pracowniczymi ubezpieczeniami społecznymi i pozostawania w nich niezbędna jest przynależność do wykonujących zatrudnienie w ramach stosunku pracy. Chodzi więc tylko o osoby świadczące pracę w warunkach faktycznego i rzeczywistego realizowania elementów charakterystycznych dla tego stosunku prawnego, a wynikających z art. 22 par. 1 k.p. Stosownie do tego przepisu przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez niego, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.
Elementami, bez istnienia których stosunek prawny nie może być uznany za stosunek pracy są: osobiste wykonywanie przez osobę zatrudnioną pracy, za wynagrodzeniem, na rzecz pracodawcy (a więc na jego ryzyko socjalne, produkcyjne i gospodarcze) i w warunkach podporządkowania jego kierownictwu. Co prawda w przypadku spółki kapitałowej pracodawcą jest ta spółka, a nie jej akcjonariusz lub wspólnik, jednak w orzecznictwie SN prezentowane jest stanowisko, że jednoosobowa spółka z o.o. stanowi szczególną formę prowadzenia działalności na własny rachunek, oddzielony od osobistego majątku jedynego wspólnika jedynie przez fikcję osoby prawnej. Taki pogląd podzielił też skład orzekający. Z tego punktu widzenia oraz w świetle cech stosunku pracy i ustroju prawa pracy, którego podstawą jest wymiana świadczeń między właścicielem środków produkcji a pracownikiem, jedyny (lub niemal jedyny) wspólnik spółki z o.o. co do zasady nie może pozostawać z tą spółką w stosunku pracy, gdyż status wykonawcy pracy (pracownika) zostaje wtedy wchłonięty przez status właściciela kapitału (pracodawcy). Inaczej mówiąc, tam gdzie status zatrudnionego zostaje zdominowany przez właścicielski status wspólnika spółki z o.o., nie może być mowy o zatrudnieniu w ramach stosunku pracy wspólnika, który w takiej sytuacji wykonuje czynności (nawet typowo pracownicze) na rzecz samego siebie (we własnym interesie) i na swoje własne ryzyko produkcyjne, gospodarcze i socjalne. Jedyny wspólnik jest od pracodawcy (spółki z o.o.) niezależny ekonomicznie. Skoro do przesunięcia majątkowego dochodzi w ramach majątku samego wspólnika, nie zachodzi przesłanka odpłatności pracy. Poza tym jako zgromadzenie wspólników dyktuje on sposób działania. Biorąc to pod uwagę, SN przyjmuje, że wspólnicy wieloosobowych spółek z o.o. mogą wykonywać zatrudnienie na podstawie umów o pracę, jednakże nie dotyczy to sytuacji, gdy udział innych wspólników jest iluzoryczny.
Z tych względów dokonana przez sąd drugiej instancji w zakresie art. 22 par. 1 k.p. ocena ważności umowy o pracę, w ramach której skarżący miał wykonywać czynności kierownika budowy i robót budowlanych, nie nasuwa zastrzeżeń. W szczególności przy uwzględnieniu ustalenia, że w ramach pełnionej funkcji prezesa zarządu zajmuje się on między innymi organizacją całej firmy oraz zarządza jej finansami. Dla potwierdzenia prawidłowości tej oceny, dokonywanej wyłącznie w sferze przepisów prawa pracy oraz prawa ubezpieczeń społecznych, nie mają znaczenia art. 201 par. 1 i art. 208 k.s.h. SN oddalił więc skargę kasacyjną.
z 11 września 2013 r., sygn. akt II UK 36/13
KOMENTARZ EKSPERTA
@RY1@i02/2014/005/i02.2014.005.03300040f.802.jpg@RY2@
Wojciech Ostaszewski asystent sędziego w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego
W orzecznictwie SN przyjmuje się, że wspólnicy wieloosobowych spółek z o.o. mogą wykonywać zatrudnienie na podstawie umów o pracę zarówno w charakterze członków zarządu, jak i na stanowiskach wykonawczych. W takiej sytuacji wspólnika nie można traktować jako podmiotu, którego praca polega na obrocie jego własnym kapitałem (np. wyrok SN z 16 grudnia 2008 r., sygn. akt I UK 162/08, MPP 2009/5, s. 268-271). Jak wskazano z kolei w wyroku SN z 12 maja 2011 r. (sygn. akt II UK 20/11, OSNP 2012/11-12/145), praca wspólnika dwuosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością na stanowisku członka zarządu, niepolegająca na obrocie w ramach tej spółki wyłącznie jego własnym kapitałem, nie oznacza połączenia kapitału i pracy. Co jednak podkreśla SN, nie dotyczy to sytuacji, gdy udział innych wspólników jest iluzoryczny. Taka konfiguracja oznacza bowiem połączenie pracy i kapitału, co wyklucza dopuszczalność nawiązania stosunku pracy z własną spółką i podleganie takiego wspólnika pracowniczym ubezpieczeniom społecznym, niezależnie od rodzaju czynności (wykonawcze czy zarządzające), jakie miałyby być realizowane w ramach umowy o pracę (wyroki SN z 7 kwietnia 2010 r., sygn. akt II UK 177/09, LEX nr 599767 i z 3 sierpnia 2011 r., sygn. akt I UK 8/11, OSNP 2012/17-18/225). Dodać jeszcze trzeba, że jak podkreślił SN w wyroku z 7 kwietnia 2010 r. (sygn. akt II UK 177/09, LEX nr 599767), nieważna jest umowa o pracę zawarta przez jedynego wspólnika spółki z o.o., za którą działa pełnomocnik ustanowiony w tym celu przez tego wspólnika występującego jako zgromadzenie wspólników. Taka umowa nie przestaje być czynnością prawną z sobą samym tylko przez to, że została wykonana za pośrednictwem pełnomocnika. Z takiej umowy nie może, niezależnie od jej nazwy, powstać stosunek pracy, ponieważ byłby on pozbawiony konstrukcyjnej cechy podporządkowania pracownika w procesie świadczenia pracy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu