Składka czy podatek
Ustawodawca nie może się zdecydować, jaki charakter ma składka zdrowotna. W efekcie w przepisach, które ją regulują, panuje kompletny chaos i już nie wiadomo, jaki cel przyświecał ich twórcom
Na wysokość składek narzekają prawie wszyscy. Składka zdrowotna nie jest tu wyjątkiem. Gdy się jednak przyjrzeć przepisom, to okazuje się, że jej wysokość (zdaniem niektórych - zbyt duża, zdaniem innych - bardzo mała w stosunku do otrzymywanych świadczeń) to tylko wierzchołek góry lodowej. Problemem jest cały system jej obliczania i pobierania. Skomplikowany, niezrozumiały, a co najgorsze - karzący za aktywność i przedsiębiorczość. Podobnie jak z podatkami - im więcej zarabiamy, tym więcej zapłacimy. Ale w tym przypadku jest jeszcze gorzej - nie musimy nawet zarabiać, aby składkę musieć odprowadzać. A i tak w kolejce do lekarza przed milionami osób, które nie płacą nawet złotówki, przywilejów mieć nie będziemy. Przyjrzyjmy się więc z bliska temu absurdalnemu systemowi.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.