Polska dopłaci cudzoziemcom do emerytur, ale FUS bezpieczny. Na razie
P olska zawiera coraz więcej umów międzynarodowych o koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego. Dlaczego? Przez wzgląd z jednej strony na Polonię zamieszkałą w innych krajach, a z drugiej na nasze interesy gospodarcze. Co z tego wynika? Dzięki takiej umowie np. z Kanadą polski imigrant może łatwiej uzyskać zasiłek za granicą czy mieć doliczony polski staż ubezpieczeniowy do zagranicznej emerytury.
Ta sama zasada zadziała jednak również w drugą stronę. A w związku z tym – zwłaszcza z uwagi na zwiększoną ostatnio imigrację ze Wschodu – zaczęły pojawiać się zarzuty, że cudzoziemcy wydrenują Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, bo wystarczy, że obcokrajowiec chwilę popracuje w Polsce i już będzie miał prawo do emerytury z ZUS. Czy tak będzie? Na naszych łamach Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej uspokaja, że czarny scenariusz się nie sprawdzi. Resort i eksperci podkreślają jednocześnie, iż nie można tracić z oczu tego, że dziś imigranci ratują polski rynek pracy i w istotny sposób zasilają budżet FUS. Korzyści z tego są zaś zapewne większe niż ewentualne skutki w postaci konieczności wypłaty świadczeń z ubezpieczeń społecznych, w tym emerytur.
Warto przy tym wyjaśnić, jak działa koordynacja systemów ubezpieczeniowych (każda z umów międzynarodowych przewiduje bowiem mniej więcej te same mechanizmy). Najprostsza sytuacja jest taka, że cudzoziemiec dostanie polską emeryturę, bo spełni te same warunki co Polak, czyli wypracuje w Polsce 20 lat (kobiety) lub 25 lat (mężczyźni). Umowy koordynujące obejmują jednak również takie sytuacje, w których obcokrajowiec przepracuje u nas krótszy okres, ale łącznie ze stażem wypracowanym w innym państwie będzie to 20/25 lat. Może być przy tym tak, że opłaca u nas wysokie składki, ale równie dobrze mogą być one bardzo niskie. I wówczas może zadziałać mechanizm tzw. dopłaty do minimum (to właśnie on budzi emocje), tzn. łączna emerytura otrzymywana od ZUS i z zagranicy zostanie cudzoziemcowi podwyższona do wysokości najniższej polskiej. Ale by się na to załapać, trzeba u nas mieszkać na stałe. ©℗
Karolina Topolska
Świadczenia jednak nie będą tak wysokie, jak się zdawało
Polska sukcesywnie zawiera umowy międzynarodowe dotyczące koordynacji zabezpieczenia społecznego z kolejnymi krajami. Na ich podstawie cudzoziemcy mogą dostać polską emeryturę. Ale na razie nie ma powodów do obaw o nadmierne uszczuplenie stanu finansów FUS. Minimalne świadczenie będzie bowiem należne tylko tym, którzy w Polsce wypracują wymagany staż
W lipcu tego roku prezydent podpisał ustawę ratyfikującą polsko-turecką umowę o zabezpieczeniu społecznym, a w sierpniu kolejną – tym razem ratyfikującą tego typu umowę z Mongolią. W kolejce do ratyfikacji czeka umowa z Izraelem, prowadzone są też negocjacje z Białorusią, a do tego planowane są kolejne porozumienia międzynarodowe. Żadna umowa nie wywołuje jednak tylu kontrowersji co ta z Ukrainą, mimo że obowiązuje ona już kilka lat, bo od początku 2014 r. Podpisywana była jednak w zupełnie innej rzeczywistości ekonomicznej (w 2012 r.), a od tego czasu emigracja zarobkowa zza wschodniej granicy wzrosła lawinowo. Na mocy tej umowy w pewnych przypadkach Ukrainiec, występując o emeryturę do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, będzie mógł doliczyć sobie staż pracy uzyskany na Ukrainie. Pojawiły się więc pytania, jak to wpłynie na stan naszych finansów publicznych. Czy polski ubezpieczony nie dopłaci do emerytury dla osoby, która większość składek odprowadziła na Ukrainie? Albo w Turcji lub Mongolii? W pewnym sensie tak, ale nie na aż tak dużą skalę.
Wzmożona migracja
Skąd konieczność podpisywania takich umów? Przede wszystkim spowodowane to jest zwiększoną migracją pracowników. Wiele osób w ciągu swojego życia pracuje w kilku krajach, przy czym w żadnym z nich może nie nabyć uprawnień do emerytury. Dzięki umowom możliwe jest m.in. wzajemne zaliczanie stażu ubezpieczeniowego, a pracownik może wystąpić o emeryturę w jednym z tych państw i otrzymać świadczenie. Umowy nie dotyczą jednak tylko emerytur – koordynują one także reguły przyznawania rent, świadczeń chorobowych czy zasiłków dla bezrobotnych.
Istnienie takich przepisów jest niezbędne szczególnie w ramach Unii Europejskiej. Obecnie Polskę i pozostałe kraje UE, a także Islandię, Norwegię, Szwajcarię i Liechtenstein wiążą dwa podstawowe akty prawne w tym zakresie:
1)rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 883/2004 z 29 kwietnia 2004 r. w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego (Dz.Urz.UE L 166, s. 1 z 30 kwietnia 2004 r.) oraz
2)rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 987/2009 z 16 września 2009 r. dotyczące wykonywania rozporządzenia (WE) nr 883/2004 w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego (Dz.Urz.UE L 284, s. 1 z 30 października 2009 r.).
Oprócz tego Polska ma zawarte kilka dodatkowych umów m.in. z takimi krajami, jak USA lub Kanada. Ich celem było przede wszystkim zabezpieczenie interesów mieszkającej tam Polonii. Z kolei najstarsza umowa łączy Polskę z krajami powstałymi po rozpadzie Jugosławii, a potem Serbii i Czarnogóry: Serbią, Czarnogórą oraz Bośnią i Hercegowiną. Kraje te łączy z naszym umowa zawarta jeszcze w 1958 r.
Wyjaśnienia ZUS z 29 sierpnia 2018 r
W przypadku osób, którym świadczenie przyznano z zastosowaniem przepisów umów międzynarodowych o zabezpieczeniu społecznym, ustalana jest tzw. dopłata do minimum.
W odniesieniu do emerytur przysługuje ona pod warunkiem, że osoba zainteresowana udowodni polskie okresy ubezpieczenia i zagraniczne okresy ubezpieczenia przebyte w państwach, z którymi łączy Polskę umowa o zabezpieczeniu społecznym, wynoszące łącznie 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn.
Dopłata do minimum przysługuje wyłącznie osobom, które mieszkają na stałe w Polsce (niezależnie od ich obywatelstwa), przy czym nie przysługuje natomiast w razie zmiany miejsca zamieszkania z Polski za granicę. Dopłata stanowi różnicę między kwotą najniższej polskiej emerytury a sumą kwot polskiej emerytury i zagranicznej emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy, pobieranych przez tę osobę. Może więc zaistnieć sytuacja, że mimo ustalenia dopłaty do minimum, po uwzględnieniu kwoty zagranicznego świadczenia osoba będzie otrzymywała z ZUS emeryturę w kwocie mniejszej niż polska emerytura minimalna.
Dopłata do minimum przyznawana jest również do świadczeń ustalanych na starych zasadach (emerytura dla osób urodzonych przed 1949 r. i rent z tytułu niezdolności do pracy), do których prawo powstało po uwzględnieniu zagranicznych okresów ubezpieczenia. Dopłata nie przysługuje do starej emerytury przyznanej z tytułu obniżonego stażu wynoszącego 15 lat dla kobiet, 20 lat dla mężczyzn.
Więcej składek
Zwiększona imigracja zarobkowa do Polski do także zwiększone wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Polskie przepisy ubezpieczeniowe nie rozróżniają przy tym ubezpieczonych ze względu na obywatelstwo. Innymi słowy: bez względu na kraj pochodzenia każdy ubezpieczony ma te same prawa i obowiązki. Pracodawcy, zatrudniając obcokrajowców, muszą za nich opłacać składki na takich samych zasadach, jak za Polaków. Dlatego też przy okazji publicznych dyskusji na ten temat, jak mantra pojawia się zdanie, że cudzoziemcy pomagają finansować ZUS. Owszem, pomagają, ale tylko wtedy, gdy wpłacają składki. Nie można jednak zapominać, że ci ludzie nie wpłacają składek w próżnię – zasilając FUS, nabywają prawa do emerytury. I co warto podkreślić – nie jest wymagany żaden staż, aby to świadczenie otrzymać.
A zatem każda wpłacona składka emerytalna może w przyszłości oznaczać konieczność wypłaty emerytury. Zawarcie umów o koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego powoduje zaś m.in. to, że w niektórych przypadkach, obliczając emeryturę dla cudzoziemca, ZUS będzie musiał nawet doliczyć mu staż pracy zdobyty za granicą. I właśnie doliczanie stażu pracy dla obywateli Ukrainy wywołuje sporo kontrowersji. Po publikacjach medialnych dotyczących skutków uczestnictwa Ukraińców w polskim systemie ubezpieczeń społecznych na forach internetowych zawrzało. Co rusz pojawiają się informacje, że nawet przy minimalnym stażu pracy w Polsce Ukrainiec otrzyma minimalną polską emeryturę. Takie stwierdzenie to jednak zbytnie uproszczenie. Aby przedstawić ten mechanizm, trzeba zacząć od określenia ogólnych zasad przyznawania minimalnej emerytury (bez względu na obywatelstwo i postanowienia umów koordynujących).
Z którymi krajami koordynujemy systemy zabezpieczenia społecznego
Otóż z punktu widzenia finansów państwa najbardziej niekorzystna jest sytuacja, gdy ubezpieczony przez całe swoje życie zawodowe wpłacał bardzo niskie składki, ale jego staż ubezpieczeniowy jest wystarczający do uzyskania minimalnej emerytury. Aby ją otrzymać, trzeba się legitymować stażem wynoszącym co najmniej 20 lat (kobiety) i 25 lat (mężczyźni). Przy takim okresie stażu nie jest istotne, jak małe składki się odprowadziło – emerytura zostanie bowiem zawsze podwyższona do gwarantowanej wysokości (obecnie to 1029,80 zł brutto). Brakującą do tego poziomu kwotę finansują wszyscy podatnicy, a nie tylko ci odprowadzający składkę emerytalną (formalnie to ZUS wypłaca dopłatę wraz z emeryturą, ale podlega ona refundacji z budżetu państwa). Jak podkreśla ZUS, takie same zasady będą miały zastosowanie do cudzoziemca. Jeśli w Polsce osiągnie 20- lub 25-letni staż ubezpieczeniowy, będzie miał prawo do minimalnej emerytury. Teoretycznie więc, jeśli nie osiągnął tego stażu, to nie miałby prawa do podwyższenia świadczenia, nawet gdyby emerytura wyliczona w oparciu o odprowadzone składki okazała się bardzo niska. Jednak dzięki zastosowaniu zasady sumowania okresów (wynikającej z umów koordynujących) taka osoba może otrzymać tzw. dopłatę do minimum (o czym szczegółowo będzie mowa dalej). Jak jednak podkreśla Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, dopłata do najniższej polskiej emerytury nie wynika wprost z postanowień jakiejkolwiek umowy, lecz z treści polskich przepisów krajowych, a dokładnie z art. 85 i 87 ust. 1 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1270). Jak z kolei wyjaśnia ZUS, dopłata do minimum jest różnicą między najniższą polską emeryturą (lub rentą) a sumą świadczeń polskiego i zagranicznego. Jeżeli zatem emeryt (rencista) otrzymuje zagraniczną emeryturę (rentę) z państwa członkowskiego UE/EFTA lub państwa, z którym Polskę łączy umowa międzynarodowa o zabezpieczeniu społecznym, przy obliczaniu dopłaty do minimum uwzględnia się wysokość zagranicznego świadczenia. ZUS podkreśla, że im wyższe jest zagraniczne świadczenie, tym niższa jest wysokość dopłaty do minimum (patrz przykład).
przykład
Jaka będzie różnica
Osoba zamieszkała w Polsce uprawniona jest do emerytury z art. 24 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1270). Otrzymuje też emeryturę zagraniczną.
Wysokość najniższej polskiej emerytury = 1029,80 zł
Wysokość wyliczonej polskiej emerytury z art. 24 ustawy = 400 zł
Wysokość otrzymywanej zagranicznej emerytury w polskich złotych = 500 zł
Obliczenie dopłaty do minimum: 1029,80 zł – (400 zł + 500 zł) = 129,80 zł
ZUS wypłaci osobie uprawnionej: 529, 80 zł (400 zł + 129,80 zł) ©℗
Oprac. ZUS, 31.08.2018 r.
Trzeba jednak zaznaczyć, że dopłata będzie przysługiwała jedynie wtedy, jeśli łączny staż ubezpieczeniowy z obu krajów będzie wynosił przynajmniej 20 lub 25 lat (np. w przypadku kobiety może to być 10 lat w Polsce i 10 lat na Ukrainie). Jeśli będzie mniejszy, dopłata nie będzie się należeć. Należy przy tym podkreślić, że do okresu ubezpieczeniowego, uwzględnianego do prawa do polskiego świadczenia, zalicza się wszystkie polskie okresy składkowe i nieskładkowe wskazane w ustawie o emeryturach i rentach z FUS, a więc także np. okresy pobierania zasiłku macierzyńskiego.
Jak więc widać, podwyższenie emerytury cudzoziemca do minimalnej kwoty będzie odbywało się z uwzględnieniem świadczenia otrzymywanego z innego kraju. Problem może pojawić się wtedy, jeśli świadczenie otrzymywane np. z Ukrainy, mimo sporego stażu tam osiągniętego, będzie bardzo niskie w przeliczeniu na złotówki. Wówczas – przy niskich składkach odprowadzonych w Polsce i jednoczesnym bardzo niskim świadczeniu uzyskiwanym za granicą – może się okazać, że dopłata będzie miała spory procentowy udział w całości emerytury wypłacanej przez ZUS.
opinia eksperta
Obecnie zagrożeń nie widać
Łukasz Kozłowski główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich
Międzynarodowe umowy o zabezpieczeniu społecznym oparte są o zasadę równości stron. Oznacza to, że obywatele kraju bardziej rozwiniętego gospodarczo nie mogą być traktowani na lepszych warunkach w ramach systemu zabezpieczenia funkcjonującego po drugiej stronie niż ci pochodzący z kraju o słabszej pozycji ekonomicznej. Warto zauważyć, że Polska przez te umowy zabezpiecza sytuację swoich obywateli podejmujących pracę za granicą, a w warunkach globalizacji zdarzają się też przypadki zatrudniania np. polskich menedżerów czy specjalistów w krajach niebędących tradycyjnymi destynacjami (celami – red.) naszej emigracji zarobkowej. Tego rodzaju umowy posiadamy również z krajami bogatszymi od Polski, takimi jak USA, Kanada czy Australia. Koordynacja systemów zabezpieczenia społecznego występuje również w ramach Unii Europejskiej. Daleko posunięta selektywność w dobieraniu partnerów do tych umów wydaje się zatem niewskazana.
Trzeba podkreślić, że świadczenia w części wynikającej z podlegania ubezpieczeniom społecznym w kraju macierzystym są finansowane przez system ubezpieczeń społecznych kraju pochodzenia. W konsekwencji – w wyniku zawartej umowy międzynarodowej – Polska nie bierze na siebie ciężaru finansowania np. ukraińskich emerytur wypracowanych poza naszym krajem. Jedynym możliwym wyjątkiem jest kwestia emerytury minimalnej i zaliczania okresów stażowych uprawniających do otrzymania świadczenia na najniższym gwarantowanym poziomie. Ale także i w tym przypadku mamy do czynienia z ograniczeniami polegającymi na tym, że warunkiem wypłaty świadczenia przez polski ZUS jest stały pobyt na terenie Polski. Należy zauważyć, że uzyskanie prawa stałego pobytu przez obywateli krajów, z których pochodzi najwięcej cudzoziemców przyjeżdżających do pracy w Polsce, jest obecnie stosunkowo trudne. Ponadto poziom emerytury minimalnej w Polsce nie jest na tyle atrakcyjny, by stanowić zachętę do masowej migracji na stałe do Polski osób w wieku przedemerytalnym, biorąc pod uwagę w szczególności wyższe koszty utrzymania ponoszone przez przyjezdnych (wynikające np. z konieczności wynajmu mieszkania zamiast posiadania go na własność).
Tak długo, jak nie widzimy występowania na poważną skalę nadużyć związanych z koordynacją systemów zabezpieczenia społecznego na niekorzyść ZUS, wypowiadanie, renegocjowanie lub odstępowanie od podpisywania nowych umów międzynarodowych o zabezpieczeniu społecznym nie wydaje się mieć uzasadnienia. Ich konstrukcja, związana z współfinansowaniem świadczeń przez kraj pochodzenia oraz konieczność stałego pobytu na emeryturze w kraju docelowym, wydaje się zabezpieczać przed większością potencjalnych ryzyk. Takie umowy podnoszą również atrakcyjność Polski jako kraju docelowego dla imigrantów zarobkowych – dzięki temu, że np. przyjeżdżający czterdziestolatek nie musi zaczynać budowy historii ubezpieczeniowej od nowa – co jest bardzo istotne, biorąc pod uwagę niedobory kadrowe w naszej gospodarce. Problemy wynikające z tych umów mogłyby się pojawić wtedy, gdyby nastąpiło w polskim systemie odejście od mechanizmu zdefiniowanej składki na rzecz gwarancji relatywnie wysokiej emerytury minimalnej lub tzw. emerytury obywatelskiej. W obecnych warunkach, wbrew wyrażanym czasem obawom, rozszerzanie zakresu koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego nie wydaje się jednak poważnym zagrożeniem. ©℗
Trzeba mieszkać w Polsce
Kolejnym warunkiem, który musi spełnić cudzoziemiec, aby otrzymać dopłatę, jest zamieszkiwanie w Polsce. Nie będzie więc możliwa sytuacja, w której obywatel np. Ukrainy lub Mołdawii mieszka w swoim kraju, a pobiera polską emeryturę wraz z dopłatą. Jeśli tam wróci, ZUS będzie wypłacał mu jedynie emeryturę wyliczoną według opłaconych składek, bez dopłaty. Emerytura według składek jest bowiem niezależna od miejsca zamieszkania.
Czy nie istnieje tu jednak ryzyko wyłudzania świadczeń? Nietrudno wyobrazić sobie sytuację, w której cudzoziemiec oficjalnie mieszka w Polsce, ale tak naprawdę przebywa na Ukrainie. Tam bowiem emerytura w wysokości polskiego minimum jest o wiele więcej warta niż w Polsce.
Ministerstwo Pracy zapewnia jednak, że ZUS jest dobrze przygotowany na takie przypadki. Zamieszkiwanie w Polsce jest sprawdzane zarówno na etapie składania wniosku o świadczenie, jak i w okresie jego wypłaty. Podkreśla, że osoby pobierające świadczenia są prawnie zobowiązane poinformować ZUS o każdej zmianie adresu. Jeśli świadczeniobiorca zatai informację o powrocie do ojczyzny, musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi ze strony ZUS, w tym z wszczęciem postępowania o zwrot nienależnie pobranych świadczeń – z postępowaniem egzekucyjnym włącznie – oraz z potencjalną odpowiedzialnością karną. Zdaniem Łukasza Kozłowskiego, głównego ekonomisty Federacji Przedsiębiorców Polskich, konstrukcja umów koordynujących, związana ze współfinansowaniem świadczeń przez kraj pochodzenia, a także konieczność stałego pobytu na emeryturze w kraju docelowym, wydaje się zabezpieczać przed większością potencjalnych ryzyk. Zauważa, że tak długo, jak nie widzimy występowania na poważną skalę nadużyć związanych z koordynacją systemów zabezpieczenia społecznego na niekorzyść ZUS, wypowiadanie, renegocjowanie lub odstępowanie od podpisywania nowych umów międzynarodowych o zabezpieczeniu społecznym nie wydaje się mieć uzasadnienia.
Stanowisko Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z 23 i 29 sierpnia 2018 r. sprawie zawierania umów o zabezpieczeniu społeczny
DGP: Czy ministerstwo przeprowadzało analizy, jak zawieranie umów o koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego w szczególności w zakresie świadczeń emerytalnych wpłynie na przyszły stan Funduszu Ubezpieczeń Społecznych?
MRPiPS: W przypadku każdej projektowanej umowy o zabezpieczeniu społecznym prowadzone są analizy i próby oszacowania, na ile to możliwe, przewidywanych skutków wejścia w życie umowy. Analizy/szacunki każdorazowo są wskazywane w uzasadnieniu do wniosku o zgodę na podpisanie umowy i konsultowane z polskimi instytucjami ubezpieczeniowymi, tj. ZUS i KRUS.
DGP: Ostatnio podpisane zostały umowy z Turcją i Mołdawią. Czy nie ma zagrożenia, że wydatki z FUS (np. na wyrównanie emerytur osób, które wcześniej pracowały w Turcji) przewyższą ewentualne wpływy (składki)?
MRPiPS: Szacunki dotyczące umów z Turcją i Mołdawią nie dawały podstaw do uznania wejścia w życie tych umów za zagrożenie dla finansów Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Należy zaznaczyć, że umowa z Turcją jeszcze nie weszła w życie.
DGP: Czy Polska planuje zawarcie kolejnych umów o koordynacji systemów z innymi krajami? Jeśli tak, to z jakimi? Dlaczego wybrano te kraje?
MRPiPS: Tak, Polska planuje zawarcie kolejnych umów o koordynacji systemów z innymi krajami. Ministerstwo w pierwszej kolejności stara się podejmować negocjacje umów o zabezpieczeniu społecznym z państwami:
– z którymi ich zawarcie jest istotne dla ochrony interesów ubezpieczeniowych potencjalnie dużej, wyraźnie sygnalizującej potrzebę zawarcia takich umów, grupy osób, szczególnie Polonii zamieszkałej w tzw. „państwach trzecich” lub
– z którymi jest to wskazane ze względu na gospodarcze interesy Polski.
Biorąc pod uwagę powyższe kryteria, obecnie trwają negocjacje z Republiką Białorusi. Prowadzone są także działania w celu uzyskania zgody na negocjacje umów z Republiką Serbii oraz Republiką Azerbejdżanu. Ponadto w 2013 r. Ministerstwo uzyskało zgodę na negocjacje umów z Japonią oraz Indiami, jednak nie zostały one dotychczas podjęte z uwagi na brak woli drugiej strony. Ministerstwo czyni też starania o podjęcie rozmów w sprawie umowy o zabezpieczeniu społecznym z Kazachstanem, ale w tym przypadku także brak jest zainteresowania sprawą ze strony władz Kazachstanu. Warto też odnotować, że zostały już podpisane i czekają na zakończenie procesu ratyfikacji i wejście w życie umowy zawarte przez Polskę z Państwem Izrael oraz Mongolią. Natomiast 1 września 2018 r. wchodzi w życie porozumienie o zabezpieczeniu społecznym między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Quebecu.
DGP: Polska zawarła w 2012 r. podobną umowę z Ukrainą. Czy w chwili zawierania umowy brała pod uwagę zwiększoną imigrację zarobkową obywateli Ukrainy w takiej skali, jak to ma miejsce w chwili obecnej?
MRPiPS: Każda umowa o zabezpieczeniu społecznym jest zawierana w określonych warunkach politycznych, społecznych, ekonomicznych, które z czasem (w trakcie jej obowiązywania) mogą ulegać zmianom. Raczej trudno oczekiwać, aby 2012 r. było wiadome, jak będzie kształtowała się imigracja zarobkowa obywateli Ukrainy do Polski, tak jak w roku 2018 trudno przewidzieć, na ile obecna tendencja w tym zakresie utrzyma się, a na ile ulegnie zmianie np. w roku 2025 i w jaki sposób. Zatrudnienie obywateli Ukrainy w Polsce ma i prawdopodobnie będzie miało ścisły związek z sytuacją na polskim i ukraińskim rynku pracy. To, że obecnie obserwuje się spore zainteresowanie obywateli Ukrainy zatrudnieniem w Polsce, nie oznacza, że taki trend będzie utrzymywał się także w dalszej perspektywie czasowej.
DGP: Czy nie ma zagrożenia dla finansów FUS w związku ze zwiększoną imigracją także osób, które większość swojego zawodowego życia przepracowały na Ukrainie i nie odprowadzały składek do FUS? Czy w związku ze zwiększoną imigracją strona polska zamierza renegocjować umowę?
MRPiPS: To, że ktoś emigrował z Ukrainy do Polski, nie oznacza żadnych konsekwencji dla FUS. Konsekwencje w postaci konieczności wypłaty świadczeń wystąpią wyłącznie w odniesieniu do tych osób, które podjęły w Polsce legalne zatrudnienie i opłacają składki do polskiego systemu. Tylko te osoby w przyszłości będą mogły ubiegać się np. o prawo do polskiej emerytury. Wyłączeni z tej możliwości będą obywatele Ukrainy, którzy nie zostali zgłoszeni do ubezpieczeń w Polsce, mimo że pracują w Polsce. Ponadto wypłaty świadczeń dokonywane przez ZUS ze środków FUS są konsekwencją wcześniejszego opłacania w Polsce składek na ubezpieczenie społeczne. Skoro z tytułu zatrudnienia wykonywanego w Polsce odprowadzane są składki do polskiego systemu ubezpieczeń społecznych, to konsekwentnie, w przyszłości, muszą też być wypłacane np. świadczenia emerytalne, zgodnie z zasadami określonymi przez polskie przepisy emerytalne.
DGP: Jakie korzyści finansowe z zawarcia umowy uzyskał FUS (lub szerzej strona polska), której by nie uzyskał bez takiej umowy?
MRPiPS: Umowy o zabezpieczeniu społecznym są zawierane przede wszystkim z uwagi na zabezpieczenie interesów osób migrujących, w omawianym przypadku podejmujących zatrudnienie w Polsce i na Ukrainie. Zawarcie takiej umowy jest rozpatrywane z punktu widzenia interesów tej grupy osób, a nie z punktu widzenia korzyści FUS. To, że z FUS są finansowane określone świadczenia, jest naturalne, gdyż w tym celu Fundusz ten został utworzony. Jednakże wypłata świadczeń z FUS następuje po spełnieniu ustawowych warunków wymaganych do nabycia danego świadczenia, nie zaś za sam fakt bycia obywatelem Ukrainy, który przeniósł się do Polski. W celu uzyskania świadczeń finansowanych ze środków FUS konieczne jest posiadanie polskich okresów ubezpieczenia, a tym samym podjęcie legalnego zatrudnienia i opłacanie składek do polskiego systemu ubezpieczeń społecznych. Nie jest możliwe wypłacanie z polskiego systemu ubezpieczenia społecznego (FUS) emerytur za okresy pracy (ubezpieczenia) przebyte na Ukrainie, czyli okresy, za które składki zostały odprowadzone do ukraińskiego systemu ubezpieczenia społecznego. Za okresy pracy na Ukrainie zobowiązaną do rozpatrzenia prawa do świadczenia i jego wypłaty jest ukraińska instytucja ubezpieczeniowa. Natomiast polska emerytura jest przyznawana i wypłacana wyłącznie za czas pracy (opłacania składek ubezpieczeniowych) w Polsce.
Warto zauważyć, że według stanu na 30 czerwca 2018 r. liczba ubezpieczonych, którzy w zgłoszeniu do ubezpieczeń emerytalnego i rentowych podali obywatelstwo ukraińskie, to 403 239 osób. Składki ubezpieczeniowe opłacane przez te grupę osób w istotny sposób zasilają budżet FUS.
DGP: Ile lat musi przepracować (odprowadzać składki) obywatel Ukrainy na terenie Polski, aby ZUS zobowiązany był doliczyć mu staż ubezpieczeniowy zdobyty na Ukrainie w celu uzyskania prawa do polskiej emerytury minimalnej? Czy są jakieś dodatkowe warunki jej uzyskania?
MRPiPS: W odniesieniu do osób objętych tzw. starym systemem emerytalnym wymagane jest co najmniej 12 miesięcy ubezpieczenia. W odniesieniu do osób objętych tzw. nowym systemem emerytalnym minimalny okres nie jest określony. Jednakże należy pamiętać, że w celu uzyskania podwyższenia do kwoty polskiej minimalnej emerytury należy spełnić warunki określone ustawą o emeryturach i rentach z FUS, tj. ukończenie obowiązującego w Polsce wieku emerytalnego, posiadanie minimalnego łącznego (w Polsce i na Ukrainie) stażu ubezpieczeniowego (20 lat kobieta, 25 lat mężczyzna), warunek zamieszkania w Polsce (zmiana miejsca zamieszkania skutkuje utratą podwyższenia do minimum), co jest o tyle istotne, że obywatele Ukrainy wprawdzie są zainteresowani podejmowaniem zatrudnienia w Polsce, ale już niekoniecznie przenoszeniem miejsca zamieszkania z Ukrainy do Polski, szczególnie po ukończeniu wieku emerytalnego.
DGP: Czy inne umowy koordynacyjne (np. z Turcją) są podobnie korzystnie sformułowane dla cudzoziemców?
MRPiPS: We wszystkich nowo zawieranych dwustronnych umowach o zabezpieczeniu społecznym są identyczne reguły dotyczące ustalania prawa do emerytur z zastosowaniem postanowień umownych. Należy jednak zauważyć, że żadna z tych umów nie definiuje warunków uzyskania prawa do polskiej emerytury, zasad wypłaty polskiej emerytury najniższej (minimalnej), jak też zasad dopłaty do polskiej emerytury najniższej. Umowa jedynie wprowadza pewne zasady (reguły) ułatwiające nabywanie prawa do polskich i zagranicznych emerytur przez osoby migrujące, a więc podejmujące w czasie swej aktywności zawodowej pracę zarówno w Polsce, jak i drugim umawiającym się państwie. Zasady te mają na celu ochronę pracownika migrującego przed utratą prawa do emerytury z tego tylko powodu, że aktywność zawodowa nie została ograniczona do jednego państwa. Zasady mające istotne znaczenie w omawianym zakresie to: zasada sumowania okresów ubezpieczenia oraz zasada równego traktowania. Zasada sumowania okresów ubezpieczenia ułatwia uzyskanie prawa do polskiej i/lub zagranicznej emerytury w sytuacji, gdy okres ubezpieczenia przebyty w jednym z państw jest zbyt krótki do nabycia prawa do emerytury, zgodnie z przepisami wewnętrznymi tego państwa. Natomiast zasada równego traktowania zobowiązuje do traktowania obywatela obcego państwa tak jak obywatela Polski w zakresie obowiązków i uprawnień wynikających z polskich przepisów o zabezpieczeniu społecznym, w tym polskich przepisów emerytalno-rentowych. Obowiązek stosowania tej zasady formułuje nie tylko każda z zawieranych umów, ale także art. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Obowiązek wypłacania, pod ustawowo określonymi warunkami, dopłaty do najniższej polskiej emerytury nie wynika zatem wprost z postanowień jakiejkolwiek umowy, lecz z postanowień polskich przepisów wewnętrznych, tj. art. 85 i 87 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS.
DGP: Czy w związku z tym, że prawo do polskiej emerytury będzie przysługiwało wtedy, gdy cudzoziemiec będzie miał miejsce zamieszkania w Polsce, ministerstwo nie obawia się nadużyć – podawania fikcyjnego miejsca zamieszkania w Polsce, podczas gdy cudzoziemiec będzie mieszkał tak naprawdę na Ukrainie, gdzie polska emerytura będzie miała o wiele większą wartość? Czy resort przewiduje kontrole miejsc zamieszkania takich osób, np. przez pracowników ZUS?
MRPiPS: Zamieszkiwanie w Polsce jest sprawdzane zarówno na etapie składania wniosku o świadczenia, jak również w okresie wypłaty świadczenia. Osoby ubiegające się o polskie emerytury w formularzu wniosku o emeryturę składają oświadczenie o miejscu zamieszkania, a cudzoziemcy dodatkowo przedkładają dokument potwierdzający zamieszkanie w Polsce. Szczególnie istotne jest także to, że ZUS współpracuje ze swoim odpowiednikiem na Ukrainie, tj. z Funduszem Emerytalnym Ukrainy. Procedury stosowane przez ZUS i Fundusz Emerytalny Ukrainy przy obsłudze wniosków emerytalno-rentowych wymuszają weryfikację w drodze współpracy administracyjnej, szeregu informacji dotyczących przyznawania i wypłaty świadczeń, w tym również dane adresowe świadczeniobiorców. O wyjeździe z Polski informują też sami świadczeniobiorcy z uwagi na konieczność prawidłowej obsługi przez ZUS podatku dochodowego od emerytur i rent. Świadczeniobiorcy jako podatnicy są prawnie zobowiązani poinformować ZUS o każdej zmianie adresu. W sytuacji zatajenia takiej informacji osoba zainteresowana musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi ze strony ZUS, w tym z wszczęciem postępowania o zwrot nienależnie pobranego świadczenia, z postępowaniem egzekucyjnym włącznie oraz z potencjalną odpowiedzialnością karną.
Niska emerytura nie zachęca
Czy to oznacza, że obawy o dopłacanie do emerytur dla cudzoziemców są przesadzone? Na razie dopłaty stanowią jedynie niewielki ułamek wypłacanych przez ZUS środków. Organ rentowy szacuje, że otrzymuje je zaledwie 1,5 proc. osób, którym w ogóle przyznano emerytury z zastosowaniem przepisów koordynujących. Jednak wraz ze wzrostem imigracji zarobkowej z krajów o gorszej sytuacji ekonomicznej odsetek ten z pewnością będzie się zwiększał. Wbrew obiegowym opiniom ich świadczenie nie zostanie w pełni podwyższone do minimalnej polskiej emerytury, bo w tej kwocie trzeba będzie jeszcze uwzględnić świadczenie otrzymywane z innego kraju. Uzyskiwana emerytura będzie jednak tym większa, im niższą obcokrajowiec wypracował za granicą.
1,5 proc. według szacunków ZUS tylu cudzoziemcom, którym ZUS przyznał emeryturę z zastosowaniem przepisów umów międzynarodowych o zabezpieczeniu społecznym, przysługuje dopłata do minimum
541 tys. tylu cudzoziemców było zgłoszonych do ubezpieczeń na koniec II kwartału 2018 r. – w tym najwięcej: 403 tys. Ukraińców
Nie ulega przy tym wątpliwości, że dopłatę sfinansują polscy podatnicy. W większości przypadków nie będzie ona jednak duża. Ponadto, jak zauważa Łukasz Kozłowski, poziom emerytury minimalnej w Polsce nie jest na tyle atrakcyjny, by stanowić zachętę do masowej migracji na stałe do Polski osób w wieku przedemerytalnym – biorąc pod uwagę w szczególności wyższe koszty utrzymania ponoszone przez przyjezdnych. Nie wiadomo poza tym, jak będzie wyglądała w przyszłości sytuacja ekonomiczna w Europie. Zauważa to resort pracy, którego zdaniem to, że obecnie obserwuje się spore zainteresowanie obywateli Ukrainy zatrudnieniem w Polsce, nie oznacza, że taki trend będzie utrzymywał się dłużej.©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu